Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020)

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020) (fot. Mariusz Zmysłowski)

Test: Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo - wystarczająco dobrze to czasem doskonale

Podobno apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jak masz dużo, chcesz jeszcze więcej. Jak masz szybki samochód, chcesz szybszego. Masz drogi, dlaczego nie mieć droższego? Po tygodniu z panamerą 4S e-hybrid sport turismo przekonałem się, że ja się już najadłem. Ja nie chcę więcej. Nie potrzebuję. Tu jest idealnie.

Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Do jazzu na przykład. Do zrozumienia, że "Dzień świra" to nie komedia. Do tego, że nie zawsze najbardziej hardkorowa wersja samochodu to ta najlepsza. Do tego, że nie wszystko, co ma roztopiony żółty ser, należy polewać ketchupem. To ostatnie jeszcze przede mną, ale całą resztę już opanowałem. "Wystarczająco dobry" czasem zadowala niewiele mniej niż "najgrubszy, jaki był w cenniku" - szczególnie jeśli mówimy o samochodzie za 800 tys. zł.

Od pierwszego momentu ten egzemplarz Panamery mnie kupił. To była moja specyfikacja, w każdym calu. Tak skonfigurowałbym swoje auto. Po pierwsze – to nadwozie Sport Turismo. Równie eleganckie, co klasyczna Panamera, ale trochę bardziej praktyczne. Po drugie – karoseria kryta lakierem Night Blue Metallic jest z jednej strony elegancka i dyskretna, a z drugiej – w odpowiednim świetle spektakularna. W tym lakierze nie giną kształty, które wydobyć mogą tylko odbicia, jakich nie uraczymy w najbardziej intensywnych kolorach. Do tego w świetle dziennym jego głębia jest godna swojej astronomicznej nazwy. Wszystko uzupełniają czarne dodatki, w tym takie detale jak lakierowana na czarno obudowa tylnej wycieraczki (+960 zł, ale warto).

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020)

We wnętrzu mamy tu ciemną górę deski rozdzielczej oraz ciemną podłogę, przełożone przez środek kremem. Wszystko uzupełnione jest aluminium i włóknem węglowym, które subtelnie przypomina, w tym eleganckim otoczeniu, o sportowym rodowodzie tej maszyny.

Wnętrze Panamery Sport Turismo mieści teoretycznie 5 osób. W praktyce miejsce środkowe na kanapie należy traktować raczej jako dodatek, z którego skorzystacie od czasu do czasu. Skrajne miejsca są świetnie wyprofilowane i komfortowe, ale właśnie kosztem wygody 5. pasażera. Uważam, że jest to jednak lepsze rozwiązanie niż układ 2+2, bo od czasu do czasu jednak to dodatkowe miejsce się przydaje.

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020)

Miejsce kierowcy nie jest odległe od tego, co dostajemy w 911. Siedzi się tu nisko, fotel jest z jednej strony bardzo wygodny (masażu mógłbym nie wyłączać), ale z drugiej strony zapewnia doskonałe trzymanie boczne, dzięki któremu na krętych górskich drogach, w chwilach przyjemności, będziemy mogli się skupić na prowadzeniu, a nie na tym, żeby utrzymać się w fotelu. A do szybkiej jazdy Porsche Panamera 4S E-Hybrid bardzo kusi, nawet mimo dodatkowych kilogramów.

Zobacz również: Hybrydowa Honda Jazz – pierwsze wrażenia

Hybrydowe sport turismo waży 2315 kg. To dużo, ale inżynierowie Porsche, jak zwykle, mogą tu tylko z szelmowskim uśmiechem zapytać: i co z tego? Chociaż mój egzemplarz posadzony jest już na zimowych oponach Pirelli Sottozero, prowadzenie auta jest wyjątkowe. Napęd i zawieszenie z PDCC robią po prostu czary. Mimo masy przekraczającej 2 tony, każdy zakręt, w który wchodziłem, zostawiał mi poczucie: mogłem szybciej. Oczywiście, jak w przypadku każdego samochodu, te granice są. Porsche jest jednak mistrzem w ich przesuwaniu w rejestry bardzo odległe od punktu zdrowego rozsądku. Panamera pozostaje jednym z najlepiej prowadzących się aut z dodatkową parą drzwi.

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020)

Pewność, którą porsche oddaje w ręce kierowcy, byłaby jednak niczym, gdyby nie odpowiedni zapas mocy pod prawą stopą. Sam 6-cylindrowy motor generuje tu 440 KM i 550 Nm. Już sam taki ładunek wybuchowy pod maską byłby wystarczający. Ale to nie koniec.

4S E-Hybrid to wersja PHEV, więc dodatkowy zastrzyk dostajemy jeszcze z akumulatorów. W sumie Panamera, którą widzicie na zdjęciach, dysponuje 560 KM i 750 Nm. Ze startu zatrzymanego ten wóz rozpędza się do 100 km/h w 3,7 s. Kolejną setkę dołoży po 13,8 s od startu. To wszystko odbywa się w akompaniamencie rasowo brzmiącego układu wydechowego. No, chyba że nigdzie ci się nie spieszy. Wtedy możesz przejechać 40–45 km na samym prądzie. Jeśli napęd pracuje w trybie mieszanym, spalanie w mieście będzie wynosić około 5 l/100 km. Po rozładowaniu akumulatorów wzrośnie do około 10 l/100 km.

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020)

I tu dochodzimy do kwestii bardzo indywidualnej. Bo nie wierzę, że ktokolwiek kupi Panamerę za 800 tys. zł, żeby oszczędzać na paliwie. Uważam, że bardziej chodzi o nastawienie i przyjemność (a w niektórych miejscach też możliwość wjazdu bez dodatkowych opłat), które są względem absolutnie subiektywnym. To tak jak z tym dorastaniem, o którym pisałem na początku. Akurat ja nie mam potrzeby codziennie rano udowadniać wszystkim w okolicy, że jestem najbardziej hardkorowym kierowcą na osiedlu, że zęby myję gulfem, a brodę nacieram woskiem o zapachu benzyny i klocków hamulcowych i że jak mój samochód nie rozedrze się przy odpalaniu, dzień będzie stracony.

Przeciwnie, uważam, że idealnie jest mieć wybór. Jak będę miał ochotę posłuchać tego, co mam pod maską, przełączę w tryb Sport i sprawa jest załatwiona. Jeśli muszę, co praktykowałem, pojechać do paczkomatu, potem do 2 sklepów i na tym moja trasa się kończy, to czy muszę zawsze słuchać przy tym wszystkich 440 KM? Nie, wystarczy mi tych 136 z prądu.

Na całej tej niedługiej trasie nawet raz nie odpaliłem silnika spalinowego. I dobrze mi z tym – toczę się do biura, podłączam auto do ładowania. Wracam do domu, po drodze słucham jak The Dave Brubeck Quartet czaruje werblem w Take Five tak, jakby Joe Morello siedział na tylnej kanapie. Ciszę i spokój od "maszynownia, cała moc na koła", dzieli mnie tylko ruch pokrętłem na kierownicy. I to jest luksus.

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020)

Czy w takim razie większą o 300 kg masę Panamery 4S E-Hybrid Sport Turismo (względem 4S ST) można w ogóle uznać za wadę? Samochód przyspiesza bardzo dobrze, również z rozładowanymi akumulatorami i prowadzi się perfekcyjnie. Jedyny problem PHEV-a w tym przypadku nie leży wcale w masie, a w objętości, którą zabierają akumulatory. Ze standardowych 515 l zostaje nam w bagażniku 418 l. To niewiele, szczególnie że część zabiera jeszcze torba z kablem ładującym. Panamera Sport Turismo rekompensuje nam to dobrą ustawnością i łatwym dostępem.

Są mocniejsze wersje. Ostrzejsze. Jest i mocna konkurencja w postaci 4/5-osobowych supersamochodów ze stajni Mercedesa, Audi czy BMW (ich testy znajdziesz na dole). Można głośniej i bardziej krzykliwie. Ale nie trzeba. Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo to model, który dobitnie pokazuje, że warto dojrzeć do myśli, że "wystarczająco dobrze" może iść w parze z "doskonale", a nie tylko "mogło być lepiej".

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020) - ocena

Plusy:

  • Bardzo dobre osiągi, nawet po rozładowaniu akumulatora
  • Doskonałe właściwości jezdne
  • Bardzo wysoka jakość wykonania
  • Wzorowa pozycja za kierownicą
  • Wysoki komfort podróżowania
  • Intuicyjny system multimediów

Minusy:

  • Bagażnik wyraźnie okrojony przez baterie napędu hybrydowego

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020) - galeria zdjęć

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo (2020) - dane techniczne

Porsche Panamera 4S E-Hybrid Sport Turismo — dane techniczne
Pojemność silnika 2894 cm³  
Rodzaj paliwa Benzyna  
Moc maksymalna silnika spalinowego: 440 KM przy 5650–6600 obr./min  
Moment maksymalny silnika spalinowego: 550 Nm przy 2000–5500 obr./min  
Moc maksymalna układu hybrydowego: 560 KM  
Moment maksymalny układu hybrydowego: 750 Nm  
Pojemność bagażnika: 418/1287 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 3,7 s -
Prędkość maksymalna: 293 km/h -
Zużycie paliwa (mieszane): 2,8 l/100 km 5,0 l/100 km
Średnie zużycie energii elektrycznej: 24,3 kWh/100 km 23,7 kWh/100 km
Ceny modelu
Model od: 428 000 zł  
Wersja napędowa od: 556 000 zł  
Cena egzemplarza testowego: 817 685 zł  

Zobacz testy konkurentów Porsche Panamery:

Audi RS 7: głośny zwiastun nowej ery aut z Neckarsulm

W przyszłym roku na polski rynek wejdzie w sumie aż sześć zupełnie nowych modeli Audi sygnowanych literami RS. Choć części z nich jeszcze w ogóle…

Porównanie: Audi RS 7 kontra BMW M8 Gran Coupe na Torze Modlin

Topowe odmiany czterodrzwiowych coupe od Audi i BMW mają stylowe nadwozia, luksusowe kabiny i bardzo wydajne napędy o mocy co najmniej 600 KM. Teoretycznie…

Mercedes-AMG GT 4-door Coupé 63 S: Nie zależy mu na sympatii. Zależy mu na strachu

Jedno z najdoskonalszych nowych aut na rynku wcale nie wywołuje u mnie sympatii. Nie jest subtelne ani urodziwe. Jednak zachwycałem się każdą chwilą w…

Porównanie: Mercedes-AMG GT 4-door Coupé 63 S kontra Porsche Panamera Turbo S na Torze Modlin – królowie toru, królowie życia

Każdy z nich to warty ponad milion złotych, dysponujący mocą większą od Ferrari, długi na ponad pięć metrów i ważący ponad 2,1 tony, bezczelny…

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł ma 1 komentarz

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Mini John Cooper Works Rally: jak prowadzi się najnowszy wóz Rajdu Dakar? Opel Mokka 1,4 Turbo 4x4 - królowa śniegu [pierwsza jazda autokult.pl] Nowy Ford Mustang Fastback GT V8 5.0 - test, opinia, spalanie, cena Mazda 6 2,2 SkyActiv-D SkyPassion - test Ford B-MAX 1,0 EcoBoost & 1,6 TDCi Titanium X [pierwsza jazda autokult.pl] Nowa Kia Carens 1,7 CRDI - pierwsza jazda Test: Hyundai i30 1.5 DPI – boisz się nowinek? Trudno znaleźć lepszą propozycję Trzycylindrowy silnik Diesla w nowym Oplu Astrze: kulturą pracy nie grzeszy, ale jest oszczędny Elektryczny Nissan e-NV200 Combi Tekna - test Audi A3 Sportback 2,0 TDI - skazane na sukces [pierwsza jazda autokult.pl] Nowy Nissan Qashqai 1,2 DIG-T (2014) - pierwsza jazda Lexus CT200h F-Sport, czyli drapieżny styl "eko" [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Test: Suzuki Swace – po co walczyć, jeśli można się przyłączyć Test: Mazda 3 Sedan – dlaczego japoński kompakt zawsze wywołuje takie poruszenie? Pierwsza jazda: Dacia Sandero TCe 100 LPG - optymalne auto w rozsądnej cenie Test: Toyota GR Yaris - odpowiedzi na 20 pytań, które chcesz zadać Test: Alfa Romeo Stelvio Veloce - uwielbiam, tylko nie z dieslem Test: Renault Kadjar nie może się przebić. Powód wydaje się oczywisty RAM 1500 z LPG - sprawdzałem dla was dziwne rzeczy Jaki wpływ na zużycie paliwa mają tryby jazdy w dieslu Volkswagena z DSG? Porównanie: Lexus ES 300h vs Mercedes-Benz E 300 de - luksus za kropelkę Test: McLaren 675 LT z 2015 roku dla swoich twórców już jest klasykiem. Tyle że z karbonu i tytanu Test: Porsche Macan GTS - złamie nawet najbardziej zagorzałych przeciwników sportowych SUV-ów Test: Volkswagen Touareg 3.0 TDI pokazuje hybrydom, gdzie ich miejsce