Mini Countryman wbrew pozorom lepiej czuje się na równym asfalcie, a nie poza nim

Mini Countryman wbrew pozorom lepiej czuje się na równym asfalcie, a nie poza nim (fot. Mateusz Lubczański)

Mini Countryman S E ALL4 chce być dobry we wszystkim, ale właśnie przez to zostaje w tyle

Z niecierpliwością czekałem na przejażdżkę hybrydowym Mini Countrymanem S E ALL4. Elektryfikacja miała dołączyć do dużego potencjału podwozia, niezłej użyteczności kabiny i sportowego prowadzenia znanego z "eSek". Teraz już wiem, że hybryda plug-in raczej nie przekona do siebie zainteresowanych elektromobilnością.

Lubię nowe Mini. Pomimo tego, że już dawno odbiegły od swojego pierwowzoru zarówno pod względem wymiarów jak i ceny, dalej wyróżniają się na rynku. Mają szerokie możliwości indywidualizacji i co ważne – przynajmniej dla mnie – świetnie się prowadzą. Już wersja S – niezależnie w jakim nadwoziu/modelu – spełnia wszelkie moje oczekiwania. A w gamie jest przecież jeszcze mocniejszy i szybszy JCW

Lexus UX kontra Mini Countryman i Range Rover Evoque: który hybrydowy crossover najlepszy do miasta?

Według trendów miejskich ulic na topie są teraz małe crossovery i hybrydy. Szansę na sukces zwietrzył tam Lexus, który wprowadza na rynek model UX -…

Wersja S w Coutrymanie również jest interesująca, tym bardziej, że autu bliżej do wyrośniętego hatchbacka — jego prześwit to 165 mm. Countryman S doczekał się napędu hybrydowego plug-in, o nazwie S E, co oznacza, że można ładować go z gniazdka, a w trasie skorzystać z trzycylindrowego silnika o pojemności 1.5 litra. Coś podobnego widzieliśmy w sportowym i uwielbianym przeze mnie BMW i8, więc nadzieje już na starcie były duże.

To jednak pierwsza hybryda plug-in marki Mini. Ma łącznie 224 konie mechaniczne, na co składa się silnik spalinowy napędzający przednią oś (136 koni, łączony z 6-biegową przekładnią Steptronic) oraz 88-konny motor na tylnej osi. Prognozowany zasięg to 42 kilometry. Od razu mówię, że do takich prognoz trzeba podchodzić z rezerwą, bo jeszcze żadna hybryda plug-in jaką jeździłem nie spełniała obietnic producenta.

Mini Countryman S E ALL4

Auto odebrałem z baterią naładowaną na 88 proc., co w trybie elektrycznym pozwoliło na przejechanie po mieście 27 kilometrów. Średnie zużycie energii wynosiło na 16,7 kWh, choć kilka zatłoczonych skrzyżowań podniosłoby wynik do okolic 18 kWh. Na razie więc zużycie energii jest bez szału, ale auto miało 19-calowe felgi i opony o szerokości 225 mm, co nie jest za bardzo eko.

Kolejne kilometry oznaczały wjechanie na autostradę, gdzie mógł wykazać się tylko silnik spalinowy, gdyż układ hybrydowy przy takich prędkościach nie ma tutaj za dużo do roboty. Dzięki temu w ciągu godziny jazdy ponownie udało mi się naładować baterię do ok. 90 proc., a spalanie wyniosło 9,5 litra benzyny bezołowiowej. To ujawnia kolejny problem Mini – przez montaż baterii ucierpiał zbiornik paliwa, który ma tylko 36 litrów pojemności. Dynamika jest wystarczająca, choć prędkość 140 km/h na godzinę naprawdę wydaje się wartością graniczną dla tej konstrukcji.

Zobacz również: Maserati Levante S - test w zaśnieżonych górach

Mini Coutryman S E ALL4

Kolejny test po zjeździe z autostrady to droga krajowa. Stała prędkość 90 km/h i brak korków pozwalają przejechać 30 km do wyczerpania baterii. Później w takich warunkach silnik spalinowy zużyje 5,7 litra benzyny na sto kilometrów. W mieście z kolei ten wynik sięgnie 7,7 litra w trybie hybrydowym, lecz każdy odzyskany przy hamowaniu procent baterii zostanie zużyty na ruszenie spod świateł. Plus jest taki, że pedał hamulca działa jak w normalnym samochodzie, nie trzeba się do niego przyzwyczajać jak np. w hybrydowym Mercedesie. Finalnie jednak nie ma wyjścia – żeby użytkowanie miało sens, trzeba ładować przez kabel.

Mini Coutryman S E ALL4

Bateria umieszczona pod tylną kanapą ma pojemność 7,6 kWh, a ze zwykłego gniazdka można ją naładować w 3 godziny i 15 minut. Jak usłyszałem od kilku osób, zasięg ok. 35 – 40 kilometrów (a częściej mniej) na prądzie nie jest ich w stanie przekonać do ładowania auta poza domem, szukania miejsc, podpinania kabli. Z podobną rezerwą odbiorców spotkałem się gdy jeździłem Golfem GTE, którego katalogowy zasięg to 50 km, ale w praktyce wynosił on ok. 42 kilometry. Tak więc sensownym scenariuszem, niemal jak zawsze w przypadku hybryd plug-in, jest ładowanie przez noc w domu i krótkie trasy w terenie zabudowanym. Inne realia użytkowania stawiają takie rozwiązanie pod znakiem zapytania.

Układ napędowy nie spełnił pokrywanych w nim nadziei, co wynika też z większej niż zazwyczaj wagi auta, przekraczającej teraz 1700 kg. Przekłada się to na prowadzenie, które nie jest już tak atrakcyjne jak w przypadku zwykłych "eSek", choć dalej może dać nieco frajdy. Sprint do setki nie zawodzi — wynosi 6,8 sekundy i odbywa się przy wesołym terkocie trzech cylindrów.

Mini Countryman S E może też przekonywać do siebie wnętrzem – odpowiednio młodzieżowym, z bardzo atrakcyjnymi detalami i wysokim poziomem wykonania. Z punktu widzenia kierowcy irytującym aspektem są dodatkowe opcje w malutkim komputerze pokładowym, co przekłada się na ciągłe przeklikiwanie przez pozycje, które powinny być rozwinięte w systemie multimedialnym. Ponadto mój egzemplarz był bardzo głośny na autostradzie, ale podejrzenia padają na źle zamontowaną uszczelkę drzwi oraz opony Pirelli Cinturato o rozmiarze 225/45R19.

Mini Coutryman S E ALL4

Mini Countryman S E ALL4 dostępny jest od 145 300 zł. "Zwykły" S to koszt 128 800 zł, ale ten sam spalinowy układ połączony z napędem na cztery koła winduje cenę do 145 000 zł. Tak więc jeśli chcesz hybrydę, nie musisz rozciągać i tak napiętego budżetu dla bezemisyjnego transportu. Różnica zakupu, niemal niezauważalna, też zwróci się bardzo szybko. Tyle tylko, że w takim wydaniu ta cała elektromobilność nie za bardzo mnie przekonuje.

Moja opinia o Mini Countryman S E ALL4

Mateusz Lubczański

Zaskakujące jak system, który idealnie sprawdza się w BMW i8, w przypadku Mini Countrymana S E pozostawia sporo do życzenia. Czekam na w pełni elektryczne Mini, które może namieszać na rynku. Hybryda plug-in stara się być dobra we wszystkim, przez co na każdym polu pozostaje w tyle.

Mini Coutryman S E ALL4- wady i zalety

Ogólna ocena6z 10

Plusy:

  • Cena nie różni się tak dramatycznie od wersji spalinowej
  • Zadowalająca dynamika
  • Wykonanie i materiały w kabinie

Minusy:

  • Niski zasięg na napędzie elektrycznym
  • Mały bak paliwa
  • Większa waga to mniejszy fun za kółkiem

Zobacz Mini Coutryman S E ALL4 z bliska

Dane techniczne Mini Coutryman S E ALL4

Mini Countryman Cooper S E ALL4 (2019)

Silnik i napęd:

Układ i doładowanie: R3, turbodoładowany, silnik elektryczny  
Rodzaj paliwa: Benzyna bezołowiowa  
Ustawienie: Poprzecznie  
Rozrząd: DOHC 12V  
Objętość skokowa: 1499 cm³  
Moc maksymalna: 136 KM przy 4400 rpm (moc systemowa układu 224 KM)  
Moment maksymalny: 220 Nm  
Skrzynia biegów: automatyczna 6-biegowa  
Typ napędu: Napęd na cztery koła  
Hamulce przednie: Tarczowe, wentylowane  
Hamulce tylne: Tarczowe  
Zawieszenie przednie: Kolumna typu MacPherson  
Zawieszenie tylne: Wielowahaczowe  
Średnica zawracania: 11,4 m  
Koła, ogumienie przednie: 225/45 R19  
Koła, ogumienie tylne: 225/45 R19  

Masy i wymiary:

Typ nadwozia: Crossover  
Liczba drzwi: 5  
Masa własna: 1735 kg  
Ładowność: 535 kg  
Długość: 4299 mm  
Szerokość: 1822 mm  
Wysokość: 1559 mm  
Rozstaw osi: 2670 mm  
Pojemność zbiornika paliwa: 36 l  
Pojemność bagażnika: 360 / 1250 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 6,8 s  
Prędkość maksymalna: 199 km/h  
Zużycie paliwa (miasto): — l/100 km 7,7 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): — l/100 km 9,5 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): — l/100 km 8,4 l/100 km
Emisja CO2: 55 g/km  
Test zderzeniowy Euro NCAP: 5 gwiazdek  
Cena:
Cena egzemplarza testowego: 145 300 zł  
Wersja silnikowa od: 145 300 zł  
Model od: 105 200 zł  

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Superb po liftingu: z silnikiem benzynowym oszczędna jak diesel Mercedes-Benz Klasy C 250 BlueTEC AMG - test Alfa Romeo Stelvio: warto było czekać na takiego SUV-a Peugeot 508 zadomawia się na rynku. Sprawdzam, co warto do niego zamówić Opel Combo Life 1.2 Turbo: tańsza opcja dla auta rodzinnego. Imponuje funkcjonalnością Ford Focus RS: wreszcie godny następca Escorta Coswortha Volkswagen Touareg 3,0 V6 TDI 245 KM BlueMotion - wódz? [test autokult.pl] BMW 750d xDrive M-Sport kontra Audi A8 4.2 TDI quattro - test Toyota GT86 SOL - oto jestem [pierwsza jazda autokult.pl] Toyota Yaris II vs. Toyota Yaris III - test Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 - królowa śniegu [pierwsza jazda autokult.pl] Ford S-Max 2,0 EcoBoost PowerShift Titanium - niepozorny [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Ferrari Roma to gran turismo na wielkie i szybkie podróże Škoda Scala - test długodystansowy. Czy jest warta kwoty jak za premium? Mercedes-AMG GT R to pierwsze od dawna auto sportowe, którego się bałem. W końcu! Test: Toyota Yaris 1.5 Hybrid Dynamic Force 116 KM - jest droga, ale warta swojej ceny Pierwsza jazda: Škoda Octavia iV, RS iV oraz e-TEC - Czesi idą z prądem Pierwsza jazda: nowa Kia Sorento ma zalety poprzedniczki i w końcu stała się hybrydą Pierwsza jazda: Volkswagen ID.3 zaczyna coś nowego, ale najważniejsze dopiero przed nami Test: Fiat 500 Hybrid - upływ czasu go omija, a nowy silnik to duża zaleta Pierwsza jazda: Citroën C3 po liftingu. Zmian jest mało, liczy się indywidualizacja Porsche Panamera: pierwsza jazda odświeżonym modelem. Przykład doskonalenia Test: Nissan Juke 1.0 DIG-T 117 KM - trendsetter wtapia się w tłum Test: Audi e-tron Sportback 55 quattro - podejście do elektryka nr 2