Pierwsza jazda: BMW iX3 – oczekiwałem dużo radości z jazdy. "Dostałem" tylko połowę

Wydawać by się mogło, że ruch w bawarskiej rodzinie "i" nieco zamarł po tym, jak BMW wycofało i8 oraz ogłosiło, że nie będzie następcy i3. Ale spokojnie, nadchodzi nowy SUV - iX3. Miałem okazję się nim przejechać i zaskoczył mnie wieloma rzeczami – od praktyczności, przez jazdę, aż po… dźwięk. Wierzcie mi lub nie, ale jest naprawdę angażujący.

W dzisiejszych czasach częściowa elektryfikacja gamy modelowej już nie wystarcza. Choć BMW uzbroiło się w niezłą armię modeli z takim napędem, w gronie czystych elektryków przyszedł zastój. Wygląda na to, że był on tylko chwilowy, a odpowiednia "armia" jest już w natarciu.

W 2021 r. mamy doczekać się i4, na horyzoncie widać iNext, ale na pierwszy rzut – iX3. Skoro SUV-y są cały czas w modzie, a moda na elektryki jest poniekąd wymuszona, to czemu nie dodać 1 do 1 i zbić na tym trochę kasy? Tym samym X3 będzie pierwszym modelem BMW dostępnym aż z 4 rodzajami napędu – jako diesel, benzyna, hybryda plug-in i elektryk. To wszystko? Nie, bo Bawarczycy już szykują odmianę z ogniwami wodorowymi.

t

BMW iX3 poznamy przede wszystkim po zabudowanych nerkach, braku końcówek wydechu i opcjonalnym, niebieskim pasie przy progach

Nie będę się rozprawiał nad wyglądem, bo nie on jest tu najważniejszy. Bawarczykom udało się upakować wszystkie podzespoły tak, że nie traci na tym przestrzeń pasażerska iX3, a bagażnik jest tylko 40 l mniejszy (ma 510 l) niż w wersji spalinowej. Po więcej szczegółów udałem się do Monachium, gdzie czekały samochody.

Jak ekologicznie, to ekologicznie

Wygląda na to, że producenci wzięli sobie do serca zarzuty, że elektryczne auta ekologiczne są tylko w teorii. BMW zrobiło więc mocny rachunek sumienia przy projektowaniu iX3. I tak akumulatory produkowane są bez emisji dwutlenku węgla i z mniejszą o 60 proc. ilością kobaltu, a jego (i litu) wydobycie jest kontrolowane pod kątem środowiskowym i społecznym. W porównaniu z wysokoprężnym X3 20d iX3 charakteryzuje się nawet o 30 proc. mniejszym śladem węglowym (63 proc. przy korzystaniu z "zielonej energii" przy ładowaniu) - od pozyskania materiałów, produkcję, cykl życia auta, aż po jego recykling.

BMW iX3

BMW zastosowało w iX3 swoją nową, piątą generację napędu eDrive, która opiera się, po raz pierwszy, na maszynie synchronicznej wzbudzanej elektrycznie, a całość wraz z przekładnią została zintegrowana w jednej obudowie. W porównaniu do i3 układ charakteryzuje się o 30 proc. większą gęstością mocy i 20 proc. większą gęstością energii w akumulatorach.

Zobacz również: BMW X6 M50d - start z launch control

Kierowca ma tu do dyspozycji 286 KM, 400 Nm maksymalnego momentu obrotowego i akumulatory o pojemności użytkowej 74 kWh. Korzystając z szybkiej ładowarki, jesteśmy w stanie naładować auto do 80 proc. zaledwie w 34 min, a w 10 min osiągniemy zasięg 100 km, dzięki maksymalnej mocy ładowania do 150 kW. Według BMW akumulatory zapewniają zasięg zgodny z normą WLTP do 460 km, a średnie zużycie energii wynosi 18,5–19,5 kWh/100 km. Czy faktycznie tak jest?

Nie do końca

Gdy wsiadłem do samochodu, cyfrowe zegary pokazywały 400 km zasięgu. Jak twierdzi producent, 25 proc. energii potrzebnej do osiągnięcia zasięgu deklarowanego wg WLTP pochodzi właśnie z rekuperacji. Choć większość trasy prowadziła przez drogi krajowe, a o miasto zahaczyłem tylko kawałek, przy zużyciu 19,5 kWh/100 km i przejechaniu niespełna 70 km, komputer zmniejszył zasięg do… 260 km. Zaznaczę, że jechałem naprawdę delikatnie. Coś tu się nie zgadzało, ale dokładniej się temu przyjrzymy, gdy samochód przyjedzie do redakcji na dłużej.

Na potrzeby auta zaprojektowane zostały specjalne, aerodynamiczne 20-calowe felgi – lżejsze i z obniżonym o 5 proc. współczynnikiem oporu powietrza wydłużają zasięg o 10 km

Zachwyciła mnie za to inna rzecz – adaptacyjna rekuperacja. Zanim wyjaśnię, jak działa, dopowiem, że jest tu tryb jazdy "B" (wygodniejszy w mieście) i wtedy możliwe jest operowanie tylko pedałem przyspieszenia. Na drogach krajowych adaptacyjna rekuperacja okazuje się jednak znacznie wygodniejsza.

Jej mechanizm opiera się na współpracy kamer, radarów, asystenta rozpoznawania znaków drogowych, a także nawigacji. Zbierają one dane o aktualnych warunkach na drodze, korkach, pojeździe poprzedzającym, ukształtowaniu terenu czy nawet sygnalizacji świetlnej, dzięki czemu komputer sam na bieżąco decyduje, czy i z jaką siłą rekuperować, a może przejść w tryb żeglowania.

Muszę przyznać, że całość działała bardzo płynnie i trafnie. Z kolei korzystając z adaptacyjnego tempomatu, system wytracał odpowiednio wcześniej prędkość, dostosowując ją do obowiązujących limitów. Kolejna rzecz, która mnie szczerze zaskoczyła, to dźwięk. Tak, nie przejęzyczyłem się. W trybie Sport iX3 ma dźwięk. Już na prezentacji zachęcano nas, byśmy oddali się tej symfonii, której projektowaniem zajmował się słynny Hans Zimmer. Skusiłem się.

Oczekując raczej kolejnego dźwięku przypominającego podróże kosmiczne, przy mocniejszym wciśnięciu gazu usłyszałem fonię wyraźnie inspirowaną… rzędowym silnikiem 6-cylindrowym. Wiem co mówię, bo sam jestem właścicielem 30-letniego BMW z taką jednostką. Warto pójść na jazdę próbną tylko dla tego brzmienia.

Dźwięk był wręcz angażujący i kusił, żeby nieco ostrzej przejechać kolejne zakręty. Skusiłem się i znów się zaskoczyłem. Ale tym razem mniej przyjemnie. Inżynierom udało się co prawda w iX3 obniżyć środek ciężkości aż o 74 mm, tylko co z tego, jak samochód waży teraz, uwaga, blisko 2200 kg! To o 400 kg więcej niż wersja spalinowa.

Prędkość maksymalna została ograniczona do 180 km/h. Na odpowiednim odcinku autostrady nieopodal Monachium "zamknięcie" licznika nie stanowiło więc problemu. Podróż z tą prędkością odbywała się może nie tyle w ciszy, ile na pewno ciszej niż w innych SUV-ach.

Dodatkowe kilogramy czuć podczas ostrzejszej jazdy i to bardzo. Układ kierowniczy, choć precyzyjny i dobrze wyważony, wyraźnie męczy się z "ciągnięciem" takiego cielska. I to na tyle, że po krótkim "szaleństwie" odechciało mi się szybszego pokonywania zakrętów. To po prostu nie dawało żadnej frajdy, a wręcz wywoływało niepokój. Tu muszę też zaznaczyć, że moc kierowana jest tylko na tylne koła, ale to wcale nie poprawia całego odbioru.

Wnętrze poznamy po napisie na klapie środkowego schowka i inaczej wyskalowanych zegarach

Szkoda, bo sama charakterystyka przyspieszania jest łagodna jak na samochód elektryczny — daje szerokie pole operowania gazem, bez zbędnej brutalności. iX3 osiąga "setkę" w 6,8 s, co jest wystarczającą i nieprzesadzoną wartością, jak na tę klasę auta.

Samemu nie zrobi tylko zakupów

We wnętrzu trudno dostrzec różnice między iX3 a zwykłym X3. Widać je właściwie tylko w inaczej wyskalowanych zegarach. Jeśli jednak zagłębimy się w multimedia, dojdziemy do bardzo przydatnych, z punktu widzenia użytkowania elektryka, funkcji.

Siedzisko jest dosyć krótkie, ale miejsca z tyłu nie powinno nikomu zabraknąć

Przykładowo, włączając nawigację, samochód automatycznie pokaże nam okrąg, którego promień jest proporcjonalny do naszego zasięgu. Jeśli nasz cel wykracza poza niego, system automatycznie wyszuka stacje ładowania i ułoży najbardziej wydajny plan podróży. Możemy to też zrobić z wyprzedzeniem, za pomocą aplikacji.

BMW wprowadziło obsługę zarówno Apple Car Play, jak i Android Auto, a wskazówki nawigacyjne z telefonu wyświetlane też są na ekranie head-up oraz na cyfrowych zegarach. Rozszerzona została także obsługa głosowa o funkcje znane dotychczas głównie z mercedesów. Mało tego, możemy także zaprogramować automatycznie otwieranie okna na konkretną lokalizację, np. przy pracowniczym parkingu do odbicia karty. Pytanie tylko – czy można być bardziej leniwym?

BMW iX3

Stopniowo BMW wprowadza także opcję zdalnego kluczyka, którego rolę przejmuje aplikacja w telefonie. Na pewno jest to ułatwienie, gdy z auta korzysta więcej niż jedna osoba — nie trzeba się wtedy martwić o to, kto ma kluczyki. Mało tego, użyczając pojazd swojemu dziecku, możemy zdalnie ograniczyć dopuszczalną prędkość czy moc. Tak, żeby nasz szkrab nie rozhulał się za bardzo.

Cena BMW iX3 zaczyna się od 282 tys. zł. I tu miałem nieco mieszane uczucia. W pierwszej chwili chciałem krzyknąć "co tak drogo"? Ale potem spojrzałem na wyposażenie standardowe. Mamy tu m.in. adaptacyjne zawieszenie, 3-strefową klimatyzację czy szklany dach. Z kolei X3 z dieslem o tej samej mocy, jest już tylko 20 tys. tańszy, a przy tej klasie auta, to kwestia kilku dodatków. Cóż, ale z drugiej strony chyba nikt nie oczekiwał, że elektryczny SUV klasy premium będzie okazją, prawda?

Moja opinia o BMW iX3

Filip Buliński

Tak, jest bardzo ciężki, co niestety czuć przy szybszym pokonywaniu zakrętów, a napęd wyłącznie na tylną oś wcale nie wzmaga "sportowych" wrażeń z jazdy. Ale jeśli kierowca będzie studził swój temperament i korzystał z walorów przygotowanych przez BMW, otrzyma naprawdę wdzięcznego, a co najważniejsze, praktycznego, dobrze wykonanego i bardzo wygodnego SUV-a z elektrycznym napędem. A co do zasięgu, jeszcze go dokładnie sprawdzimy.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Tesla Model X P90D. Łatwo ją znienawidzić, jeszcze łatwiej pokochać Škoda Citigo Monte Carlo 1,0 MPI 75 KM - test Ford Tourneo Connect 1,6 TDCi Titanium - test Fiat Freemont Urban 4x2 2,0 MultiJet - pod innym nazwiskiem [test autokult.pl] SsangYong Actyon Sports Quartz - bez uprzedzeń [test autokult.pl] Renault Clio Dynamique Energy 0,9 TCe - między modą a sportem [test autokult.pl] Mercedes-Benz GLE 450 daje nienaturalny komfort jazdy. Jego silnik to "złoto" Test: BMW X5 M Competition - SUV z 625-konnym silnikiem. Komu to potrzebne? Volkswagen Jetta 2.0 TDI BlueMotion Highline - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Passat 2.0 TDI BlueMotion Highline - niespodzianka z Niemiec [test autokult.pl] Volkswagen Cross Up! 1,0 75 KM - test Nowe BMW 730d xDrive long (2016) - test, opinia, spalanie, cena

Popularne w tym tygodniu:

Test: Volvo V70 2.4T AWD – rodzinne kombi, które uwiodło prezydenta Biję własny rekord spalania. Ile można wycisnąć z 2.0 TDI w Audi A3? Test: Lamborghini Sián FKP 37 z klocków lego: 50 odcieni zielonego Test: Alfa Romeo Giulia po liftingu - dokładnie takich zmian było jej trzeba. Szkoda, że dopiero teraz Test: Mercedes-AMG GLE 53 Coupe - takie powinno być BMW X6! Test: Cupra Formentor – rewolucji nie będzie, ale przyjemności też nie zabraknie Pierwsza jazda: Ford Puma ST to nowe auto starej szkoły Test: BMW X5 M Competition – jednostronny pojedynek z prawami fizyki Test: BMW 118i kontra Audi A3 35 TDI - kompakty się biją, korzysta klient Test: Porsche 718 Cayman GT4 to samochód ostateczny na tor i na drogę Test vlog: Lexus NX 300h jest siódmy rok na rynku, a jego popularność tylko rośnie. Próbuję to zrozumieć Test: Audi RS Q3 Sportback - zapomnijcie o aucie, skupcie się na silniku