Hybryda plug-in w długim dystansie. Witaj, VW Passat GTE

Passat GTE to najnowsza odsłona hybrydy plug-in spod znaku VW. W teście długodystansowym sprawdzamy, jak dobry jest sedan Volkswagena ładowany z gniazdka.

fot. Mariusz Zmysłowski

VW bardzo intensywnie wchodzi w elektromobilność. Rynek czeka na nadchodzącą premierę elektrycznego modelu ID.3, który szumnie zapowiadany jest już od wielu miesięcy. Jednak jego pojawienie się na ulicach będzie tylko ważnym przystankiem na drodze, którą Niemcy już idą. VW przedstawił już niedrogiego wallboxa oraz koncepcję robota do ładowania aut elektrycznych.

Na froncie widać jednak przede wszystkim samochody. Naturalną ścieżką ewolucji do samochodów elektrycznych są hybrydy. Najnowsza, bo przedstawiona w ubiegłym roku, odsłona Passata PHEV została ze mną na dłużej, dzięki czemu mogłem sprawdzić, jak sedan VW radzi sobie w mieście i w trasie ze zelektryfikowanym napędem.

Elektromobilność bardzo zmienia motoryzację, bo przestają liczyć się tylko właściwości jezdne i osiągi samochodu. Nigdy do tej pory tak dużej wagi nie miały jeszcze rozwiązania oferowane w ramach samego wyposażenia auta. Można powiedzieć, że silniki elektryczne i baterie trochę wyrównują szanse między producentami. Większość elektryków tej samej klasy ma podobne zasięgi i osiągi, podobnie jest z PHEV-ami. Przewagi buduje się na innych polach.

W materiałach, które wkrótce przeczytacie i obejrzycie na Autokulcie, opowiemy o tych mocnych i słabych stronach VW passata GTE. Przekonacie się też, jak wypada on w porównaniu z innym PHEV-em podobnych rozmiarów. Opowiem wam również, jak dużo i w jakich warunkach można przejechać passatem GTE na samym prądzie.

Tymczasem, w pewnym sensie, chciałbym oddać hybrydę Volkswagena w Wasze ręce. Czego chcecie się o nim dowiedzieć? Na Wasze pytania czekam w komentarzach do tego artykułu oraz pod adresem: redakcja@autokult.pl. Odpowiem na nie w wideo.

Volkswagen Passat GTE (2019) – specyfikacja i cena

Rzućmy jeszcze okiem na to, co ma do powiedzenia o sobie testowy Passat GTE na papierze. Hybryda ta bazuje na 1,4-litrowym silniku benzynowym TSI, sparowanym z 6-stopniową skrzynią automatyczną DSG. Systemowo jest tutaj generowanych 218 KM.

Jest to interesująca konfiguracja, bo pokazuje, że duże plug-iny nie muszą kosztować fortuny. Cena tego auta po doposażeniu opcjami, o których za chwilę, wyniosła 195 970 zł przy cenie bazowej, wynoszącej 169 990 zł.

Na pokładzie mamy tu między innymi reflektory LED Matrix (bez dopłaty), Digital Cockpit z nawigacją Discover Pro i Active Info Display – to opcja za 8550 zł. Dopłaty wymagał także HUD – 2430 zł – oraz kamera cofania – 1960 zł. Dodatkowo płatny był również pakiet Premium – 5590 zł. W sumie w zestawie pakietów, w które VW dozbroił ten egzemplarz, wchodzą:

Zobacz również: VW Golf Variant - TCO samochodu rodzinnego

  • Bezprzewodowy App Connect — widok ekranu smartfona na ekranie nawigacji Discover Media
  • Możliwość wyboru trybu jazdy: SPORT, NORMAL, ECO i INDIVIDUAL
  • Funkcja ECO
  • Alarm
  • Reflektory LED Top
  • Advanced Dynamic Light Assist z automatycznymi światłami długimi
  • Dynamiczna regulacja zasięgu reflektorów z doświetlaniem zakrętów
  • Active Info Display
  • Nawigacja Discover Pro
  • Tylne światła przeciwmgielne
  • Tylne światła LED z dynamicznymi kierunkowskazami
  • Pokrywa bagażnika otwierana elektrycznie
  • Przygotowanie do Mobilnego Kluczyka
  • Obsługa głosowa
  • Keyless Access
  • Tuner cyfrowy DAB+
  • Ładowarka indukcyjna do telefonu

Dla pasażerów tylnej kanapy VW przygotował jeszcze dodatkowo płatne udogodnienia – przyciemniane szyby za 1760 zł oraz elektrycznie podnoszoną roletę tylnej szyby – 2030 zł.

W standardzie Passat GTE ma na pokładzie między innymi:

  • czujnik zmierzchu
  • chromowane listwy boczne szyb
  • lusterka zewnętrzne sterowane elektrycznie i podgrzewane
  • 2 lampki LED do czytania z przodu i 2 z tyłu
  • przednie zagłówki regulowane w 2 płaszczyznach
  • fotel kierowcy z regulacją elektryczną regulacją odcinka lędźwiowego
  • gałka zmiany biegów obszyta skórą
  • oświetlenie przestrzeni wokół nóg z przodu
  • podłokietnik przedni regulowany
  • wielofunkcyjna kierownica obszyta skórą
  • tapicerka materiałowa Wave
  • zbiornik paliwa o pojemności 50 l
  • automatyczne wycieraczki
  • czujniki parkowania z przodu i z tyłu
  • 2 gniazda USB-C
  • 3 gniazda 12 V
  • 2 kable do ładowania prądem AC
  • aktywny tempomat działający do 210 km/h
  • przednia szyba ze szkła termoizolacyjnego
  • system ochrony pasażerów pre-crash
  • system wykrywający zmęczenie kierowcy
  • asystent podjazdu
  • automatyczne wzywanie pomocy
  • Front Assist
  • Lane Assist
  • System wykrywający pieszych

Więcej o długodystansowym volkswagenie passacie GTE przeczytacie już wkrótce.

Volkswagen Passat GTE (2019) - zdjęcia

Zdjęcia w artykule zostały wykonane Samsungiem Galaxy S10+

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Jaki wpływ na zużycie paliwa mają tryby jazdy w dieslu Volkswagena z DSG? Mini Countryman JCW & Mini Paceman JCW [test autokult.pl] Audi RS Q3 - test Jaguar XF (2015) 2.0 GTDi Prestige - test, opinia, spalanie, cena Alfa Romeo MiTo Quadrifoglio Verde - gdzie jest czwarty listek? [test autokult.pl] Lexus GS350 AWD Prestige - Japonia kontratakuje [test autokult.pl] Pierwsza jazda nowym BMW Serii 4. Nie patrz na grill. Jak nigdy wcześniej, tu liczy się "wnętrze" Volvo V40 Cross Country T5 AWD AT Summum - bardziej "hot" niż "cross" [test autokult.pl] Ford Kuga czy Seat Ateca: którym z kompaktowych SUV-ów jeździ się przyjemniej? Hyundai i20 Active 1.0 T-GDI: atrakcyjny mieszczuch w roboczym stroju Pierwsza jazda Mercedesem EQC: komfort na prąd Land Rover Discovery Sport 2.0 Si4 HSE - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz 240 TD (S123) – świat zwolnił na blisko pół miliona kilometrów Test: Lexus LS 500h to odwrotność nowego Mercedesa Klasy S. Dla niektórych to duża zaleta Test: Renault Megane R.S. po liftingu - Francuzi wciąż udowadniają, że potrafią robić emocjonujące hot-hatche Test: hybrydowa Toyota Yaris zimą. Sprawdziłem, czy w tych warunkach ma słabe punkty Pierwsza jazda: Škoda Enyaq iV to znak, że koniec świata jest bliski. Po nim przyjdzie inny, lepszy Test: Dacia Sandero TCe 100 LPG - przy cenie ok. 50 tys. zł jest nie do pobicia Test wideo: Škoda Enyaq iV – elektryk na miarę polskich możliwości? Pierwsza jazda: Toyota Hilux po liftingu - z większym dieslem i (pseudo)skórą w kabinie Test: Mazda CX-5 w wydaniu na 2021 rok - małymi krokami do przodu Vlog: Sprawdzam, co kryje się za drzwiami Rolls-Royce'a Ghost EWB za blisko 3 mln zł Pierwsza jazda: Ford Kuga FHEV AWD - nowy gracz, który może zmienić rozkład sił wśród hybrydowych SUV-ów Test wideo: Citroën ë-C4 - wreszcie jest bez sensu!