Jeździłem Racing Mimi EVO po Torze Modlin. Ten elektryk to lawina endorfin, która potrafi przyćmić spalinówkę
Kubełkowe fotele, sześciopunktowe pasy bezpieczeństwa, solidna klatka i… cisza po "włączeniu" silnika. To może budzić pewne rozczarowanie, bo wyścigowo obklejone mini pobudza wyobraźnię. Ale wystarczy przejechać kilka zakrętów, by w głowie pojawiła się myśl: "ok, zwracam honor".