Test: Toyota RAV4 Adventure 2.5 Hybrid Dynamic Force - siła reklamy

Mam wrażenie, że znana już od lat odmiana Adventure to taki joker Toyoty, który właśnie wylądował na polskim stole (czyt. rynku). Nie wiem po co, bo chyba importer nie ma problemów ze sprzedażą, ale domyślam się, jaką rolę pełni.

Toyota RAV4 Adventure

Toyota RAV4 Adventure (fot. Marcin Łobodziński)

Toyota RAV4 Adventure — test, opinia

"Toyota RAV4 Adventure to samochód dla osób, które lubią spędzać czas aktywnie i docenią zarówno terenowy wygląd, zwiększony prześwit i napęd na cztery koła, jak i niskie zużycie paliwa oraz cichą jazdę hybrydą”.

Ten potwornie nudny fragment informacji prasowej nie ma takiej siły przebicia jak wielkie billboardy porozwieszane w całym kraju pokazujące "Nową Toyotę RAV4 Adventure". Faktycznie nowa stylizacja wersji Adventure przykuwa uwagę, bo auto prezentuje się w mojej opinii kapitalnie. I o to chodzi.

Mocno przemodelowany przód to tak naprawdę wszystko - tylko i aż - co dostajesz od odmiany Adventure

Jeśli potencjalny klient ma już wyrobioną opinię na temat tego auta, albo inaczej – nie zna go zupełnie – to widząc ten wielki billboard na pewno zwróci uwagę. Nie ważne, czy kupi RAV4 Adventure czy inną wersję. Chodzi o to, by wyjechał tym samochodem z salonu. Ale przede wszystkim o to, by do niego przyszedł.

Co takiego ma Adventure?

Ale już skupiając się tylko na tej wersji, to Adventure wygląda zupełnie inaczej niż pozostałe. Przemodelowany przedni zderzak i grill zmieniają ten samochód tak, że niejeden lifting nie zmienia tyle. Stylistyka ma nawiązywać do terenówek Toyoty, m.in. do modelu Land Cruiser FJ40 z jasnym dachem, stąd dostępna konfiguracja z dwukolorowym nadwoziem i lakierem Urban Khaki. Dodatkiem pasującym do reszty są lakierowane na czarno felgi.

Tak wygląda zestawienie Adventure ze standardowym modelem. To zdjęcie pochodzi z roku 2019 i pokazuje auta z rynku japońskiego. Żebyście nie myśleli, że Adventure to jakaś wielka nowość

W kabinie jest mniej zmian niż na zewnątrz. Główną pozostaje specjalna tapicerka, w której mamy połączenie gładkiej i pikowanej czarnej skóry z pomarańczowymi przeszyciami oraz pasem biegnącym pionowo po części oparć siedzeń. Pomarańczowe są też przeszycia na kokpicie.

Zobacz również: Opony całoroczne czy sezonowe - które wybrać?

Adventure występuje tylko w jednej wersji napędowej 2.5 Hybrid Dynamic Force 222 KM AWD-i e-CVT, dlatego cena nie jest niska — 203 000 zł. Droższy jest ten sam wariant napędowy odmiany Executive choć tylko o 2800 zł. Jednak wybierając właśnie tę wersję otrzymujemy sporo więcej, bo:

  • manetki zmiany biegów przy kierownicy
  • pamięć ustawień fotela kierowcy
  • wentylowane przednie fotele
  • elektryczna regulacja fotela pasażera (8-kierunkowa)
  • podgrzewane skrajne siedzenia na tylnej kanapie
  • system ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu (RCTA) z funkcją automatycznego hamowania
  • układ detekcji obiektów z przodu

Tego nie ma na liście wyposażenia, a nawet opcji odmiany Adventure. Więc jeśli nie kupujesz oczami, nie chcesz Adventure tylko z powodu wyglądu, to rozsądniej jest wybrać topową odmianę RAV4. A szkoda, bo gdyby dodać do Adventure niektóre z tych opcji, moim zdaniem byłaby to najfajniejsza wersja modelu.

Wewnątrz wersji Adventure docenicie z pewnością ładną tapicerkę z pomarańczowymi przeszyciami

A tak po za tym, to po prostu porządne auto

Kompilacja najlepszego wyglądu w gamie i sprawdzonej techniki RAV4 tworzy samochód nad wyraz atrakcyjny, choć pod względem specyfikacji nieidealny. Niemniej, jest to dobrze znana Toyota RAV4 z pewnymi poprawkami względem starszych egzemplarzy. Ale nie mechanicznymi, lecz takimi jak bezprzewodowa łączność ze smartfonem czy gniazda USB-C w tylnej części. Jest też nieco poprawione menu multimediów. To samo jest oczywiście w innych wersjach po odświeżeniu modelu.

Z tyłu pojawiły się gniazda USB-C

Poza tym ma porządnie złożone i przestronne wnętrze, w którym zmieści się pięcioosobowa rodzina. Z tyłu jest kawał bagażnika o pojemności 580 litrów. Ma on podwójną podłogę dwustronną, której wierzchnia część jest miękka, a pod spodem twarda i odporna na zabrudzenia. Jak przystało na samochód japoński nie ma tu haczyków na zakupy, za to można docenić możliwość wyciągnięcia rolety i schowania jej pod podłogą.

Adventure ma standardowy układ napędowy. Jego łączna moc wynosi 222 KM. Auto rozpędza się od 0 do 100 km w 8,1 s, choć w praktyce dynamika jest jeszcze lepsza niż na papierze. RAV4 przyspiesza do wyższych prędkości bardzo szybko, a odpowiedź na dodanie gazu jest błyskawiczna. Bezstopniowa przekładnia zmienia przełożenia natychmiastowo dostosowując je do potrzeb kierowcy.

To też przekłada się na rewelacyjne wyniki zużycia paliwa, które na autostradzie wynosi 8 l/100 km, na drodze ekspresowej 6,3 l/100 km, a na krajowej 5,1 l/100 km. W mieście RAV4 Adventure potrzebuje od 5 do 6 l, w zależności od natężenia ruchu i topografii miasta. Tak czy inaczej jeżdżąc tym autem na co dzień, można liczyć na średnie zużycie na poziomie ok. 6,5 l/100 km, w tym korzystając z jego świetnej dynamiki. Może na wyrost, ale przypomnę, że chodzi o benzynę.

Dopracowany i poukładany, ergonomiczny kokpit można docenić przy dłuższej eksploatacji, kiedy w innych autach już albo nic nie działa, albo widać tylko zadrapania i odciski palców

Również dynamika prowadzenia auta po zakrętach jest bez zarzutu. Ponad 200-konny napęd nie musi się upominać od zawieszenia więcej , niż to mu daje. Samochód jest stabilny i pewnie trzyma się drogi, a w sytuacjach podbramkowych dzielnie radzi sobie elektronika przeciwpoślizgowa. Również napęd i-AWD dobrze przenosi moment na podłoże, przy szybkim starcie nawet nie buksując kołami na brudnym czy mokrym asfalcie.

Komfort resorowania jest na dobrym poziomie, również wyciszenie jest niezłe. Auto dobrze wspomagają systemy bezpieczeństwa, a jazda dzięki wygodnym fotelom, dobremu oświetleniu czy nagłośnieniu nawet na długim dystansie nie jest męcząca.

Toyota RAV4 niezależnie od wersji to po prostu kawał porządnego auta, które może nie od razu się podoba, ale z czasem tylko zyskuje. Wersja Adventure może się od razu spodobać.

"Nowa specjalna wersja RAV4 pomoże mu utrzymać pozycję najlepiej sprzedającego się SUV-a na świecie, który do tej pory znalazł ponad 10 milionów nabywców” – pisze na swoim serwisie prasowym o modelu RAV4 Toyota.

Moim zdaniem nie każdy wybierze tę właśnie specyfikację, bo jedno co można powiedzieć to nie to, że Adventure zabierze cię w niezapomnianą podróż, lecz to, że brakuje jej elegancji i jest kierowana raczej dla młodszej klienteli.

Marcin Łobodziński

Adventure to zdecydowanie specyfikacja, która albo ci się podoba, albo nie i wybierzesz inną. Mi jej wygląd i wykonanie wnętrza mocno przypadły do gustu, choć uważam, że brakuje tu kilku opcji. Chciałbym mieć właśnie taką RAV4, ale dodatkowo z wentylowanymi siedzeniami i systemem ostrzegania o ruchu poprzecznym. To drobiazgi, ale mając do wyboru ten wygląd i te opcje w wersji Executive, stałbym w salonie godzinę zastanawiając się jaką wybrać, ostatecznie i tak żałowałbym wyboru.

Ogólna ocena9z 10

Plusy:

  • Bardzo dobry silnik (dynamika i zużycie paliwa)
  • Dobre właściwości jedne
  • Wygodna pozycja za kierownicą i duże lusterka
  • Obszerna i funkcjonalna kabina
  • Dobre spasowanie elementów wnętrza
  • Pojemny bagażnik
  • Dobrze pracujące aktywne systemy bezpieczeństwa
  • Kapitalne nagłośnienie audio JBL

Minusy:

  • Brak opcji, które dostajemy w standardzie droższej tylko o 2800 zł wersji
  • Brak haczyka na zakupy w bagażniku
  • Mały zakres regulacji kanapy

Toyota RAV4 Adventure 2.5 Hybrid Dynamic Force — dane techniczne

Toyota RAV4 Adventure 2.5 Hybrid Dynamic Force (2022)
Rodzaj jednostki napędowej: Hybryda
Pojemność silnika: 2487 cm³
Typ napędu: 4×4 (dwusilnikowy)
Skrzynia biegów: automatyczna bezstopniowa
Moc maksymalna systemowa: 222 KM przy 5700 rpm
Moment maksymalny systemowa: ---
Przyspieszenie 0–100 km/h: 8,1 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Pojemność zbiornika paliwa: 55 l
Pojemność bagażnika: 580 l
Spalanie:
Średnie zużycie paliwa (katalogowo): 5,6–5,9 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa w mieście: 5,5 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa na drodze krajowej: 5,1 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa na drodze ekspresowej: 6,3 l/100 km
Zmierzone zużycie paliwa na autostradzie: 8,0 l/100 km
Ceny:
Model od: 140 900 
Wersja napędowa od: 175 200
Cena testowanego egzemplarza: 203 000 

Pełne dane techniczne znajdziesz na Autocentrum.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Pierwsza jazda: Alpina B3 Touring to nieznany bliźniak BMW M3 Touring, który jest z nami od 30 lat. Sprawdziłem go na torze Hyundai i30 3d 1,6 GDI Premium A/T - odważne posunięcie [test autokult.pl] Mini John Cooper Works Rally: jak prowadzi się najnowszy wóz Rajdu Dakar? Test Suzuki Swift 1.2 DualJet Hybrid. Czy potrzeba czegoś więcej? Test: Volkswagen Taigo - logiczna alternatywa dla Polo, kiedy chcesz wydać 100 tys. zł Opel Cascada 1,6 Turbo [test] Alfa Romeo Giulietta 1,4 TB MultiAir [wideotest autokult.pl cz. 2] Test Peugeota 208 GT-line: trzeba się w nim zakochać, bo w pojedynku "na punkty" zostaje w tyle Toyota Land Cruiser V8 Diesel (J200) D-4D - test Test Lexusa LS 500 w Miami. Japończycy powinni zacząć się chwalić Renault Clio 1,5 dCi Dynamique - z bagietką za kierownicą [test autokult.pl] Hyundai Genesis Coupé Lambda 3.8 V6 MT Executive [test autokult.pl]

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz Klasy S kończy 50 lat. S 580 e pokazuje świetlaną przyszłość modelu Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu Test: Volkswagen ID.5 Pro Performance - ta słabsza i tańsza wersja Test: Toyota Aygo X – nie jest rewolucyjna, ale i tak budzi nie lada zainteresowanie Test długodystansowy: Odebrałem Maserati Ghibli Trofeo prosto z fabryki. Teraz rozumiem, czemu powstało to auto Test: Rolls-Royce Phantom kosztuje 4 mln zł, ma 6 m długości i ani jednego ekranu (prawie) Test: Seat Arona FR 1.5 TSI - na pozór nieciekawe auto stało się interesujące Volkswagen T-Roc R, 2500 km i cztery osoby na pokładzie. Ta podróż budziła wiele obaw Test: Dacia Duster 1.5 dCi 4WD - coraz mniej takich aut Pierwsze jazdy nowym Lexusem RX: hybryda na trzy sposoby Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy