Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy

Zmiany w DS 7 - na papierze - miały być kosmetyczne. W ofercie znajdziemy 360-konną hybrydę plug-in, która okazała się dla mnie największym zaskoczeniem. Francuzi mówili o dalekich podróżach, zrobili auto które wgryza się w zakręty.

DS 7, już bez dopisku "crossback"

DS 7, już bez dopisku "crossback" (fot. Mateusz Lubczański)

DS 7 — lifting, zmiany

DS 7 jest niezwykle istotnym autem dla komórki "premium" koncernu Stellantis. To właśnie ten SUV jest najbardziej widoczny na ulicach, podczas gdy DS 4 czy limuzyna DS 9 pozostają zaledwie ciekawostkami. DS ma być alternatywą dla kierowców, którzy zmęczeni są niemiecką dominacją w segmencie lepiej wyposażonych i lepiej wykonanych pojazdów.

DS 7

DS może nie wdarł się jakoś specjalnie do szerszej świadomości klientów, ale po pięciu latach na rynku zdecydowano się na niewielki lifting. To oznacza, że konstruktorzy nie zamierzają zmieniać mniej lub bardziej zwycięskiej formuły, instalując zaledwie kosmetyczne modyfikacje.

Zgodnie z przewidywaniami zmieniono światła do jazdy dziennej, w tym pozbyto się trzech ruchomych elementów, które "czarowały" przechodniów przy uruchamianiu auta. Teraz pojawiła się tu trzecia ewolucja świateł LED-owych, które potrafią doświetlić zakręt, a przy niskich prędkościach skupić się na poboczach (smuga światła ma 65 metrów szerokości), aniżeli na oświetlaniu odległych obiektów.

DS 7

Dodatkowo zdecydowano się na nowy system multimedialny, który dalej ma w sobie coś z francuskiego nieporządku, choć da się go łatwo oswoić. Jeśli za poprzeczkę tzw. układów rozrywki wyznaczymy np. Audi, francuskiej propozycji brakuje nieco płynności w działaniu. Na co dzień można jednak to zaakceptować.

Oferta silnikowa składa się z jednostki Diesla o mocy 130 KM, jak i benzynowego motoru o mocy 225 KM wspomaganego przez układ hybrydowy. Są jeszcze mocniejsze "benzyny" z napędem 4×4 mające dokładnie 300 i 360 KM. I ta ostatnia wersja całkowicie wywraca moje dotychczasowe postrzeganie tego modelu.

DS 7

Francuzi cały czas mówią o wielkiej podróży, więc spodziewałem się miękkiego, klasycznego SUV-a. Tymczasem 360-konna wersja (mająca 520 Nm!) prowadzi się jak nie lada hot hatch. Oczywiście, waży 1800 kg, ale wynika to z dwóch silników elektrycznych (przy każdej osi) oraz akumulatora mającego ok. 14 kWh – teoretycznie na samym prądzie może przejechać ok. 50–60 km. Nadwozie obniżono o 15 mm, poszerzono rozstaw kół (24 mm z przodu, 10 mm z tyłu), a tarcze hamulcowe z przodu mają 380 mm średnicy.

Zobacz również: Sposoby na schłodzenie auta. Zobacz, który jest najlepszy

Co więcej, producent instaluje tutaj opony Michelin Pilot Sport 4S, pomaga w tym, aby auto przyspieszało do setki w 5,6 sekundy. Nie tylko sprint robi wrażenie – DS 7 naprawdę chętnie wgryza się w zakręty, a jeśli coś straci przyczepność, najprawdopodobniej będzie to tylna oś. Pamiętajmy – mówimy o francuskim SUV-ie teoretycznie stawiającym na komfort, tymczasem zainstalowanie 21-calowych felg sprawia, że da się odczuć każdą, nawet najmniejszą nierówność.

DS 7

I właśnie dlatego jestem nieco rozdarty przy ocenie tej wersji. Francuzi chcieli stworzyć samochód "wszystkomający", a wyszedł im całkiem rasowy wóz sportowy, który może zwyciężać w niemieckich testach pomiędzy pachołkami. Być może słabsza wersja, z mniejszymi kołami, będzie w stanie dostarczyć bardziej wykwintnych wrażeń.

Mateusz Lubczański

Moja opinia o DS 7 po liftingu

Całe to odświeżenie prawdopodobnie przeszłoby bez echa, lecz topowa wersja silnikowa po prostu mnie zaskoczyła. Przedstawiciele marki cały czas jednak mówili o komforcie i dalekich podróżach, więc dziwne, że nie jest to auto zestrojone miękko i komfortowo. Na razie w kwestii materiałów jeszcze troszkę brakuje, ale jeśli mamy chęć wyróżnić się na ulicy, to może być jeden z kluczowych modeli.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Ford Mustang 2,3 EcoBoost Convertible i 5,0 V8 Fastback - test, opinia, spalanie, cena Nowe Mitsubishi Outlander (2016) 2.2 DID 6AT – test, opinia, spalanie, cena Nowe BMW X6 M50d (2015) - test, opinia, spalanie, cena Mercedes Klasy V po liftingu chce być Klasą S. Na długie trasy trudno o wygodniejsze auto Chevrolet Malibu 2,0D LTZ - trudne zadanie [test autokult.pl] Pierwsze jazdy Range Roverem Evoque [pierwsza jazda autokult.pl] Test: Hisun Sector jest jak szwajcarski scyzoryk – zgubisz go i od razu kupisz drugi Opel Adam 1,4 Slam [test] Nowe Volvo XC90 T6 2,0 320 KM AWD (2015) - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Golf VII Alltrack 2.0 TDI 4MOTION 184 KM DSG - test, opinia, spalanie, cena Ford Tourneo Courier 1,0 EcoBoost i 1,6 TDCi - pierwsza jazda Gran turismo nowej generacji - Porsche Panamera z bliska przed premierą

Popularne w tym tygodniu:

Test: Mercedes-Benz Klasy S kończy 50 lat. S 580 e pokazuje świetlaną przyszłość modelu Test: Mercedes EQE 350+ – pójście po linii najmniejszego oporu Test: Volkswagen ID.5 Pro Performance - ta słabsza i tańsza wersja Test: Toyota Aygo X – nie jest rewolucyjna, ale i tak budzi nie lada zainteresowanie Test długodystansowy: Odebrałem Maserati Ghibli Trofeo prosto z fabryki. Teraz rozumiem, czemu powstało to auto Test: Rolls-Royce Phantom kosztuje 4 mln zł, ma 6 m długości i ani jednego ekranu (prawie) Test: Seat Arona FR 1.5 TSI - na pozór nieciekawe auto stało się interesujące Volkswagen T-Roc R, 2500 km i cztery osoby na pokładzie. Ta podróż budziła wiele obaw Test: Dacia Duster 1.5 dCi 4WD - coraz mniej takich aut Pierwsze jazdy nowym Lexusem RX: hybryda na trzy sposoby Pierwsza jazda: DS 7 po faceliftingu - miał być komfortowy, jest naprawdę sportowy