Tesla Roadster oficjalnie. Robi setkę w mniej niż sekundę i lata

Po niemal dziewięciu latach oczekiwania Tesla zaprezentowała produkcyjną wersję nowego Roadstera. Auto jest dokładnie takie, jak można by się spodziewać – szokujące. Pytanie, czy takie pozostanie?

Tesla RoadsterTesla Roadster
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Tesla
Aleksander Ruciński

Historia nowej Tesli Roadster ciągnie się od 2017 r. To właśnie wtedy pokazano pierwszy prototyp elektrycznego supersamochodu, którego wejście na rynek było później wielokrotnie przekładane. Teraz Tesla wreszcie zaprezentowała auto, które ma trafić do produkcji w 2028 r., choć znając luźne podejście firmy do dat, nie powinniście przywiązywać się do terminów.

Tak jak można się było spodziewać, auto jest szokujące i pod wieloma względami wykracza poza standardy współczesnej motoryzacji. Największe emocje budzą oczywiście deklarowane osiągi. Tesla twierdzi, że Roadster będzie w stanie rozpędzić się od 0 do 60 mil na godz., czyli 96 km/h, w czasie poniżej jednej sekundy. Pomóc mają w tym rozwiązania opracowane we współpracy ze SpaceX, w tym niewielkie silniki odrzutowe.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta wszechstronności

Przyklejona do asfaltu

Nietypowo rozwiązano też kwestię docisku. Tesla zastosowała system wykorzystujący potężny wentylator do wytwarzania podciśnienia pod podwoziem. W praktyce samochód ma być aktywnie zasysany w kierunku nawierzchni, co pozwoli zwiększyć przyczepność niezależnie od prędkości. Co ciekawe, nie jest to pierwszy taki patent. Podobne narzędzia wykorzystuje brytyjski McMurtry Spéirling pokazany w ubiegłym roku.

Tesla chwali się, że Roadster ma osiągać przeciążenia boczne dochodzące do 2 g. Elon Musk przekonuje przy tym, że możliwości auta mają wręcz przeczyć prawom fizyki. Dodał, że Roadster pobije wszystkie torowe rekordy wśród samochodów seryjnych. Pożyjemy, zobaczymy.

Dziesięć dysz i 1200 litrów sprężonego powietrza

Na tym jednak nie koniec. Jeszcze ciekawiej wygląda system wykorzystujący 10 dysz zasilanych sprężonym gazem. Mają one pozwolić na manewrowanie po oderwaniu się od ziemi – lub jak kto woli – pozwolić latać. System ma wykorzystywać zwykłe powietrze atmosferyczne magazynowane pod bardzo wysokim ciśnieniem w dwóch zbiornikach o pojemności 600 litrów każdy. Według Elona Muska instalacja będzie mogła uzupełniać zapas powietrza podczas normalnej jazdy.

Wciąż więcej pytań niż odpowiedzi

Wiemy, że auto ma potrafić latać, być piekielnie szybkie i przyklejone do asfaltu, ale wciąż nie mamy pojęcia, jakim będzie samochodem. Tesla nie ujawniła bowiem nawet podstawowych informacji technicznych.

Tesla Roadster
Tesla Roadster © materiały prasowe

Nie znamy mocy układu napędowego, pojemności akumulatorów czy zasięgu. Tajemnicą pozostaje też miejsce produkcji, jej skala czy rynki, na które Roadster trafi w pierwszej kolejności.

Tesla zapowiada trzy odmiany: Performance, Thrust oraz Rocket. Rezerwacja podstawowej wersji Performance wymaga wpłaty 50 tys. dolarów. W przypadku odmiany Thrust, która ma osiągać 60 mil na godz. w czasie poniżej sekundy, kwota rośnie do 250 tys. dolarów.

Tesla Roadster
Tesla Roadster © materiały prasowe | Tesla

Najbardziej ekstremalny Rocket ma być jednomiejscową wersją wyposażoną w system umożliwiający oderwanie samochodu od ziemi. Tesla określa ją jako "Invite Only", co oznacza, że nie będzie można zamówić jej bez zaproszenia.

Nie wyjaśniono również, co stanie się z osobami, które wpłaciły pieniądze na Roadstera po pierwszej prezentacji w 2017 r. Nie wiadomo, kiedy dotychczasowi posiadacze rezerwacji będą mogli skonfigurować samochody ani w jaki sposób Tesla ustali kolejność realizacji zamówień.

Tesla działa więc w typowym dla siebie stylu. Były "fajerwerki", efekt "wow" i szumne zapowiedzi. Teraz przed Teslą znacznie trudniejsze zadanie – przejście od prototypu i spektakularnych deklaracji do seryjnego samochodu.

Po niemal dziewięciu latach od zapowiedzi i latach zwodzenia klientów kluczowe jest nie to, co potrafi demonstracyjny egzemplarz, lecz czy producent rzeczywiście dotrzyma nowego terminu i rozpocznie produkcję w 2028 r.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE