Sprawdź samochód online przed zakupem. Nowe narzędzie już dostępne.
Różnice pomiędzy "standardową" wersją a hybrydą z zewnątrz są minimalne.

Różnice pomiędzy "standardową" wersją a hybrydą z zewnątrz są minimalne. (fot. Mateusz Lubczański)

Test: Peugeot 508 HYbrid - podnosi poprzeczkę, ale popularności nie zdobędzie

Francuzi muszą zostawić na razie rozwijanie silników wysokoprężnych i skupiają się na elektryfikacji. Przykład Peugeota 508 HYbrid pokazuje, że idzie im całkiem nieźle. Biorąc pod uwagę "spalanie" w mieście, diesel stracił rację bytu. Trzeba tylko spełnić jeden warunek - ładować 508 codziennie.

Peugeot 508 HYbrid 225 KM — test, opinia

Moja przygoda z hybrydami plug-in to historia pełna fascynacji i rozczarowań. Gdy pierwsze sztuki zaczęły się pojawiać na drogach, byłem zafascynowany. Po mieście można było przecież jeździć bezemisyjnie, taniej, ale i również dynamiczniej. Silnik spalinowy liczył się przecież na trasie. Później, gdy testowałem pierwsze egzemplarze plug-inów, okazało się, że ani specjalnie daleko nie można pojechać na prądzie, ani dynamika malutkich silniczków spalinowych nie zachwyca. Zwłaszcza, że baterie swoje ważyły.

Choć wygląda jak sedan, klapa podnosi się jak np. w Superbie

Ostatnim takim przykładem była Škoda Superb, która po rozładowaniu była napędzana przez silnik o pojemności 1.4 l. Na holenderskich trasach testowych braki w dynamice były widoczne na odcinkach szybkiego ruchu. Dało się wyczuć, że jednostka sprawiała wrażenie przytłoczonej autem. Pomysł, który wydawał się genialny na papierze, wcale taki w rzeczywistości nie był.

Na szczęście Peugeotowi się udało

Francuzi muszą być bardzo poirytowani, bowiem po latach inwestycji w silniki wysokoprężne (które są naprawdę dobre) muszą ekspresowo przerzucić się na samochody hybrydowe i elektryczne. 508 oferowany jest zarówno z silnikiem benzynowym, Diesla, lub jako hybryda plug-in. Tę ostatnią stworzono dodając do znanej już jednostki 1,6 l o mocy 180 KM silnik elektryczny mający 110 KM (choć ważniejszą wartością jest 320 Nm dostępnych od razu). Nie oznacza to, że moc to 290 KM. Peugeot informuje o 225 KM. Mocniejsze wersje, nawet z napędem na cztery koła, już zapowiadane dosyć dawno, na razie stoją pod znakiem zapytania.

Hybrydy oznaczone są takim emblematem

Peugeot i tak jest jednym z mniejszych samochodów w klasie, upakowanie więc baterii o pojemności 11,6 kWh nie było proste. Zwłaszcza, że pojemność bagażnika nie uległa zmianie. Zmniejszono więc zbiornik paliwa z 62 do 42 l. Wzrosła za to waga samochodu – z 1420 do 1864 kg. Zwłaszcza ta ostatnia zmiana z punktu widzenia ekologii specjalnie korzystna nie jest.

Podczas bezszelestnej jazdy przez miasto Peugeot 508 HYbrid zużywa ok. 16–17 kWh/100 km, co pozwoliło mi przejechać bezemisyjnie 44 km. Tyle wystarczy w codziennym podróżowaniu, choć wydaje mi się, że kilka kilometrów więcej byłoby w zasięgu, gdyby nie opony. Ten egzemplarz poruszał się na oponach Michelin Pilot Sport 4. Niecodzienny wybór ogumienia, co dało mi do myślenia.

Zobacz również: Maserati Levante S - test w zaśnieżonych górach

Elektryczna cisza doskonale pasuje do komfortu, który zapewnia kabina francuskiej limuzyny. Oczywiście prąd kiedyś się skończy, więc wówczas do gry wchodzi jednostka benzynowa, która zużywa ok 7,3 l w mieście (na autostradzie 7,7 l). Co ważne, za nic ma sobie dodatkowe kilogramy wynikające z obecności baterii, więc Peugeot 508 okazuje się być samochodem wszechstronnym.

Bagażnik został taki sam, ale zmniejszono zbiornik paliwa.

Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak bardzo. Zazwyczaj z rezerwą podchodzę do rozmaitych trybów jazdy, które w większości przypadków owocują tylko zmianą pracy skrzyni biegów, która zaczyna szarpać w co bardziej sportowych ustawieniach. Tu jest inaczej. W trybie sportowym zawieszenie adaptacyjne przyjemnie się utwardza, wspomaganie stawia większy opór, a energia odzyskiwana jest ze zdwojoną siłą. Niestety, w każdym trybie hamulce działają bardzo specyficznie. "Łapią" równo, po czym na ostatnich metrach, już przy 10 km/h, można odnieść wrażenie, że hamują zdecydowanie mocniej (dobrym słowem jest "dobijają"). Trzeba się do tego przyzwyczaić.

Peugeot 508 HYbrid - wnętrze

Peugeot 508 nagle okazuje się autem bardzo wciągającym. Fakt, że katalogowo wypada on słabiej w sprincie do setki (8,1 s zamiast 7,3 s w autach z benzynowym silnikiem 225 KM), lecz sposób oddawania mocy jest zupełnie inny, natychmiastowy. Wilk w owczej skórze? Nie do końca, jednak zmiana charakteru jest mocna i zauważalna, ale tylko wtedy, jeśli auto jest regularnie ładowane. Na "zwykłym" gniazdku trwa to ok. 7 godzin, ale jeśli mamy ładowarkę naścienną, wtedy już tylko niecałe 2 godziny.

Tylko dla specyficznego klienta

Tak jak wybór hybrydy plug-in zamiast "klasycznych" jednostek jest podyktowany bardzo specyficznymi potrzebami (czyli mały zasięg dzienny, możliwość ładowania auta przez noc), tak i sam Peugeot nie ułatwia wyboru. 508 został zaprojektowany zupełnie inaczej niż np. Opel Insignia (z którą to – według plotek — może mieć już niedługo bardzo dużo wspólnego). Francuzi postawili na styl. Mamy więc bezramkowe drzwi, charakterystyczną pozycję za kierownicą czy małą ilość miejsca z tyłu.

Peugeot 508 HYbrid - tylna kanapa

Twórcy od razu stwierdzili, że z tyłu rzadko podróżują dorośli, a dzieci nie potrzebują tyle miejsca. To odważne założenie, ale wygląd wymagał poświęceń. Widać, że skupiono się na pierwszym rzędzie, gdzie nie tylko siedzimy nisko, ale i czujemy się – autentycznie – jak pilot myśliwca. Drążek zmiany przełożenia teraz dodatkowo uruchamia mocniejsze odzyskiwanie energii. Kierownica, którą trzeba umieścić nisko, przypomina te montowane w gokartach. Nie ma tutaj wyświetlacza przeziernego na szybie (co wydaje się oczywistym dodatkiem), ale wynika to z położenia zegarów tak wysoko, że nie jest on nawet potrzebny.

Co najważniejsze, da się wyczuć, że Peugeot jakby aspirował nieco wyżej. Nawet pseudodrewno wygląda nieźle. Hybrydowa wersja otrzymuje tapicerkę z Alcantary. Tak naprawdę jedyną "wpadką" pozostają multimedia. Zaprojektowane nieco nielogicznie, działające za wolno i obsługujące też klimatyzację, więc jeśli korzystacie z Android Auto, trzeba opuścić ten widok, by zmienić temperaturę.

Peugeot 508 Hybrid

Na pewno argumentem przeciwko będzie cena Peugeota 508, a dopóki firmy nie będą naciskały na zakup hybryd do celów służbowych, ta odmiana pozostanie ciekawostką. Importer życzy sobie bowiem 173 200 zł za wersję Allure, podczas gdy "czysta" benzyna wyceniana jest na 147 500 zł. Można też spojrzeć inaczej – za tę cenę kupimy już auto z silnikiem Diesla i z wyposażeniem o stopień wyższym. Argument "mało pali w mieście" przestaje istnieć przy porównaniu hybrydy plug-in i jednostki wysokoprężnej.

Moja opinia o Peugeocie 508 Hybrid

Mateusz Lubczański

508 nie cieszy się popularnością wśród klientów, a wersja hybrydowa pozostanie ciekawostką, co jest… przykre. Auto przyjemnie się prowadzi, "trzyma" zasięg całkiem nieźle, a komfort przewyższa niektóre niemieckie propozycje w tym segmencie. Cieszy fakt, że ta hybryda plug-in sprawdza się też w trasie.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Silnik spalinowy daje sobie radę sam bez problemu
  • Sensowny zasięg na jednym ładowaniu
  • Wysoki komfort jazdy

Minusy:

  • Mało miejsca z tyłu
  • Multimedia dalej nie działają w satysfakcjonujący sposób
Peugeot 508 HYbrid — dane techniczne
Pojemność silnika 1598 cm³  
Rodzaj paliwa Benzyna (hybryda plug-in)  
Moc maksymalna (silnik spalinowy/elektryczny): 180 KM przy 6000 rpm / 110 przy 2500 rpm  
Moment maksymalny silnik spalinowy/elektryczny): 300 Nm przy 3000 rpm/ 320 przy 500–2500  
Pojemność bagaznika: 487 l  
Skrzynia biegów: automatyczna, 8-biegowa  
Średnica zawracania: 10,8 m  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 8,1 s -
Prędkość maksymalna: 240 km/h -
Zużycie paliwa (miasto, rozładowana bateria): - 7,3 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa, rozładowana bateria): - 7,7 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 1,3–1,5 l/100 km (z naładowaną baterią) 3,2 l/100 km

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Rolls-Royce Phantom Series II - test, opinia, spalanie, cena Hybryda plug-in w długim dystansie. Witaj, VW Passat GTE Nowe BMW X6 M50d (2015) - test, opinia, spalanie, cena Lancia Delta 1,9 TwinTurbo Multijet – wojna żeńsko-męska [test autokult.pl] Škoda Citigo 1,0 MPI - niemieckie bliźniaki wchodzą do gry [pierwsza jazda autokult.pl] SsangYong Musso Grand dorównuje konkurentom, a przy okazji jest od nich tańszy Nowe Audi RS4 kontra RS6 - test, opinia, spalanie, cena Volkswagen Grand California z Polski czy klasyczny kamper? Sprawdzamy, który jest lepszy Mercedes C450 AMG 4Matic (2016) - V6 lepsze od V8? Kalifornia wychodzi z mody: za kierownicą nowego Ferrari Portofino Renault Talisman Grandtour 1.6 dCi 160 Biturbo - pierwszy test nowego kombi Fiat 500L Trekking 1,6 Multijet S&S - test

Popularne w tym tygodniu:

Po co w Jeepie Cherokee 9. bieg, skoro się nie włącza? Sprawdziłem zużycie paliwa Pierwsza jazda: Mercedes Klasy E po liftingu - Niemcy promują hybrydy, ale w tym wypadku wezmę największego diesla Test: Mazda 3 z silnikiem Skyactiv-X 2.0 - 5 opinii, z którymi się nie zgadzam Test: Mazda 6 kombi 2.5 Skyactiv-G – za takimi samochodami niedługo będziemy tęsknić Test: Citroën C5 Aircross 1.5 BlueHDI 130 - komfortowy, oszczędny i okaleczony przez księgowych Pierwsza jazda: Seat Leon czwartej generacji - jeszcze więcej (zbędnej) elektroniki Test: Volkswagen Arteon R-line Edition - nadchodzący lifting może nie być dobrym pomysłem Test: Mercedes-Benz A250e kontra Audi A3 35 TDI - oszczędzanie w stylu tradycyjnym czy nowoczesnym? Test: Ford Transit Custom Nugget Plus - przez weekend byłem królem kempingu Pierwsza jazda: Mazda MX-30 to auto dla tych, którzy dobrze wiedzą, czego chcą Dzień dobry, Nissan Leaf! Sprawdzę, jak się żyje z elektrykiem "na dopłatę" Test: Suzuki Vitara Hybrid - wciąż bardzo je lubię, ale "hybrydy" bym nie kupił