Test: Audi e-tron GT 60 quattro - poczuj się jak Tony Stark

Z początku auta elektryczne były traktowane jak fanaberia dla (bogatych) aktywistów. Z niskimi zasięgami, często dziwacznym wyglądem i długimi czasami ładowania zasługiwały najwyżej na miano ambitnych pionierów. Były ciekawostką, na którą właściciele spalinówek zerkali z góry z pobłażliwym uśmiechem. Patrzę teraz na Audi e-tron GT i pytam: komuś jeszcze jest do śmiechu?

Audi e-tron GT 60 quattro

Audi e-tron GT 60 quattro (fot. Mariusz Zmysłowski)

Audi nie jest pierwsze, owszem. To Tesla pod skrzydłami Elona Muska sprawiła, że samochody elektryczne zaczęły być sexy. Przestały być postrzegane jako urządzenia i zaczęły wzbudzać zainteresowanie i szacunek innych kierowców. Miały w końcu wszystko: osiągi, wygląd, dawały wysoki komfort jazdy, a zasięgi rosły z roku na rok w imponującym tempie.

To, co zrobiło Audi ze wsparciem Porsche (mówimy tu o konstrukcyjnym rodzeństwie Taycana), jest dla mnie wisienką na tym napędzanym prądem torcie. Właściwie e-tron GT nie wprowadza nic przełomowego, bo technikę z tego auta znaliśmy już w wydaniu Zuffenhausen, ale mimo wszystko mam poczucie, że pewne rzeczy Audi zrobiło trochę lepiej. Poza tym – tylko spójrzcie na ten samochód.

Audi e-tron GT 60 quattro

Zanim przejdę do tych "trochę lepiej", dajmy sobie chwilę, żeby przyjrzeć się temu, jakie kształty ma ten wóz. Moim zdaniem to najlepiej zaprojektowane audi ostatniej dekady. Muskularne nadkola są podkreślone wyrazistymi przetłoczeniami wyciągniętymi z frontu i pasa tylnego. Opadająca linia dachu idealnie zbliża się z dolną krawędzią okien i wspomnianym nadkolem. Front i tył są szerokie, co jeszcze wizualnie podkreśla wiele długich, poziomych krawędzi. Tu się wszystko zgadza – proporcje, detale, kształty. E-tron GT jest elegancki i sportowy jednocześnie.

Wnętrze można oczywiście skonfigurować na różne sposoby, ale ten chłodny styl mojego egzemplarza testowego pasuje do charakteru auta perfekcyjnie. Aluminium, skóry, alkantara, włókno węglowe i nawet z reguły nielubiane przeze mnie piano black – wszystko daje poczucie, że siedzimy w maszynie z innej epoki. Ta techniczna surowość jest tu jak najbardziej na miejscu.

Audi e-tron GT 60 quattro

Do tego wykonanie jest na wysokim poziomie. Aluminiowe dodatki dają poczucie solidności. Wszystkim operuje się tutaj jak narzędziami chirurgicznymi. To jest pierwsze tak chłodne, technologiczne wnętrze, z którego nie chciałem wysiadać, mimo zerowej przytulności.

To, że z e-trona GT nie chce się wysiadać, wynika też z jednej z różnic, która dzieli sedana z Ingolstadt (właściwie to z Neckarsulm) od jego krewnego z Zuffenhausen. Porsche Taycan zostało stworzone jako coś pośrodku między 911 i Panamerą, nie tylko pod względem miejsca i rozmiarów, ale też wrażeń z jazdy. Taycan był projektowany jako auto sportowe (jak twierdzili przedstawiciele marki na warsztatach poprzedzających premierę), przez co jest nieco mniej komfortowy w trasie. Audi ma nieco łagodniejszy charakter i bardziej kompromisowe zawieszenie, co wcale nie znaczy, że nie jest szybkie.

Audi e-tron GT 60 quattro

Wersja GT 60 quattro ma 476 KM (bez trybu boost) i rozpędza się do 100 km/h w 4,1 s. Co ważne, napęd quattro (wynikający z rozdziału mocy osobnymi silnikami między osie, a nie przeniesieniem mechanicznym) do spółki z elektronicznymi wspomagaczami daje nam tutaj maksimum trakcji nawet na mokrej nawierzchni. Audi e-tron GT quattro szokuje skutecznością. Ten napęd jest nie tylko partnerem kierowcy, który chce jechać szybko. On jest wręcz idiotoodporny. E-trona GT bardzo trudno wyprowadzić z równowagi. To sprawia, że mimo masy znacznie ponad 2 t, ten elektryczny sedan jedzie jak po szynach.

Zobacz również: Ford Transit Custom Nugget Plus - przez weekend byłem królem kempingu

Jednocześnie, jeśli będziecie panować nad prawą stopą i ograniczycie drastycznie szybkie przyspieszanie, e-tron GT bez problemu odwdzięczy się zasięgiem na poziomie ponad 400 km. Ponieważ w Polsce działają już pierwsze stacje Ionity i generalnie coraz łatwiej o szybkie ładowanie nad Wisłą (chociaż do Niemiec czy Austrii nadal nam daleko), to jest to liczba, która jest wystarczająca. E-trona GT na najszybszych ładowarkach naładujecie do 80 proc. w nieco ponad 20 minut.

Audi e-tron GT 60 quattro

Samochód ułatwia też odzyskiwanie energii. Pamiętam, jak na warsztatach z prototypowymi taycanami inżynierowie Porsche podkreślali, że nie chcą dawać kierowcy zmiennej siły rekuperacji, bo to ma być sportowe auto i to hamulec powinien być jedynym regulatorem siły, z jaką auto zwalnia. Ostatecznie można siłę rekuperacji w Taycanie zmienić w menu, ale nie wiem, dlaczego kierowcy nie dostali wyboru, który mają w audi. Rekuperację można wyłączyć i polegać wyłącznie na hamulcu nożnym, ale łopatkami można też szybko podbić siłę odzysku energii. To po prostu wygodne i korzysta się z tego właściwie codziennie.

W końcu z e-trona GT można korzystać codziennie, bez wyjątków. To samochód, który nie musi być drugim w domu czy "tym miejskim, elektrycznym". To pełnoprawne auto ze sporym bagażnikiem (405 l z tyłu i 85 l z przodu, zajmowane przez kable), wystarczającym zasięgiem, świetnym audio i wysokim komfortem jazdy. Można powiedzieć, że przecież to samo dostanie się w wielu modelach spalinowych, ale tylko w e-tronie GT możecie poczuć się jak Tony Stark. To samochód z innej epoki, który daje kierowcy poczucie jazdy czymś wyjątkowym i alternatyw dla niego można szukać tylko wśród nielicznych konkurentów na prąd.

Audi e-tron GT 60 quattro — ocena

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Doskonała stylistyka nadwozia
  • Świetne osiągi
  • Wystarczający zasięg
  • Wysoki komfort podróżowania
  • Bardzo dobre właściwości jezdne
  • Chłodne, czarno-aluminiowe wnętrze doskonale pasujące do charakteru auta
  • Wysoka jakość wykonania wnętrza

Minusy:

  • Trochę gorzej wykonany konkurent Tesli jest znacznie tańszy

Audi e-tron GT 60 quattro — galeria zdjęć

Audi e-tron GT 60 quattro — dane techniczne

Audi e-tron GT 60 quattro (2021)
Rodzaj silnika elektryczny  
Skrzynia biegów 2-biegowa automatyczna  
Moc maksymalna: 476 KM (350 kW)  
Moment maksymalny: 630 Nm  
Pojemność bagażnika: 405 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 4,1 s  
Prędkość maksymalna: 245 km/h  
Pojemność akumulatorów: 93,4 kWh brutto / 83,7 kWh netto  
Zużycie energii średnio: 19,9 — 21,6 kWh/100 km 20,5 kWh/100 km
Zasięg WLTP: 453–488 km 420 km
Ceny:
Model od: 448 tys. zł  
Egzemplarz testowy:  600 270 zł  

Zobacz pełne dane techniczne Audi e-tron GT 60 quattro na AutoCentrum.pl.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Jeździłem toyotą 2000GT, AE86 i suprą mk IV. Teraz rozumiem korzenie GR supry Skoda Kamiq: pierwsza jazda najmniejszym w rodzinie Test: Lexus LC500 Convertible to japońskie gran turismo. Reakcje Włochów na jego widok były bezcenne Test wideo: Honda CR-V – wymyślanie koła na nowo Mini Countryman JCW & Mini Paceman JCW [test autokult.pl] Kia Picanto z Kia Platinum Cup. Test najważniejszego auta wyścigowego w Polsce Test: VW Caddy. Kosztuje tyle co kawalerka! A może w nim zamieszkać? Volkswagen Passat Alltrack 2,0 TDI DSG 4Motion - typ uniwersalny [test autokult.pl] Nowy Hyundai Tucson (2015) 2,0 High AT - test, opinia, spalanie, cena Ford Focus ST MK2 & Ford Focus 1,6 EcoBoost Titanium MK3 – rodzinne spotkanie [test autokult.pl] Toyota Prius - idealna hybryda w nieidealnym samochodzie Nowa Škoda Yeti 1,6 TDI DSG 4x2 Ambition - test

Popularne w tym tygodniu:

Test: Maybach GLS 600 – możesz ubrać skarpety do sandałów Test: Volkswagen T-Roc Style 1.5 TSI - jeśli chcesz kupić Golfa VII, którego już nie ma Test długodystansowy: Ford Mustang Mach-E AWD 98 kWh. Na prądzie na koniec Polski Test: Toyota Aygo X – nie jest rewolucyjna, ale i tak budzi nie lada zainteresowanie Test: VW Caddy California - mikrokamper dla dwóch osób Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu Volkswagen T-Roc R, 2500 km i cztery osoby na pokładzie. Ta podróż budziła wiele obaw Test: Mercedes-Benz Klasy S kończy 50 lat. S 580 e pokazuje świetlaną przyszłość modelu Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy Test: Ford Mustang Mach-E w Europie, czyli 5 tys. km na prądzie i 5 mitów, w których jest trochę prawdy