Test: nowy Peugeot 308 Hybrid 225 - Francuzi wreszcie odrobili lekcje. Przynajmniej w dużej części

W ostatnich latach Peugeot zrobił ogromny skok, jeśli chodzi o swój język stylistyczny, ale jak powszechnie wiadomo, sam wygląd nie wystarcza. W przypadku nowego 308 postęp ma nie tylko charaktery wizualny, o czym miałem okazję się przekonać podczas testu hybrydowej wersji.

Peugeot 308 Hybrid 225 (2022)

Peugeot 308 Hybrid 225 (2022) (fot. Filip Buliński)

Gdy Peugeot w 2018 r. pokazał 508, świat nie mógł posiąść się z zachwytu. Określanemu mianem najładniejszego w segmencie, modelowi wróżono wielką karierę. Po kilku latach można śmiało powiedzieć, że niektórzy się przeliczyli, a powiedzenie "klient kupuje oczami", nie do końca się sprawdziło.

W przypadku nowej odsłony kompaktowego 308 Francuzi nie tylko zachowali koncepcję języka stylistycznego, ale nauczeni doświadczeniem, poszli o krok dalej, skupiając się nie tylko na rzeczach, które widać na pierwszy rzut oka.

Na ulicy za peugeotem oglądali się niemal wszyscy. I wcale się temu nie dziwię

W końcu dobre multimedia

Peugeoty i citroëny ostatnich lat nie mogły pochwalić się dobrym systemem multimedialnym. Był powolny, mało intuicyjny, zawieszał się i brakowało mu logiki w ułożeniu poszczególnych funkcji. Ale to już przeszłość. W nowym 308 Francuzi naprawdę przyłożyli się do multimediów, przezwyciężając niemal wszystkie dotychczasowe słabości.

Już w podstawie otrzymamy 10-calowy ekran, którego obsługa nie wymaga kilkutygodniowego przyzwyczajenia czy zarwanej nocy z instrukcją obsługi. Wszystko działa płynnie, system szybko reaguje na dotyk, nie przycina się i jest przejrzysty. Ogromny skok zrobiła też kamera cofania, której jakość obrazu nie daje powodów do narzekań.

Czy Francuzi mogą zrobić solidne i płynne multimedia? Okazuje się, że tak

Świetnym rozwiązaniem jest także dotykowy panel i-Toggles, który w pierwszej chwili wzbudził we mnie sporą dozę niepewności. Jak się okazało, niepotrzebnie. Oczywiście szkoda, że regulacja temperatury czy ogrzewanie kierownicy i foteli dalej odbywa się na ekranie przez wywołanie odpowiedniego menu (na szczęście za pomocą fizycznego przycisku), ale nie można mieć wszystkiego. Chyba że wybierzecie bazową wersję Active Pack. Tam dotykowy panel zastępuje rząd przycisków i płaskich pokręteł.

Francuzi nie zostali też w tyle, jeśli chodzi o dodatki. Ciekawą opcją jest Clean Cabin, która wyposażona w czujnik cząstek stałych na bieżąco monitoruje jakość powietrza w kabinie i za pomocą specjalnych filtrów może je oczyścić w kilka minut, jeśli zajdzie taka potrzeba. Poza matrycowymi reflektorami (standard w wersji GT), mamy też cały zestaw asystentów jazdy z adaptacyjnym tempomatem i systemem utrzymania na pasie ruchu, cyfrowe zegary 3D (które mogą wyświetlać także w trybie 2D) czy bezprzewodową łączność z Android Auto i Apple Car Play.

Chociaż znajdziemy tu sporo fizycznych przycisków, projekt wnętrza raczej nie przypadnie do gustu konserwatywnym odbiorcom

Reszta kabiny także nie zawodzi (w większości)

Całość okraszona jest kolejną ewolucją jedynego w swoim rodzaju i-Cockpitu, którym Peugeot wyróżnia się od lat. O dziwo zrezygnowano z "lukru" w postaci morza fortepianowej czerni, a dobrane materiały w postaci miękkich obić wzbogaconych eleganckimi przeszyciami i metalowymi listwami robią solidne wrażenie.

Zobacz również: Test: Peugeot 308 - pokochasz i znienawidzisz

Wraz z bogatym wyposażeniem znajduje to niestety swoje odzwierciedlenie w cenniku, który otwiera kwota 90 tys. zł, (a w przypadku testowanej wersji GT Pack – 135,3 tys. zł). Mimo wszystko niektórzy niemieccy producenci (tak Volkswagenie, to o Tobie mowa), mogliby się od Francuzów tutaj wiele nauczyć. A Golf jest swoją drogą droższy. Oczywiście wnętrze peugeota nie sprawia, że taplamy się w prestiżu, jednak daje nadzieję, że wszechotaczająca nas tandeta i bylejakość nie jest jeszcze priorytetem w każdej dziedzinie.

Żeby jednak nie było zbyt różowo, spodziewałem się lepszego efektu zwiększenia wymiarów. Peugeot chwalił się, że 308 urósł aż o 114 mm wzdłuż, a rozstaw osi jest o 55 mm większy. Tymczasem na tylnej kanapie miejsca dla wyższych osób będzie na styk. Plus należy się za wyprowadzenie kratek wentylacyjnych do II rzędu (co wcale nie jest oczywiste), wraz z dwoma portami USB-C, które znajdziemy także z przodu.

Nie najlepiej jest także za pasażerami z tyłu, chociaż tu wszystko zależy od "punktu siedzenia". Bagażnik w wersji hybrydowej ma 361 litrów, ale hybrydowy Golf ma mniejszy kufer o blisko 100 litrów. Peugeot utrzymuje więc swoją praktyczność w granicach rozsądku. Tym bardziej że bagażnik jest foremny i łatwo wypełnić każdą lukę. Brakuje tu jednak praktycznych udogodnień, np. w postaci haczyka na zakupy czy gniazdka 12V.

Napęd pozostaje poprawny

Chociaż to debiut kompaktowego 308 w sferze hybrydowej, sam napęd jest już doskonale znany z innych modeli. Do testu przyjechał mocniejszy wariant, który zapędza 180-konny benzyniak 1.6, współpracujący ze 110-konnym silnikiem elektrycznym. Nie jest to wzorowa pod kątem współpracy para i mam nadzieję, że napęd będzie kolejnym etapem, którym Francuzi zajmą się na poważnie. Niestety na hot-hatcha z dopiskiem GTi, dostarczającego nieco więcej emocji, nie mamy co liczyć.

Z mocą systemową 225 KM, hybrydowy 308 osiąga setkę w 7,5 s, jednak na poważniejsze doznania i deklarowaną dynamikę możecie liczyć, jeśli stan akumulatorów nie będzie bliski 0. Chcąc wykorzystać pełen potencjał, odnosiłem wrażenie, jakby benzyniak wyraźnie się męczył, wchodząc na wyższe obroty. Mimo uczciwej mocy spokojna jazda zdecydowanie bardziej odpowiada peugeotowi.

Peugeot 308 jest jednym z najlepiej wyglądających kompaktów na rynku

Wskazuje na to także stosunkowo leniwy, 8-biegowy automat, którego szybkość wrzucania kolejnych biegów jest porównywalna z załatwieniem sprawy w urzędzie. Złóżcie wniosek, a skrzynia go może rozpatrzy. Jak tylko skończy popijać ptasie mleczko kawą. Trochę szkoda, ponieważ inżynierowie postarali się, by podwozie nie było zbyt rozlazłe. Mógłbym się przyczepić do nieco sztucznego wspomagania kierownicy, ale zawieszenie jest przyjemnie sztywne i sprawia, że 308 nie przechyla się na zakrętach.

Swoją drogą, znacznie dynamiczniej jeździ się z wykorzystaniem wyłącznie silnika elektrycznego, chociaż i on musi współpracować ze wspomnianą przekładnią. Mimo niskiej mocy w zupełności wystarcza, by sprawnie poruszać się po mieście, a wysoki moment o wartości 320 Nm daje solidnego kopa przy przyspieszaniu.

Patrząc od boku można odnieść wrażenie, że linia nadwozia pozostała niemal bez zmian

Francuzi wyposażyli hybrydowego 308 w baterię o pojemności 12,4 kWh, która według cyklu WLTP powinna wystarczyć na przejechanie 60 km. Być może jest to możliwe, gdy za oknem nie sypie śnieg, a temperatura nie spada poniżej 0 stopni. W takich warunkach, choć komputer obiecywał pokonanie 54 km, ostatecznie prąd skończył mi się po 40 km.

Nie musicie jednak nagle zmieniać stylu jazdy, jeśli skończy wam się energia. Nawet przy wyładowanych akumulatorach, peugeot nie należy do paliwożernych. W mieście bez problemu można zejść poniżej 8 l/100 km, a na drodze krajowej możliwy jest nawet wynik z 5 z przodu.

Wszystko jest na swoim miejscu - można ładować baterie za pomocą silnika spalinowego, można też zachować zgromadzoną energie na później

Tak jak wspomniałem wcześniej, Peugeot 308 nie należy do tanich kompaktów, a jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę hybrydę plug-in, robi się naprawdę drogo. O ile 180-konną wersję dostaniecie w bazowej wersji Active Pack za 141,7 tys. zł, tak topowy silnik występuje tylko w wersji GT i GT Pack, które kosztują kolejno 170 i 178,5 tys. zł.

W przypadku testowanego egzemplarza musimy jeszcze dodać szyberdach, ładowarkę pokładową 7,4 kW, czy świetnie pasujący do wymyślnego designu Francuzów lakier, co daje nam, uwaga, lepiej usiądźcie, 188,5 tys. zł. Tak, wciąż rozmawiamy tu tylko o kompakcie. Wyposażonym po uszy, ale wciąż kompakcie.

Peugeot 308 Hybrid 225 (2022)

Moja opinia o nowym Peugeocie 308

Filip Buliński

Po latach gonitwy za golfem Peugeot stworzyło wreszcie kompakta, który w niektórych kwestiach prześcignął niemieckiego konkurenta. Zastanawiam się tylko, czy ojcem tego sukcesu jest ogromny skok Francuzów, czy zbagatelizowanie rywala przez Volkswagena. Niezależnie od odpowiedzi, 308 jest naprawdę dobrym kompaktem – przemyślanym, z dobrymi multimediami i indywidualnym charakterem. Widać, że Francuzi wzięli sobie niektóre rzeczy do serca, ale opłaciło się. Sama wersja hybrydowa nadal wymaga odrobiny dopracowania. Choć wszystko zmierza w dobrym kierunku.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Wreszcie dobre i płynne multimedia
  • Bogate wyposażenie
  • Przemyślany i oryginalny kokpit
  • Niezły jak na hybrydę bagażnik
  • Pasujące i jakościowe materiały

Minusy:

  • Współpraca układu hybrydowego wciąż wymaga dopracowania
  • Leniwa skrzynia biegów
  • Wysoka cena
  • Mimo większych rozmiarów, wnętrze mogłoby być przestronniejsze
Peugeot 308 Hybrid 225 GT Pack 225 KM
Pojemność silnika 1598 cm³  
Rodzaj paliwa Benzyna  
Skrzynia biegów 8-biegowa automatyczna  
Moc maksymalna silnika spalinowego: 180 KM  
Moment maksymalny silnika spalinowego: 250 Nm przy 1750 rpm  
Moc maksymalna silnika elektrycznego: 110 KM  
Moment maksymalny silnika elektrycznego: 320 Nm  
Moc maksymalna układu: 225 KM  
Moment maksymalny układu: 360 Nm  
Pojemność bagaznika: 361 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 7,5 s -
Prędkość maksymalna: 235 km/h -
Zużycie paliwa (miasto): b.d. 7,6 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa): b.d. 5,9 l/100 km
Zużycie paliwa (autostrada): b.d. 9,0 l/100 km
Zużycie paliwa (mieszane): 1,2 l/100 km 7,6 l/100 km
Zasięg na prądzie 60 km 40 km
Ceny:
Model od: 169 600 zł  
Wersja od: 178 500 zł  
Cena egzemplarza: 188 800 zł  

Zobacz pełne dane techniczne na AutoCentrum.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Test: Renault Megane GrandCoupe - szczęściarze z nas! Seat Ibiza Cupra - test Pierwsza jazda: Tesla Model Y to brakujące ogniwo Muska. Skrzydła rozwija w podróży Pierwsza jazda: DS 9 - wchodzi do segmentu premium na własnych zasadach Toyota Corolla 2,0 D4D Prestige - wszystko w normie [test autokult.pl] Pierwsza jazda: Volkswagen ID.4 GTX to GTI naszych czasów? Nie do końca, ale i tak jest dobry Test: Audi 100 z 1991 r. w sentymentalnej podróży do Słomczyna Citroën Berlingo XL 1.5 BlueHDi: gdy dużo to wciąż za mało Audi A8 po liftingu to auto dla Bonda, nie Transportera. Pojechałem nim na drogę z "No Time to Die" Skoda Superb Combi Ambition 2,0 TDI - czeskie klimaty [test autokult.pl] Hyundai i20 FL (2012) - ambitne plany [pierwsza jazda autokult.pl] Volkswagen Golf R Variant: mocny hothatch odjeżdża na emeryturę

Popularne w tym tygodniu:

Pierwsza jazda: Porsche 718 Cayman GT4 RS - zaciera granicę między fascynacją a szaleństwem Test: BMW 545e to rzędowa szóstka pod przykrywką. Tak plug-iny mogą uratować duże silniki Test Audi e-tron S Sportback: 500 niemych koni Test: BMW iX3 LCI pokazało mi, jak dużo może się zmienić. Niekoniecznie w aucie Test wideo: Ferrari 296 GTB to odwrotność tego, co wiedziałem o hybrydach. 830 KM i tylny napęd Test: Lexus ES300h F Sport Edition - sportowy z nazwy, relaksujący na co dzień Offroad Marcina: Suzuki Vitara Hybrid 4WD - czy dorównuje swojemu dziadkowi? Test: Lexus NX450h+ to pierwsza próba w hybrydach plug-in. Wyjątkowo udana Test: Nissan Townstar Tekna - pojawił się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie Offroad Marcina: Suzuki Ignis 4WD w terenie zaskoczyło mnie jak żadne inne auto Pierwsza jazda: Fiat 500X i Tipo Hybrid – krok naprzód, który odczujesz niekoniecznie podczas jazdy Test: Renault Megane E-Tech na trasie, czyli jak naprawdę podróżuje się elektrykiem