Test: Toyota Corolla Trek – hybrydowe kombi na szczudłach, które kupisz z kalkulatorem

Coraz więcej aut oferowanych jest w wersjach, które sprawiają, że wyglądają, jakby chciały być SUV-ami. Dokładnie tym jest Toyota Corolla Trek - podniesiona, bardziej bojowa wersja japońskiego kompaktu. Pod makijażem kryje się jednak to samo oszczędne i wygodne kombi, które choć świetne, w dwóch aspektach musi uznać wyższość konkurencji.

Toyota Corolla Trek ma wyższy prześwit niż standardowa odmiana

Toyota Corolla Trek ma wyższy prześwit niż standardowa odmiana (Fot. Maciej Rowiński)

Toyota Corolla Trek 2.0 — test

Nie będzie odkryciem, gdy napiszę, że moda na SUV-y trwa. Nawet ją rozumiem. Takie samochody są często wygodniejsze od swoich "zwykłych" odpowiedników, a pasażerowie w nich czują się bezpieczniej. Te argumenty trafiają do klientów, którzy z kolei trafiają do salonów, więc nic dziwnego, że uterenowionych modeli jest coraz więcej. I choć rozumiem tę modę, to jej nie akceptuję. SUV-y są bowiem jednym z powodów, dla których emisja CO2 z samochodów rośnie.

SUV-y to istotne źródło wzrostu emisji CO2. Rozwiązaniem mogą być hybrydy

Są modne i robią wrażenie, ale mają też drugą, mniej pociągającą twarz. Rosnąca popularność SUV-ów jest jednym z głównych źródeł…

No dobrze, ale co z tym można zrobić?

Cóż, dobre pytanie. Jedną z najczęstszych odpowiedzi jest kompromis, czyli samochód, który udaje SUV-a, ale nim nie jest. Bazuje zazwyczaj na kombi, ma podniesiony prześwit, napompowane zderzaki i zasadniczo sprawia wrażenie znacznie bardziej bojowego niż tradycyjnego odmiana. Jednocześnie nie jest aż tak wysoki i ciężki, by mieć te same problemy, co jego rywale z segmentu SUV.

Szlaki przecierały im Volvo V70 XC i Audi Allroad. Dzisiaj uterenowiony pakiet można dokupić do praktycznie wszystkiego. Nawet 7-miejscowa Dacia Lodgy jest oferowana w wersji Stepway a Ford Focus hatchback jest dostępny jako Active. Nas jednak interesuje japońska propozycja, czyli Toyota Corolla Trek. Jeżeli nazwa kojarzy ci się z amerykańskim producentem rowerów, to jest to słuszne skojarzenie.

I czym wyróżnia się taka Corolla Trek?

Corolla Trek kusi wyglądem inspirowanym SUV-ami

Spójrz na nią! Ma dodatkowe osłony zderzaków, podwozia i wyraźnie zaznaczone nadkola z czarnymi nakładkami, które podkreślają bojowość i gotowość do działania. Ma powiększony o 20 mm prześwit – teraz wynosi on 155 mm. Nie jest to może rekord wśród uterenowionych kompaktów (dla przykładu Ford Focus Active ma o 10 mm więcej), ale te 2 cm mogą zrobić różnicę, gdy… będziesz chcieć przejechać przez przeszkodę o wysokości np. 15 cm.

Zapomniałeś o napędzie na cztery koła.

To nie ja, to Toyota. Corolla Trek ma napęd tylko na przód, co nie jest zaskoczeniem. Większość uterenowionych kompaktów nie ma napędu na cztery koła, a to samo tyczy się niejednego SUV-a i crossovera. Nie traktowałbym tego jednak jako wadę. Jest duże prawdopodobieństwo, że 15-centrymetrowe przeszkody, z którym będzie mierzyć się to auto, będą po prostu krawężnikami, a nie wielkimi kamieniami na szutrowej drodze. A nawet jeśli tak by było, przednionapędowa Corolla poradzi sobie z tą trasą.

Toyota Corolla Trek

Brak napędu na cztery koła można nawet traktować jako zaletę. Bez niego auto po prostu zużywa mniej paliwa, więc jeździ się nim taniej. Dla kogoś, kto na co dzień chce jeździć tym samochodem po mieście lub po prostu utwardzonych drogach, to nie lada zaleta. Natomiast jeśli ktoś potrzebuje napędu na cztery koła, polecam zajrzeć do salonu np. Škody i zapytać o Octavię Scout, choć uwaga — będzie znacznie drożej.

Zobacz również: Toyota Corolla z gigantycznym przebiegiem. Mechanik był zaskoczony

Niższe zużycie paliwa mnie przekonuje, bo przecież po to się kupuje toyotę – żeby mieć oszczędną hybrydę.

Prawda. W zasadzie w Corolli Trek nie ma innej opcji. O ile zwykłe wersje mogą mieć pod maską benzynowe 1.2 o mocy 116 KM, to tutaj można wybrać albo hybrydę, albo hybrydę. Ta pierwsza bazuje na 1,8-litrowym silniku i generuje 122 KM. Ta druga ma już 2-litrową podstawę i daje pokaźne 184 KM. W obu przypadkach to klasyczne rozwiązania, a nie układy typu plug-in czy "miękkie" hybrydy. Oznacza to, że owszem — można jeździć na samym prądzie, ale nie licz, że przejedziesz w ten sposób więcej niż 3 km.

Zza kierownicy to po prostu Corolla, co trzeba odbierać jako komplement

Pod maską testowanego egzemplarza znajdował się ten mocniejszy wariant. Toyota tworzy hybrydy już od ponad 20 lat, więc historie o wyjącym napędzie i kiepskich osiągach można włożyć między bajki. Corolla oferuje lepszą niż wystarczającą dynamikę, ochoczo przyspiesza i nie wydaje przy tym irytujących odgłosów.

A przy tym ciągle zużywa na tyle małe ilości paliwa, że i tak wiele osób w to nie uwierzy. Oczywiście najlepszy wynik uzyskałem w mieście – przy spokojnej jeździe zobaczyłem na ekranie 3,7 l/100 km. Średnia z całego testu, który obejmował podróż drogą ekspresową, odcinek miastowy i przejazd "krajówką", wyniosła 5,3 l/100 km. Biorąc pod uwagę, że to 180-konne kombi, jestem zadowolony.

OK, czyli wersja Trek wygląda inaczej, jest wyżej zawieszony, ale ma taki sam napęd. Czy coś się jeszcze zmieniło? Powiem wprost – czy warto dopłacać?

Wersja Trek znajduje się w cenniku pomiędzy Comfort a GR Sport

Wersja Trek bazuje na odmianie Comfort, a różnica w cenie – zakładając ten sam układ napędowy – wynosi 18 tys. zł (w przypadku hybrydy 2.0 jest to 112 900 zł vs 130 900 zł). Na co idą te pieniądze? W standardzie dostajesz wyposażenie z pakietów Tech i Style (łączna cena to 11 tys. zł) i tu już znajduje się naprawdę sporo. Mowa o m.in. podgrzewanych fotelach z przodu, automatycznych wycieraczkach, przednich i tylnych czujnikach parkowania, 17-calowych felgach aluminiowych, światłach w technologii LED czy tapicerce z elementami skóry.


Na liście wyposażenia znajduje się też bezprzewodowa ładowarka do telefonu i bezkluczowy dostęp – dwie rzeczy, których Toyota nie pozwala dokupić do Corolli Comfort. Jeżeli zależy ci na którejś z nich, odmiana Trek jest najtańszym sposobem, by mieć japońskiego kompakta z tymi rozwiązaniami. Ponadto dostaje się to, o czym już wspominałem wcześniej, czyli zwiększony o 20 mm prześwit i uterenowiony wygląd. Można założyć, że to ten zestaw kosztuje pozostałe 6 tys. zł. Uczciwa kwota za to, co się otrzymuje.

Bezprzewodową ładowarkę (standard w wersji Trek) można włączyć przyciskiem - bardzo pomysłowe

To wszystko brzmi bardzo fajnie, ale mam wrażenie, że czegoś mi nie mówisz. Przecież nie ma aut idealnych.

Nie ma i Corolla Trek taka nie jest. System multimedialny odstaje graficznie od tego, co proponują konkurenci. Jest prosty w obsłudze i intuicyjny, ale wygląda archaicznie. Całe szczęście w końcu obsługuje Apple CarPlay i Android Auto, więc na co dzień i tak na niego się nie patrzy. Jest też kwestia przestrzeni.

Corolla Trek ma taki sam bagażnik, jak każda inna Corolla w hybrydowej odmianie kombi – 581 l. Spory? Oczywiście, ale konkurencja jednak oferuje więcej. Ford Focus Active daje do dyspozycji 608 l, Volkswagen Golf 8 Alltrack dorzuca kolejne 3 l, a zaskoczeniem nie jest, że liderem tej kategorii jest Škoda Octavia Scout. Kufer czeskiego auta ma 640 l pojemności.

Bagażnik Corolli Trek jest naprawdę duży, ale konkurencja daje jeszcze więcej

Na tym jednak koniec. W obecnej Corolli trudno dopatrzeć się większych wad, a jedynie elementy, w których rywale trochę odchodzą japońskiemu kompaktowi. Jednak decydując się na toyotę, i tak dostaniesz przestronne, porządnie wyposażone, dobrze jeżdżące oraz oszczędne auto kompaktowe. A to, czy wybrać Trek zamiast zwyczajnej odmiany Comfort, zależy od dwóch rzeczy: preferencji i wyposażenia, na którym ci zależy.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • to ciągle Corolla
  • bogate wyposażenie w standardzie
  • wygląd jak w SUV-ie, ale bez problemów SUV-ów
  • wreszcie wsparcie dla Apple CarPlay i Android Auto

Minusy:

  • mniejszy bagażnik niż u konkurentów
  • multimedia mogłyby być lepsze
Michał Zieliński

Co tu dużo mówić, jest to Toyota Corolla. Jeden z najpopularniejszych nowych samochodów w Polsce i zdobywca tytułu Samochodu Roku Internautów Wirtualnej Polski 2020. Wersja Trek oferuje coś więcej: ciekawszy wygląd i bogate wyposażenie standardowe. Czy warto? Jeżeli i tak dobierasz oba dodatkowe pakiety do wersji Comfort, tak. W przeciwnym wypadku nie dopłacałbym. Mocniejszym argumentem mógłby być napęd na cztery koła, ale tego Japończycy nie oferują.

Toyota Corolla Trek 2.0 (2020)
Pojemność silnika: 1986 cm³  
Rodzaj napędu: Hybryda  
Moc maksymalna: 184 KM przy 6000 obr/min  
Moment maksymalny:

190 Nm przy 4400–5200 obr/min

 
Pojemność bagaznika: 581 l  
Skrzynia biegów: e-CVT  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 8,1 s -
Zużycie paliwa (miasto): - 3,7 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane):

4,7–5,6 l/100 km

5,3 l/100 km
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Nowa Mazda MX-5 ND (2015) 2.0 Sky-G - test, opinia, spalanie, cena Toyota Yaris - 8 rzeczy, które chcieliście o niej wiedzieć Test Volvo V60 T6 AWD R-Design: stylowe trampki z mocnym silnikiem i dużym bagażnikiem Škoda Kodiaq RS: kompletny, ale... dlaczego to RS? Polskie GT. Pojechałem Astonem Martinem DBS Superleggera na Wielką Pętlę Bieszczadzką Nowa Toyota Yaris 1,33 Dynamic - test Renault Espace 1.6 TCe 200 EDC Initiale Paris - test, opinia, spalanie, cena Nowy Fiat Tipo (2016) 1.4 16V - test, opinia, spalanie, cena Jaguar I-Pace kontra Audi e-tron. Porównanie elektrycznych crossoverów Ford Focust ST Kombi (2012) - niebieska piguła [test autokult.pl] BMW i3s: ma swoje lata, ale to wcale nie znaczy, że jest przestarzałe Peugeot 308 SW 1,2 e-THP 130 - pierwsza jazda

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz 240 TD (S123) – świat zwolnił na blisko pół miliona kilometrów Test: Lexus LS 500h to odwrotność nowego Mercedesa Klasy S. Dla niektórych to duża zaleta Test: Renault Megane R.S. po liftingu - Francuzi wciąż udowadniają, że potrafią robić emocjonujące hot-hatche Test: hybrydowa Toyota Yaris zimą. Sprawdziłem, czy w tych warunkach ma słabe punkty Pierwsza jazda: Škoda Enyaq iV to znak, że koniec świata jest bliski. Po nim przyjdzie inny, lepszy Test: Dacia Sandero TCe 100 LPG - przy cenie ok. 50 tys. zł jest nie do pobicia Test wideo: Škoda Enyaq iV – elektryk na miarę polskich możliwości? Pierwsza jazda: Toyota Hilux po liftingu - z większym dieslem i (pseudo)skórą w kabinie Test: Mazda CX-5 w wydaniu na 2021 rok - małymi krokami do przodu Vlog: Sprawdzam, co kryje się za drzwiami Rolls-Royce'a Ghost EWB za blisko 3 mln zł Pierwsza jazda: Ford Kuga FHEV AWD - nowy gracz, który może zmienić rozkład sił wśród hybrydowych SUV-ów Test wideo: Citroën ë-C4 - wreszcie jest bez sensu!