Poznań Motor Show: przejechałem się Audi e-tronem z kamerami zamiast lusterek

7710 zł. Tyle trzeba dopłacić, by elektryczne Audi e-tron zamiast tradycyjnych lusterek miało kamery z wyświetlaczami. Podczas Poznań Motor Show miałem okazję wypróbować to rozwiązanie i jestem zarówno oczarowany, jak i sceptyczny.

Audi e-tron wygląda jak koncept, ale można go dostać w salonach

Audi e-tron wygląda jak koncept, ale można go dostać w salonach (Fot. Mateusz Lubczański)

W projektowaniu aut elektrycznych ważna jest jedna rzecz: opór powietrza. To dlatego te samochody mają opływowy kształt, chowane klamki, a w przypadku Audi e-trona kamery zamiast lusterek. Nie jest to wyposażenie standardowe, a kosztująca 7710 zł opcja. Przy cenie samego samochodu – od 342 800 zł – nie jest to duży wydatek, a sprawia, że SUV wygląda jeszcze nowocześniej. Pytanie, jak się z tym jeździ.

Patrz w ekrany, bo lusterka to przeżytek. Wizja z konceptów wjeżdża na drogi

Krytykujący nowoczesne rozwiązania mają nowy ulubiony temat: kamery zamiast lusterek. Mówią, że wprowadzą chaos na drodze i na pewno nie będą…

Nurtowało mnie to odkąd po raz pierwszy zobaczyłem przedprodukcyjny prototyp "elektryka" od Audi. Sprawa nabrała znaczenia, gdy kolejne marki pokazywały auta z tym rozwiązaniem. W przyszłości prawdopodobnie pożegnamy tradycyjne lusterka, co jest i dobrą, i złą wiadomością, ale po kolei.

Kluczyki do e-trona odebrałem podczas Poznań Motor Show. Ja miałem okazję poprowadzić to auto, ale Audi oferuje też przejażdżki na miejscu pasażera dla każdego z odwiedzających targi. Wystarczy się zapisać na listę.

Pierwsze, co zrobiłem po wejściu do auta, to ustawienie obrazu pod siebie. Nie ma tutaj dżojstików, a obraz dostosowuje się za pomocą ekranu dotykowego po stronie kierowcy. Za pomocą jednego przycisku wybieram, którą kamerą steruję.

Dzień dobry państwu!

Przestawiłem przełącznik kierunku jazdy na D i w kompletnej ciszy wyjechałem spod ładowarki. Szybko opuściłem teren targów i natrafiłem na pierwszy problem. Człowiek przyzwyczajony do lusterek wygląda przez okno, w E-Tronie trzeba patrzeć się na wysokość górnej części drzwi.

Audi przewidziało dodatkowe tryby, jak autostradowy, który ułatwia jazdę z wysokimi prędkościami, ale nie miałem okazji go wypróbować. Na ekranach pojawiają się też zielone wskaźniki włączonych kierunkowskazów oraz żółta krawędź sygnalizująca, że w martwym polu jest jakiś pojazd. Trochę dziwne, że Audi nie postawiło na szerszy obiektyw, ale może chodziło to, że wtedy obraz byłby mniejszy.

Zobacz również: Dacia - Podróże od ręki

Kamera zamiast lusterka w Audi e-tron

Zwykłe lusterka mają jedną niepodważalną zaletę. Można się wychylić, by dojrzeć coś, czego nie widać w normalnej pozycji za kierownicą. Przesuwając głowę w lewo czy w prawo zmieniamy pole widzenia, czego nie można zrobić w przypadku kamer. Ktoś powie, że zawsze można je przestawić, ale jest to czynność, która wymaga dłuższego oderwania wzroku od drogi.

Do tego wszystkiego udało mi się przyzwyczaić po około 20 minutach jazdy. Wtedy mogłem poczuć się, jakbym jechał samochodem koncepcyjnym. Szkoda, że wtedy też skończyła się moja przejażdżka e-tronem. Na liście pytań bez odpowiedzi pozostało ciągle wiele pozycji. Jak te kamery sprawują się w nocy? Jak działają w deszczu? Wreszcie: jak będzie z awaryjnością tego rozwiązania?

Nie dalej jak w zeszłym tygodniu system multimedialny w testowanym przeze mnie samochodzie zawiesił się. Nie pomogło wyłączenie i włączenie auta, próbowałem nawet z niego wyjść i je zamknąć. Ekran nie reagował na komendy. Dopiero przytrzymanie kombinacji przycisków pozwoliło zrestartować system. Co, gdy w Audi e-tronie zawieszą się kamery? W jednym z egzemplarzy w Poznaniu ekran zrobił się dziwnie przyciemniony i nie reagował na dotyk. To pokazuje, że ta technologia jeszcze nie jest doskonała.

Podoba mi się, że mimo to Audi próbuje. Moim zdaniem wprowadzenie tego jako opcji jest świetnym pomysłem, bo daje klientom wybór. Chcesz skorzystać z tego innowacyjnego rozwiązania? Proszę bardzo. Wolisz tradycyjne lusterka? Nie ma problemu. Bez ryzyka, które podjął producent, kamery ciągle byłyby niespełnioną wizją z konceptów, a tak jesteśmy o krok bliżej do dopracowania tego pomysłu.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Relacje:

Mądre zakupy - trend "smartshopingu" dotyczy również samochodów Hyundaiem przez Antarktydę: jak wnuk Shackletona przeszedł do historii Pokaz siły Hyundaia na Poznań Motor Show: premiera zupełnie nowego Santa Fe i elektrycznej Kony 15 lat Škody Octavii RS - test na Torze Poznań W Paryżu Hyundai prezentuje trzy oblicza. Każde z nich powinno was zachwycić Drugie oblicze mistrza właściwości jezdnych. Nowy Ford Focus prowadzi się sam Nowy Ford Focus na Torze Łódź. Kompaktowy hatchback prowadzi się jak żaden inny Statek kosmiczny na drogę Tesla Model S i Roadster - elektryzujące spotkanie [relacja autokult.pl] Pierwsza jazda nowym Porsche 911 Żywioł, walka i wyścig z czasem. Volvo Gdynia Sailing Days i nasza misja w nowym XC60 Byłem w Zuffenhausen i widziałem rewolucję. Porsche szykuje się na Mission E z hollywoodzkim rozmachem

Popularne w tym tygodniu:

Koenigsegg oficjalnie w Polsce. Szwedzkie mega-auta zawitają na naszych drogach Nowy Rolls-Royce Ghost już w Warszawie. Luksusowy, a skromny Bugatti Chiron, McLaren P1 i wiele innych egzotyków w Warszawie. Takie widoki cały wieczór! Elektryki w Polsce nie muszą jeździć na węgiel. Wiem, bo bezemisyjnie pokonałem 400 km GR Supra GT4: rasowa wyścigówka od Toyoty z bliska