Tesla Model 3 przekonała mnie, że istnieje miłość od pierwszego jeżdżenia

Gdybym miał opisać Teslę Model 3 jednym słowem, wybrałbym "szał". Nie pamiętam drugiego auta, po które ustawiały się tak długie kolejki. Gdybym miał użyć tylko dwóch słów, padłoby na "uzasadniony szał", co zrozumiałem po krótkiej przejażdżce.

Tesla Model 3 nie ma przełomowego wyglądu, ale jest ładna

Tesla Model 3 nie ma przełomowego wyglądu, ale jest ładna (Fot. Michał Zieliński)

Tesla Model 3 – pierwsze wrażenia

Gdy w kwietniu 2017 roku Tesla zaczęła przyjmować zamówienia na Model 3, ludzie oszaleli. Liczba chętnych w systemie rezerwacji rosła szybciej niż hejt na twórców "Gry o tron" po premierze 8 sezonu serialu. Pod salonami amerykańskiego producenta ustawiały się prawdziwe kolejki, ponieważ wszyscy chcieli przynajmniej zobaczyć nowe dziecko firmy Elona Muska. Już po trzech miesiącach na Model 3 było blisko pół miliona chętnych. Skąd to wszystko? Proste: cena.

Model 3 był od początku promowany jako Tesla dla każdego. Bazowy wariant miał kosztować zaledwie 35 tys. dolarów, co relatywnie wydaje się sporą kwotą, ale w porównaniu do Modelu S było okazją. To również niewiele więcej niż średnia cena nowego auta sprzedawanego w USA. Nawet jeśli ta najtańsza "trójka" pojawiła się w ofercie tylko na krótko, ludzie pokochali ten samochód, także w Europie. W marcu 2019 roku Tesla Model 3 trafiła do większej liczby klientów niż sedany Audi A4, BMW Serii 3 czy Mercedes Klasy C.

Tesla Model 3

Sam miałem mieszane uczucia. Po spotkaniu z jednym z pierwszych egzemplarzy w salonie byłem przekonany, że Model 3 to – nie będę ukrywał – gniot. Wystające kable, krzywo przycięte gumy i latająca szyba w drzwiach kierowcy zraziły mnie do tego auta. Optymizmem nie napawały też liczne doniesienie od właścicieli, którzy narzekali na jakość wykonania. Wystarczyło spojrzeć na szerokość szczelin pomiędzy elementami nadwozia, by przekonać się, że obok aut premium to nawet nie stało.

Aż wreszcie pojawiła się okazja, by wypróbować jedną z najtańszych Tesli. Jeździłem nią krótko. Najpierw kwadrans jako pasażer, potem 15 minut za kierownicą. To wystarczyło. Wiem, że ją chcę.

Wnętrze jest przestronne, ale nieprzemyślane

Zacząłem od ponownego przyjrzenia się wnętrzu. Niektóre z mankamentów wykończeniowych zostały rozwiązane. Inne, jak latająca szyba w drzwiach kierowcy, nie. Sama jakość materiałów jest jednak bardzo dobra, a do tego w aucie jest po prostu przyjemnie. Miejsca jest sporo, szczególnie z tyłu, a uczucie przestrzeni potęguje przeszklony z przodu i z tyłu dach.

Wnętrze Tesli Model 3

Model 3 ma dwa bagażniki, a ten tylny jest dodatkowo wyposażony w podwójną podłogę. Gorzej, że po jego otworzeniu woda z szyby może wpływać prosto do przestrzeni bagażowej. Nie spotkałem się jeszcze z samochodem, w którym byłoby takie niedopatrzenie. Sam otwór załadunkowy też jest mały. Dużo bardziej wolałbym, żeby Model 3 był liftbackiem, a nie sedanem.

Zobacz również: Jaguar pogroził Tesli palcem. Elektryczna wersja SUV-a iPace ma 400 KM i prawie 500 km zasięgu

Deska rozdzielcza składa się z poziomego panelu, prostej kierownicy i 15-calowego ekranu dotykowego. Może to wygląda nowocześnie, ale jest szalenie nieintuicyjne. Weźmy na tapet np. przestawianie lusterek. Najpierw trzeba wybrać na ekranie odpowiednią opcją, a potem można regulować lusterko korzystając z lewego dżojstika na kierownicy. Tak, prawe lusterko też się przestawia lewym dżojstikiem. Prawy chyba wtedy nic nie robi.

Za to Model 3 jeździ genialnie

Tesla Model 3

Koniec oglądania, czas się przejechać. Dźwignią za kierownicą wybieram D i powoli wyjeżdżam ze (to nie żart) stacji benzynowej.
– Auto jest w trybie Sport – ostrzega mnie przedstawicielka Tesli jadąca na prawym fotelu.
– Właśnie taki chciałem – odpowiadam i wciskam prawy pedał. Auto katapultuje do przodu. Przypominam sobie, że na tylnej klapie jest napis "Dual Motors", co oznacza, że ten egzemplarz ma napęd na cztery koła i ponad 370 KM. Nic dziwnego, że przyspieszenie robi wrażenie.

To jednak nic nowego. W końcu jeździłem już Modelem S i Modelem X, więc przywykłem, że Tesle są szybkie. Pamiętałem też, że nie jeżdżą specjalnie dobrze. Tymczasem Model 3 jest zupełnie inny. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a zawieszenie pewnie trzyma auto w zakrętach. Specjalnie wchodzę w jeden z łuków z za dużą prędkością spodziewając się podsterowności, ale nic takiego się nie dzieje. Model 3 po prostu jedzie tam, gdzie powinien jechać. W kwestii prowadzenia jest to zdecydowanie konkurent Jaguara I-Pace'a.

Tesla Model 3 najbardziej zaskoczyła mnie prowadzeniem

Gorzej jest z komfortem. Zawieszenie jest twarde, a samo auto bardzo sztywne. Obawiam się, że na kiepskich drogach jazda Modelem 3 nie byłaby przyjemna. Co prawda w ustawieniach mogłem wybrać tryb "komfort", ale zmieniał on tylko reakcję na pedał gazu i siłę z jaką działa wspomaganie układu kierowniczego. Dla mnie to nie problem, ale jeśli ktoś szuka wygody, to powinien zainteresować się droższym Modelem S.

W trakcie jazdy wychodzi też wada pomysłu, by wszystko było wyświetlane na wielkim ekranie na środku deski rozdzielczej. Każde sprawdzenie, z jaką prędkością jadę, wymagało oderwania wzroku od drogi i odszukania tej informacji na "tablecie". Zabrakło mi tutaj wyświetlacza head-up, który idealnie pasuje do futurystycznego stylu najmniejszej Tesli.

Jestem na tak

Jeździłem wieloma autami elektrycznymi i z dotychczasowych to właśnie Model 3 najchętniej postawiłbym w swoim garażu. Kto wie, może przy dłuższym teście wyszłyby na jaw inne mankamenty, ale auto mi się podoba. Moim zdaniem wygląda świetnie, jest przestronne i bardzo odpowiada mi sposób, w jaki jeździ, czyli zalicza trzy ważne punkty.

Tesla Model 3 nie ma kluczyka. Tutaj jest po prostu mała karta

Kupując je w Polsce trzeba jednak pamiętać, że obecnie serwisowanie tego samochodu to problem. Najbliższy punkt znajduje się w Berlinie, a z różnych historii wiem, że poziom obsługi klienta nie jest tam wysoki. Co prawda Tesla szykuje się do otworzenia przedstawicielstwa w Polsce, ale nie było jeszcze żadnego oficjalnego komunikatu.

Konkurencja będzie miała twardy orzech do zgryzienia. Wkrótce na polski rynek trafi Kia e-Soul, która może nie jeździ tak dobrze, ale też ma świetny zasięg i znacznie atrakcyjniejszą cenę. Volkswagen szykuje się do wprowadzenia kompaktowego ID.3, z kolei Szwedzi otwarcie mówią, że Polestar 2 powstał, by zagrozić Tesli Modelowi 3. Kto wyjdzie zwycięsko? Nie mogę się doczekać, aż poznam odpowiedź na to pytanie.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Volkswagen Scirocco 2,0 TSI DSG Shark - ponad przeciętnością [test autokult.pl] Dawid kontra Goliat. Wyścig Kii Picanto i ciężarowego MAN-a Mercedes-Benz Klasy X - pójść na łatwiznę z gotowcem? Nie tym razem Nissan Juke: druga generacja to subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Volkswagen Golf Alltrack 2.0 TDI 4Motion DSG - test, opinia, spalanie, cena Dacia Duster Blackstorm - test [wideo] Hyundai i30 Turbo 1.6T vs Mazda 3 2.0 Skyactiv-G - silnik doładowany czy wolnossący? Mini John Cooper Works Rally: jak prowadzi się najnowszy wóz Rajdu Dakar? Chevrolet Aveo 4d 1,3 Diesel LTZ - więcej, niż myślisz [test autokult.pl] Renault Trafic: mała furgonetka do miasta. Tania, ekonomiczna i do tego mocna Peugeot 308 1,6 e-HDI Allure - test Audi A5 (2012) – polska premiera [pierwsza jazda autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Test: Volvo V70 2.4T AWD – rodzinne kombi, które uwiodło prezydenta Biję własny rekord spalania. Ile można wycisnąć z 2.0 TDI w Audi A3? Test: Lamborghini Sián FKP 37 z klocków lego: 50 odcieni zielonego Test: Alfa Romeo Giulia po liftingu - dokładnie takich zmian było jej trzeba. Szkoda, że dopiero teraz Test: Mercedes-AMG GLE 53 Coupe - takie powinno być BMW X6! Test: Cupra Formentor – rewolucji nie będzie, ale przyjemności też nie zabraknie Pierwsza jazda: Ford Puma ST to nowe auto starej szkoły Test: BMW X5 M Competition – jednostronny pojedynek z prawami fizyki Test: BMW 118i kontra Audi A3 35 TDI - kompakty się biją, korzysta klient Test: Porsche 718 Cayman GT4 to samochód ostateczny na tor i na drogę Test vlog: Lexus NX 300h jest siódmy rok na rynku, a jego popularność tylko rośnie. Próbuję to zrozumieć Test: Audi RS Q3 Sportback - zapomnijcie o aucie, skupcie się na silniku