BMW i3s: ma swoje lata, ale to wcale nie znaczy, że jest przestarzałe

Niewiele było w historii aut, które mimo długiego stażu na rynku stale były aktualne i nowoczesne. Jednym z takich przełomowych modeli jest BMW i3. Ma odważnie zaprojektowane nadwozie, funkcjonalne wnętrze i oszczędny napęd, dzięki czemu nawet dzisiaj wyróżnia się nie tylko na rynku aut elektrycznych.

Wersja i3s wyróżnia się obniżonym o 10 mm zawieszeniem oraz innym wzorem felg

Wersja i3s wyróżnia się obniżonym o 10 mm zawieszeniem oraz innym wzorem felg (Fot. Mateusz Lubczański)

BMW i3s — test długodystansowy

Gdy myślę o autach, które zaskakująco dobrze zniosły próbę czasu, do głowy przychodzą od razu dwa modele: Garbus oraz Mini. Oba były na swój sposób przełomowe i oba pokazały, że do tematu samochodów można podejść w inny sposób. Wyznaczały kierunek, a także zrywały z tym, do czego klientów przyzwyczaił rynek. Ten pierwszy pokazał, że jest miejsce na samochód dla każdej rodziny. Ten drugi w zasadzie utworzył kategorię miejskich aut, które choć są małe na zewnątrz, oferują całkiem sporo miejsca w środku.

BMW i3: wszystko, czym Tesla chciałaby być, ale nigdy nie będzie

Fajny. Tak bardzo nienawidzę tego słowa. Jest tak nadużywane, że jego sens został wyprany i stracił na wartości. Muszę jednak spróbować odczarować…

To wstrzelenie się w potrzeby klientów oraz odwaga sprawiły, że zarówno Garbus, jak i Mini, były oferowane na rynku przez dekady. Czy BMW i3 również będzie miało tak długi staż? Obstawiam, że nie. Jednak już teraz, 6 lat po premierze, widać, że Niemcy strzelili w dziesiątkę, gdy w 2013 roku zaprezentowali światu hatchbacka na prąd.

Wtedy rynek aut elektrycznych wyglądał zupełnie inaczej. Na palcach jednej ręki można było policzyć producentów, którzy przejmowali się tym tematem. Tesla oferowała jeden model, a o publicznie dostępnych szybkich ładowarkach można było zapomnieć. Ustawa o elektromobilności, która dzisiaj ma napędzać polski rynek aut na prąd, prawdopobnie nikomu się wtedy nie śniła.

Inne w dobrym tego słowa znaczeniu

A mimo to BMW postawiło na swoim i wprowadziło na rynek elektrycznego hatchbacka segmentu B. Bez wątpienia i3 wyróżniało się swoim wyglądem, co zresztą jest aktualne do dziś. Uwagę zwracają odważnie narysowane linie, pudełkowate nadwozie, wielkie koła, a także drzwi – te tylne otwierają się pod wiatr. Rozwiązanie zdecydowanie rzadko spotykane, ale też szalenie niewygodne, gdy ktoś siedzący z tyłu chce wyjść na ciasnym parkingu. Chociaż trzeba przyznać, że pasują do nowoczesnego stylu, w jakim utrzymane jest BMW i3.

Nie inaczej jest we wnętrzu. Pierwszym, co rzuca się w oczy po zajrzeniu do środka, jest przestrzeń. Inżynierowie na każdym kroku wykorzystywali fakt, że auto jest elektryczne i stworzyli kokpit, który stawia na funkcjonalność. Duże szyby i płaska podłoga sprawiają, że w i3 nie czujemy się jak w miejskim hatchbacku. Wrażenie potęguje płaska deska rozdzielcza wykonana z ładnego drewna, nad którą umieszczono ekran systemu multimedialnego. Do tego wszystko jest ergonomiczne i funkcjonalne. Nie ma tu zbędnych fajerwerków, które mają być wyłącznie gadżeciarskie.

Zobacz również: Frankfurt 2019: Wey - X i Wey – S. Przyszłość dla Europy?

Zobacz, jak na BMW i3 reagują pasażerowie

Pasażerowie o elektrycznym BMW i3s. Ten samochód jest po prostu fajny

Premiera BMW i3 miała miejsce w 2014 roku, ale przez 5 lat samochód nie doczekał się bezpośredniego konkurenta. Zabrałem więc dziennikarzy Wirtualnej…

Słowa, które przychodzą mi do głowy, gdy myślę o projekcie i3 to "jedyny w swoim rodzaju". Zwracali na to uwagę wszyscy znajomi, których zabierałem na pokład tego samochodu, czego próbkę możecie zresztą zobaczyć w powyższym materiale. Elektryczne BMW, choć ma na karku już 6 lat, do dzisiaj zaskakuje, ale wyłącznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Co ciekawe, nie zapowiada się, by w najbliższym czasie miało się to zmienić. Nie ma bowiem producenta, który szykowałby bezpośredniego konkurenta dla i3. Ścieżka, którą wydeptało BMW, na razie jest wyłącznie do dyspozycji Niemców.

Wygląd to nie wszystko

Przyznam, że choć sam jestem wielkim fanem tego, jak prezentuje się i3, miałem obawy przed testem długodystansowym tego auta. Widzę, jak szybko rozwijają się samochody elektryczne i byłem przekonany, że podczas jazdy szybko na jaw wyjdzie wiek konstrukcji. Spodziewałem się wysokiego zużycia energii, a przez to relatywnie niskiego zasięgu.

BMW nie dało jednak za wygraną. Swoją ekonomiką zaskoczyło mnie szczególnie w trasie, gdzie podczas urlopu na jednym ładowaniu udało mi się dojechać znacznie dalej, niż planowałem, a średnie zużycie energii wyniosło 14,3 kWh/100 km. Dynamiczna jazda w mieście nie pozwalała na osiągnięcie takich wyników, ale komputer wskazywał na ciągle dobre ok. 15,8 kWh/100 km. A dzięki temu, że producent ciągle modyfikuje oferowane i3, auto dostępne dzisiaj na rynku ma ogniwa o dwukrotnie większej pojemności niż te, które znajdowały się w samochodzie zaprezentowanym 6 lat temu.

Elektrykami podobno nie da się podróżować po Polsce, więc na urlop pojechałem elektrycznym BMW i3s

BMW wprost mówi, że i3 jest samochodem do miasta. Zwyczajnie ma za mały zasięg, by brać je na wycieczki. Dla mnie to był argument, by pojechać nim na…

W mieście i3 czuło się jak ryba w wodzie. Dynamiczny napęd, możliwość wjazdu na buspas i darmowe parkowanie w centrum to zalety, które można przypisać każdemu elektrykowi. Jednak BMW zaskakuje zwrotnością – to zasługa napędu na tył i małych wymiarów zewnętrznych. Z kolei wysoka pozycja za kierownicą w połączeniu z dużą powierzchnią szklaną przekłada się na widoczność niczym w SUV-ie.

Porządny zestaw audio nie jest nowością na rynku, ale teraz staje się wyposażeniem obowiązkowym. W BMW o tym wiedzą

Trudno się nawet przyczepić do kwestii wyposażenia. Na pokładzie znalazł się adaptacyjny tempomat, asystent jazdy w korkach, świetny zestaw audio marki Harman Kardon, a także ładowarka indukcyjna do smartfona i bezprzewodowy interfejs Apple CarPlay. Dorzućmy do tego obsługę usług BMW Connected, dzięki którym wybranymi funkcjami i3 mogłem sterować za pomocą smartfona, a otrzymujemy auto, po którym naprawdę nie czuć, że ma już na karku 6 lat.

Jaka przyszłość czeka BMW i3?

Mateusz Żuchowski rozmawiał z Andreasem Aumannem, dyrektorem programów BMW i oraz Elektromobilności BMW, który zdradził, że następca i3 nie jest planowany. Nie oznacza to jednak, że jego historia dobiegła końca. Z roku na rok samochód sprzedaje się coraz lepiej i w Monachium nikt nie myśli, by wycofywać go z oferty, a ja wcale się nie dziwię. Choć i3 ma już swoje lata, ciągle może stawać w szranki z najnowszymi elektrycznymi modelami i miejscami nawet je przewyższa.

Moim zdaniem to zasługa nie tylko odważnego i ciągle świeżego projektu, ale też strategii niemieckiego producenta, który stale poprawia samochód. Obecnie krążą nawet plotki, że elektryczny hatchback doczeka się jeszcze jednego odświeżenia. Jak dowiedział się serwis Electrek, BMW chce zwiększyć gęstość akumulatorów, dzięki czemu zasięg i3 wzrośnie po raz kolejny. Kiedy taki samochód mógłby trafić na rynek? Podobno w ciągu najbliższych… 11 lat. A to oznacza, że BMW i3 jeszcze długo będzie kusiło klientów swoimi zaletami, co zrozumiałe, bo ma ich naprawdę mnóstwo.

Sprawdź dane techniczne BMW i3s (2019) na AutoCentrum.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

BMW X3 xDrive 30d - test, opinia, spalanie, cena Mitsubishi Eclipse Cross 1.5 Turbo 4WD CVT: dość konserwatywnych samochodów! Alfa Romeo Stelvio: test najważniejszego auta w historii marki Nowa Toyota Corolla XI 1,4 D4D na Majorce [pierwsza jazda autokult.pl] Volkswagen e-Crafter - test "polskiego" samochodu elektrycznego z Wrześni Chevrolet Malibu 2,4 LTZ - problemy sercowe [test autokult.pl] Pięciodrzwiowe Mini Cooper S - test, opinia, spalanie, cena BMW X3 xDrive35d [test autokult.pl] Range Rover Sport SVR bierze wszystko: test ekstremalnego SUV-a Volkswagen up! high up! vs Peugeot 107 Active - nasza klasa [test autokult.pl] Jeździłem nowym Peugeotem 208. Oto 7 rzeczy, które musisz o nim wiedzieć Hyundai i30 CW 1,6 GDI Comfort - po prostu dobre kombi [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Nowy Opel Corsa. Niemiecko-francuski mariaż w najmniejszym wydaniu Ford Mondeo Hybrid Kombi: ekologia nieco przyćmiła jego zalety Lamborghini Huracán EVO: walka do samego końca BMW X4 M Competition: pytania egzystencjonalne Jeździłem nowym Volkswagenem Golfem. Kompakt znów podniósł poprzeczkę konkurencji Test Škody Kamiq: auto całkowicie nie dla mnie, ale nie zdziwię się, jeśli będzie hitem Peugeot 2008: ekscytujący czas dojrzewania Nissan Juke: druga generacja to subtelny skok na segment kompaktowych crossoverów Test Volvo V60 T8 AWD: mocne i ekonomiczne kombi bez duszy sportowca