Niemiecka fabryka Tesli jest już praktycznie gotowa. Producent postanowił to uczcić, organizując imprezę otwierającą dla pracowników i ich rodzin, klientów, akcjonariuszy i wszystkich tych, którzy czują się blisko związani z marką. Podczas wydarzenia Elon Musk zdradził też kilka planów na przyszłość i pochwalił się zakładaną datą rozpoczęcia produkcji.
"Celujemy w start za kilka miesięcy - listopad lub grudzień - z nadzieją na dostawy pierwszych aut w grudniu. Rozpoczęcie produkcji jest jednak łatwiejszą częścią przedsięwzięcia. Trudniejszą będzie osiągnięcie zakładanych wolumenów" - powiedział Musk.
Zgodnie z planem w pierwszej fazie projektu z niemieckich zakładów ma wyjeżdżać do 5 tys. aut tygodniowo. Później liczba ta wzrośnie do docelowych 10 tys. sztuk. W Tesla Gigafactory Berlin powstawać ma m.in. Model Y, a w przyszłości również ciężarówki Semi Truck. Zakład zajmie się też produkcją akumulatorów z planem na 50 GWh rocznie.
Nowa fabryka zapewni około 12 tys. miejsc pracy. I choć mogłoby się wydawać, że chętnych do pracy w Tesli nie brakuje, Elon Musk ma pewne wątpliwości. "Mam obawy co do tego, czy uda nam się zatrudnić wystarczającą liczbę osób. Naprawdę potrzebujemy wielkich talentów z całej Europy" - wynika z cytatu opublikowanego przez "Autocar". No to co? Jacyś chętni?