Pomóż nam tworzyć Autokult! Co chcesz tu zmienić?
Kia Sorento zrywa z nudnym poprzednikiem, przynajmniej pod względem linii nadwozia

Kia Sorento zrywa z nudnym poprzednikiem, przynajmniej pod względem linii nadwozia (fot. Mateusz Lubczański)

Pierwsza jazda: nowa Kia Sorento ma zalety poprzedniczki i w końcu stała się hybrydą

Zupełnie nowa Kia Sorento właśnie wjeżdża na rynek. Oferowana będzie tylko jako wersja 7-osobowa, a na razie w cenniku znajdziemy jednostkę diesla i hybrydę opartą na benzynowym silniku 1,6 l. Czy to ma sens? Po pierwszych kilometrach stwierdzam, że jak najbardziej.

Sorento od lat, z wielkim uporem, walczy o rozpoznawalność. Model zaczynał jako osadzona na ramie terenówka, stylistycznie mocno zainspirowana ówczesnym Mercedesem ML. Dziś za połowę sprzedaży od 2003 roku odpowiada ostatnie wcielenie. Gdy patrzę na kolejną, 4. generację, widać, że Koreańczycy opracowali mocny styl, a siedmioosobowe Sorento mocno czerpie z jeszcze większego (i oczywiście niedostępnego w Europie) SUV-a Telluride.

Kia Sorento 4.generacji

Kia Sorento 4. generacji, co oczywiste, jest większa niż poprzednik, choć są to wartości niemal minimalne. Znacząco za to – bo o 35 mm – zwiększył się rozstaw osi. Świetnie prezentuje się grill z nowym motywem "tygrysiego nosa", nieźle wygląda "chromowane" podcięcie przy słupku C, nieco gorzej element łączący błotnik z drzwiami. Ogólnie rzecz biorąc Sorento jest przyjemne dla oka i nie ukrywa swoich rozmiarów.

Z ciekawością zaglądałem do środka. Sorento jest przestronne w pierwszym rzędzie, kierowca ma przed sobą dwa ekrany (12 cali na zegary, 10,25 cala na multimedia), zainstalowano efektowne wstawki w drzwiach (oraz przed pasażerem) i nieco za dużo fortepianowych plastików. Zatopione w nich wyświetlacze prezentują się znacznie lepiej niż chociażby w nowym Volkswagenie Golfie, w którym to po raz pierwszy połączono je w (przynajmniej wizualnie) jeden panel. Co ważne, każdy rząd siedzeń ma porty USB. Choć Kia promuje auto jako 7-osobowe, wyszło… jak zawsze. Chowane fotele specjalnie wygodne nie są, ale nastolatek może przeżyć w nich krótszą podróż. Jest też kwestia bagażnika. Przy złożonym trzecim rzędzie ma mieć on 821 l pojemności, ale to chyba wartość mierzona do sufitu.

Kia w nieco inny sposób podchodzi do bezpieczeństwa i relaksu. Gdy włączamy kierunkowskaz, na ekranie, zamiast zegarów, pojawia się podgląd widoku z lusterka. Rozwiązanie proste i bardzo wygodne. Co więcej, na wyświetlaczu HUD mamy "mniej więcej" zarysowane położenie sąsiednich pojazdów. Super! Przyznaję jednak, że systemy bezpieczeństwa są BARDZO czułe.

Kia Sorento 4. generacji - wnętrze

Przy cofaniu zostałem wyhamowany przed rowerzystą oddalonym o ok. 1,5 metra od auta, często też zaskoczeni jesteśmy pikaniem przy zbliżaniu się do linii wyznaczającej pas ruchu. Podoba mi się, że Sorento zauważa, że się zapatrzyliśmy i kolejnym piknięciem informuje o ruszeniu pojazdu przed nami w korku. A jeśli chodzi o relaks, to Sorento ma wgrane w system dźwięki morza, kawiarni czy lasu. Brzmi śmiesznie, ale wystarczą dwa maźnięcia palcem po ekranie i jesteśmy na plaży. Duży plus za tak banalny pomysł!

Zobacz również: Ford Transit Custom Nugget Plus - przez weekend byłem królem kempingu

Przejdźmy do największej zagadki – hybrydy opartej na benzynowej jednostce 1,6 l. Sam silnik spalinowy ma 180 KM, łączna moc układu to 230 KM. Pomimo tego, że motor elektryczny działa podobnie jak w Toyocie (tzn. odpowiada za ruszanie spod świateł czy powolne toczenie się przez miasto), to mamy tutaj klasyczną, 6-biegową przekładnię (i opcjonalnie napęd na 4 koła za 9 tys. zł).

Tutaj ma się zmieścić ponad 800 litrów bagażu... No raczej nie - brakuje trochę na długość i wysokość.

Bateria litowo-jonowa jest mała (1,49 kWh), ale odpowiednio operując gazem można uzyskać w mieście zadowalające spalanie, tzn. ok. 6,5 l/100 km. Na autostradzie jest to ok. 9 l. Trzeba jednak wziąć poprawkę, że a) jest to nowy egzemplarz ze śladowym przebiegiem b) to pojedyncze przebicie się przez zatłoczone centrum. Dokładniejsze pomiary udostępnimy po pełnym teście. Wtedy też sprawdzimy, czy "zastanawianie się” silnika elektrycznego przy gwałtownym włączeniu się do ruchu jest przypadłością modelu czy też tylko pojedynczego egzemplarza.

Oczywiście w ofercie mamy też silnik Diesla o pojemności 2,2 l (połączony z ośmiobiegową przekładnią), ale już w cenniku widać o wiele większy wpływ akcyzy na kwoty, jakie przyjdzie nam zapłacić. "Bazowa" wersja M z jednostką hybrydową (później pojawi się plug-in) to 157 900 zł, a analogicznie wyposażony diesel – 189 900 zł. Najbardziej "wypasione" egzemplarze to koszt 183 900 – 215 900 zł i muszę przyznać, że jest to ciekawa oferta, jeśli weźmiemy pod uwagę kwestię tzw. "bang for buck", czyli tego co za takie kwoty dostajemy.

Moja opinia o nowej Kii Sorento

Mateusz Lubczański

Kia Sorento – tak jak poprzedniczka – jest nieźle wyposażona i interesująco wyceniona. Co więcej, teraz wygląda znacznie lepiej i ma "jakąś" osobowość. Nie do końca przekonuje mnie jednak usilne pakowanie do każdego egzemplarza 7 miejsc, ale nie zawiodłem się na układzie hybrydowym, który był olbrzymią niewiadomą. Na pewno warto ją wziąć pod uwagę jeśli szukacie dużego SUV-a.

Pomóż nam tworzyć Autokult!

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi Q5 3,0 TDI S-Tronic quattro - weekend w militarnym klimacie [pierwsza jazda autokult.pl] Test: Toyota Celica Coupé VI z 1995 roku - jedyny taki "japończyk" Nowa Honda CR-V: jak poprzedniczka, ale pod każdym względem lepsza Hyundai i20 w wersji Launch: skrojony pod polski rynek Cnota powściągliwości: pierwsza jazda Astonem Martinem DB11 z silnikiem V8 Test: SsangYong Korando e-Motion - nieważne jak, ważne za ile Škoda Rapid 1,2 TSI & 1,6 TDI - przepychanki w segmentach [pierwsza jazda autokult.pl] Hyundai Santa Fe 2.0 CRDi: koreańczyk po amerykańsku z europejskim silnikiem Nowe Audi A6 3,0 TDI BiTurbo i 3,0 TFSI - pierwsza jazda Nowy Ford Focus ST - fabryka radości Volkswagen up! GTI: jest genialny, bo stawia prostotę ponad wszystko Test: Toyota Highlander 2.5 Hybrid - burger, ale taki z dobrej knajpy

Popularne w tym tygodniu:

Test: Ford Focus Active 1.0 EcoBoost – kiedy zniknie, to będzie naprawdę wielka strata Test: FSO 125p Pick-up - miał być eksportowym hitem, ale wyszło jak zwykle Test: Audi S8 po liftingu - luksus nie musi iść w parze z niesmaczną ostentacją Test: Porsche 911 (992) Turbo S vs 911 (997) Turbo - dwaj tytani, którzy kończą swoje epoki. Swoją magię odkryli w Beskidach Test: Mercedes-AMG GT 63 S E Performance - tak jeździ i ryczy hybryda jeśli ma 843 KM! Test: Ford Mustang California Special - powrót po 7 latach za kierownicę legendy Test długodystansowy: Ford Mustang Mach-E AWD 98 kWh. Dzień dobry! Test: Volkswagen Arteon Shooting Brake eHybrid potrafi spalić mniej niż 2 l/100 km. Ma też inne zalety Test: BMW 223i Active Tourer – na zlocie fanów BMW M usłyszałem, jaki sens ma to auto Test: Mazda CX-5 z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym. Czy pójście wbrew trendom się opłaciło? Test: Alfa Romeo Tonale 1.5 T4 Hybrid nie jest doskonała, ale łatwo jej to wybaczyć Test: Seres 3 - elektryczny i dostępny od ręki