Frankfurt 2019: Volkswagen e-up! z większym zasięgiem i niższą ceną

Odświeżony Volkswagen e-Up! nie jest może najbardziej spektakularną premierą tegorocznego salonu we Frankfurcie. Z pewnością jednak należy do najważniejszych debiutów 2019 roku. To auto, które ma szanse sprawić, że napęd elektryczny stanie się bardziej dostępny, a co za tym idzie, znacznie popularniejszy niż dotychczas.

To wciąż ten sam, stary, dobry Up!, choć wyposażony w wydajniejszą baterię i atrakcyjniej wyceniony. Właśnie ten drugi czynnik może zadecydować o jego sukcesie. W Niemczech auto kupimy już za niecałe 22 tysiące euro. Dotychczas było ono znacznie droższe — kosztowało bowiem 26 900 euro. Wszystko wskazuje, że Volkswagen chce przyczynić się do wzrostu popularności elektrycznych pojazdów miejskich.

Frankfurt 2019: Nowy Volkswagen e-up! będzie tańszy i zajedzie dalej

Salon samochody we Frankfurcie będzie miejscem premiery nie tylko Volkswagena ID.3. Swój debiut zaliczy też odświeżony e-up!, który dostanie m.in….

Praktyczne, pudełkowate nadwozie skrywa całkiem bogate wyposażenie. Już w standardzie można liczyć na automatyczną klimatyzację, asystent pasa ruchu, czy radio z Bluetooth. Samochód dzięki nowej baterii przejedzie na pełnym ładowaniu nawet 260 km według cyklu WLTP. Realnie będzie to zapewne około 220 km.

W przypadku korzystania z szybkich ładowarek, 80% pojemności akumulatora zapełnimy po około godzinie. Osiągi są wystarczające jak na typowo miejski pojazd — sprint do setki zajmuje 11,9 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 130 km/h. Za około 2–3 tygodnie powinniśmy poznać polskie ceny elektrycznego Volkswagena. Według proporcjonalnych wyliczeń, bazujących na kwotach z rynku niemieckiego, e-up! nie powinien kosztować więcej niż 80 tysięcy złotych, co przy korzystaniu z państwowych dopłat dałoby realną kwotę około 56 tysięcy złotych.

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Aktualności:

Gokart z silnikiem Hondy CBR 900 - potwór! O dwa rozmiary za duże – Graf Weckerle 911 Carrera S (2013) Ferrari Hyabusa Trike w Tokyo Pierwszy potwierdzony uczestnik klasy hiperaut w Le Mans 2021. W wyścigu pojedzie Aston Martin Valkyrie Polskie drogi są jeszcze gorsze, niż nam się wydaje VW BlueSport uzależniony od Audi i Seata Isuzu D-Max Dakar – rajdowy pick-up z Australii BMW M5 jako 560-konny radiowóz? Emtek, MT [słowniczek terenowy] Tajemnicza zapowiedź sportowego samochodu Peugeota [aktualizcja] Nowe BMW M3 z manualem i 510-konnym silnikiem. Debiut już we wrześniu Porsche Panamera - wideo, oraz informacje

Popularne w tym tygodniu:

500 zł za nietrzymanie rąk na kierownicy? Nowe przepisy jeszcze w tym roku Przepłynęli 5000 km passatem przez ocean. Podróż zajęła aż 119 dni Hyundai iMax N Drift to 8-osobowa, 407-konna zabawka do jazdy bokiem Ojciec wydrukował lamborghini aventadora na drukarce 3D dla syna – jeździ, skręca i hamuje Monstrualny Volkswagen Lupo, przy którym nawet Bugatti Chiron wymięka Mountune wycisnęło 684 KM z 2,3-litrowego silnika Forda Focusa RS Rolls-Royce Ghost za 1,5 mln złotych zderzył się z taksówką w Warszawie Nowy Mercedes-AMG C63 będzie czterocylindrową hybrydą? Ktoś próbuje sprzedać zgliszcza po Ferrari 458 Spider. Jacyś chętni? Wywiadówka nie skończyła się dla nich dobrze. 44 rodziców wróciło z mandatami za parkowanie Poznajcie BMW Serii 2 Gran Coupe z trzycylindrowym silnikiem Hyundai pokazuje, że spalinami Nexo można oddychać