Mercedes-AMG GT SUV otwiera nowy rozdział i imponuje technologią

Mercedes debiutuje z zupełnie nowym modelem. Autem, jakiego jeszcze Niemcy nie mieli w swojej ofercie. I to pod wieloma względami. Przede wszystkim jest to pierwszy w historii SUV stworzony samodzielnie przez sportowy oddział AMG. Ale zarazem jest to jeden z najbardziej imponujących samochodów elektrycznych na świecie.

Mercedes-AMG GT SUVMercedes-AMG GT SUV
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | Mercedes
Szymon Jasina

Co prawda Mercedes ma w swojej ofercie model o nazwie EQS SUV, ale tak jak nie tak dawno pokazano nowe GT 4-drzwiowe Coupé, które teraz jest w pełni elektryczną sportową limuzyną, tak przyszedł czas na odpowiednika z wyższym nadwoziem. Mercedes-AMG GT SUV stylistycznie pełnymi garściami czerpie z limuzyny. Mamy więc charakterystyczny grill, "przymrużone" przednie światła i przede wszystkim kontrowersyjny tył wyglądający jak doklejony do samochodu. Sylwetka SUV-a jest jednak bardziej klasyczna, co w połączeniu z faktem, że znamy już te wszystkie nowe zabiegi stylistyczne, model ten ma szansę wywołać mniejszą burzę. Praktycznie identyczne za to jest wnętrze.

Wygląd to aspekt, który każdy może ocenić samemu, natomiast to, co ma kluczowe znaczenie, to strona techniczna. Niemieccy giganci, przez lata będący liderami motoryzacyjnej technologii, mieli trudny start w erze elektryfikacji. Ich samochody nie imponowały, a chińska czy amerykańska (czyli Tesla) konkurencja pokazała, że można to wszystko zrobić lepiej i taniej. Pracujący dla Niemców inżynierowie jednak się nie poddali i praktycznie wśród wszystkich marek premium z tego kraju widać ogromny skok technologiczny, dzięki któremu mają szansę nie tylko dogonić, ale i wyprzedzić resztę świata.

Mercedes-AMG GT SUV
Mercedes-AMG GT SUV © materiały prasowe | Mercedes

Mercedes-AMG GT SUV to ma nie tylko być luksusowy środek transportu o niesamowitych osiągach, ale też pokaz możliwości i tego, co już niedługo trafi też do popularniejszych modeli producenta ze Stuttgartu (które już teraz nie mają się czego wstydzić).

Zacznijmy więc przegląd techniczny wersji napędowych. W ofercie znajdą się odmiany oznaczone liczbami 53, 55 i 63. Ostatnia, najmocniejsza z nich będzie napędzana trzema silnikami elektrycznymi o całkowitej maksymalnej mocy 1169 KM i momencie obrotowym równym 2000 Nm. Pozwoli to na osiągnięcie 100 km/h w 2,7 s i z dodatkowym pakietem na rozpędzenie się do 270 km/h. Podobny, trzysilnikowy układ będzie miała odmiana 55, gdzie można liczyć na 816 KM i 1860 Nm, a także na "setkę" w 3,1 s. Zdecydowanie słabsza (choć nadal więcej niż wystarczająca) będzie dwusilnikowa odmiana 53 – 544 KM, 800 Nm i 4,2 s do 100 km/h.

Mercedes-AMG GT SUV
Mercedes-AMG GT SUV © materiały prasowe | Mercedes

Te liczby, szczególnie w topowej wersji, robią duże wrażenie. Jednak w elektrykach liczy się jeszcze inna moc i inny czas. Mianowicie moc ładowania i to, ile trzeba spędzić na ładowarce, aby ruszyć dalej. I to tu Mercedes-AMG GT SUV imponuje jeszcze bardziej. Dostępne będą dwa układy bateryjne (oba w technologii 800 V).

Podstawowy będzie zawierał akumulator o pojemności 106 kWh netto i maksymalnej mocy ładowania aż 600 kW. Droższa opcja to już 128 kWh netto i jeszcze bardziej imponujące 710 kW przyjmowane maksymalnie podczas uzupełniania energii. Oznacza to, że w praktyce przystanki na ładowanie (do 80 proc.) będą trwały do 12 min. Przynajmniej w teorii, bo na razie o ładowarkach dostarczających taką moc można tylko pomarzyć. Dlatego Mercedes od razu informuje, że na już spotykanych punktach 400 kW ładowanie zajmie 14 min dla mniejszego akumulatora lub 16 min dla większego.

Mercedes-AMG GT SUV
Mercedes-AMG GT SUV © materiały prasowe | Mercedes

Oczywiście nie samym ładowaniem i przyspieszaniem człowiek żyje, więc Niemcy przygotowali też sporo technologii, która pomoże ujarzmić tę moc i masę (w zależności od wersji od 2525 do 2715 kg). Kluczowe będzie znane już z modeli AMG, ale opracowane na nowo dla tego modelu aktywne zawieszenie AMG Active Ride Control+. Będzie też siedem trybów jazdy czy aktywna aerodynamika. A wszystko to okraszone charakterem premium z możliwością indywidualizacji w ramach programu Manufaktur.

Mercedes-AMG GT SUV to raczej nie będzie model, który często będziemy spotykać na ulicach, ale to kolejne podniesienie poprzeczki. Najbliższym konkurentem jest elektryczne Porsche Cayenne, które dopiero co debiutowało jako najbardziej imponujący technologicznie elektryczny SUV. Teraz Mercedes pod niektórymi względami nawet przebija parametrami propozycję kolegów zza miedzy. Co ciekawe, rynek mocnych elektrycznych SUV-ów (z różnych półek cenowych) ostatnio mocno rośnie. Pojawił się przecież spokrewniony z Cayenne luksusowy Bentley Torcal. A z bazowym GT 53 SUV-em może konkurować BMW iX czy nowsze propozycje z Chin w stylu zbliżającego się też do Europy Xiaomi YU7.

Wybrane dla Ciebie