Test: Toyota RAV4 Plug-in Hybrid - nowy król hybryd z wtyczką

Hybrydy plug-in uważa się powszechnie za auta, które mogą być spalinowe i elektryczne. To prawda, pod warunkiem, że autem elektrycznym nazwiemy takie, które przejedzie najwyżej 50-60 km na prądzie. Toyota RAV4 Plug-in daje znacznie większe możliwości.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid (fot. Marcin Łobodziński)

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid — test, opinia

RAV4 Plug-in Hybrid to najmocniejszy niesportowy samochód marki Toyota dostępny obecnie w Europie. Jego zelektryfikowany, hybrydowy napęd zapewnia moc maksymalną na poziomie 306 KM, rozwijaną za pomocą trzech silników. W odróżnieniu jednak od wielu hybryd tego typu, w których silniki elektryczne są zazwyczaj pomocnicze, tu jest trochę inaczej.

Napęd spalinowy albo elektryczny

Tu nie ma takiego wyraźnego podziału, jak u wielu konkurentów, w przypadku których podstawą zawsze jest silnik spalinowy. Choćby z powodu mocy. Benzyniak 2.5 rozwija moc 185 KM, czyli trochę więcej niż ta sama jednostka np. w Camry. Przedni silnik elektryczny rozwija moc 182 KM, a to nie koniec. Jeszcze z tyłu zainstalowano trzeci motor, również elektryczny, o mocy 54 KM.

Wersję Plug-in Hybrid poznacie głównie po znaczkach na samochodzie

Co to daje w praktyce? Napęd elektryczny jest wystarczająco mocny, by jeździć tym samochodem jak elektrykiem. Na przykład w trybie sportowym napęd nie włącza na siłę silnika spalinowego, lecz dynamicznie rozpędza ważące blisko 2 tony auto tylko silnikami elektrycznymi.

Odczucia są dokładnie takie, jakie dają normalne auta elektryczne, czyli natychmiastowa reakcja na dodanie gazu i jednostajny ciąg do osiągnięcia żądanej prędkości. Oczywiście motor spalinowy włączy się do pracy kiedy wciśniecie pedał gazu w podłogę, ale wtedy jest to sygnał, że potrzebujecie pełnej dostępnej mocy.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid

Również w trybie Eco główną rolę przejmuje napęd elektryczny, który działa do momentu wyczerpania baterii, ale w zupełnie inny sposób niż w trybie sportowym – łagodnie i płynnie, by prądu zostało na jak największy dystans. A zasięg jest fenomenalny za sprawą niskiego zużycia energii na poziomie ok. 15 kWh/100 km, czyli na poziomie samochodu elektrycznego.

Zobacz również: Najdroższe auto z Japonii. Taką Toyotą jeździł nawet Bond

Test Toyoty RAV4 Hybrid: jej napęd sprawia, że diesel nie ma sensu

Myślisz "Toyota" i od razu widzisz "hybryda", a ostatnio japońska marka próbuje ten obraz kreować hasłem "Stop Smog Go Hybrid". Moim zdaniem napęd…

Nowy król wśród hybryd plug-in

Jeszcze do niedawna byłem zachwycony faktem, że udało mi się pokonać dystans 60 km Kią Sorento Plug-in wyłącznie na napędzie elektrycznym. Zrobiłem to, jadąc zupełnie normalnie w trybie mieszanym. Toyota zdeklasowała tego SUV-a.

Przy wyłączonym siniku spalinowym można chłodzić wnętrze latem. Dba o to klimatyzacja napędzana z akumulatora trakcyjnego.

60 km na prądzie w RAV4 można przejechać, korzystając z trybu sportowego lub po części z dróg szybkiego ruchu. Zasięg nieosiągalny przez znakomitą większość hybryd jest w tym przypadku minimalny. Ja przeprowadziłem jeszcze dwie próby.

Pierwsza: dynamiczna jazda w cyklu mieszanym z uwzględnieniem 15-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej – wynik 75 km na prądzie.

Druga: trasa mieszana bez drogi szybkiego ruchu, z zachowaniem zasad ekojazdy – wynik 90 km na prądzie.

I uważam, że przy odrobinie wysiłku dałoby się to poprawić o kilka kilometrów, a walcząc o wszystko — wydłużyć do 100 km. Taki napęd i zasięg zasługują na miano samochodu elektrycznego, bo po naładowaniu akumulatora wiele osób cały dzień może jeździć na prądzie. Ładowanie zaś trwa 8,5 godziny, czyli akurat zrobicie to przez noc.

Dodam jeszcze, że ta hybryda plug-in ma inną ciekawą cechę, jakiej nie mają inne tego typu auta – jest ekonomiczna na autostradzie. I tu uwaga, nawet bardziej od zwykłej hybrydy Toyoty.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid daje wybór trybów jazdy, w tym jeden tryb wspomagający jazdę w terenie.

W teście przy prędkości 140 km/h zużyła tylko 8 l/100 km, co jest wynikiem godnym podziwu. To wynik poza zasięgiem większości hybryd plug-in, nawet znacznie bardziej opływowych. Zwykłe, hybrydowe RAV4 w tych warunkach zużyło 8,8 l/100 km.

Plug-in jest też nieznacznie oszczędniejszy na drogach krajowych, gdzie potrzebuje 4,8 l/100 km wobec 5 l klasycznej hybrydy. Ale przegrywa w mieście o 0,5 l z wynikiem 6 l/100 km. Niemniej jednak mamy tu do czynienia z nowym królem hybryd plug-in i podpisuję się pod tym obiema rękami.

Jeszcze jedna rzecz — spalanie 1 l/100 km podane przez producenta, jeśli chodzi o pierwsze 100 km od uruchomienia auta z naładowaną baterią, wcale nie jest zaniżone. Jest nawet zawyżone.

Hybryda w terenie? Toyota RAV4 pokazuje, że można

Hybrydy początkowo zostały stworzone z myślą o jeździe miejskiej, ale szybkie udoskonalenie takich napędów dało im przewagę w każdych warunkach. Na…

W trybie hybrydowym prawie jak zwykła hybryda

Napęd plug-in, pomimo wyraźnie wyższej mocy maksymalnej, nie różni się znacząco od zwykłej hybrydy. Charakterystyka samochodu w trybie hybrydowym jest prawie taka sama, a kluczem jest słowo "maksymalna" przy pojęciu mocy.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid

Kiedy akumulator jest rozładowany, to owszem, samochód wciąż jest wyraźnie szybszy od zwykłej hybrydy RAV4, ale przez krótki czas. Przez kilka sekund od naciśnięcia gazu. Potem nie ma już istotnych różnic. Daje to więc dodatkowego kopa, kiedy na przykład trzeba wyprzedzić inne auto, ale nie czyni z RAV4 auta sportowego. Więc te 306 koni to takie konie, jak w wielu innych hybrydach – dość szybko się męczą.

Co nie oznacza, że ta hybryda nie ma sensu. Jako samochód jest królem, ale jako produkt już niekoniecznie. Zanim podejmiecie decyzję o zakupie, trzeba dobrze przemyśleć możliwość ładowania tego auta. Bo bez ładowania nie tylko się nie opłaca, ale nie poczujecie dużej różnicy w spalaniu. Za to różnica w cenie jest ogromna.

Jak oszczędna jest hybryda w mieście? Sprawdziłem to na przykładzie Toyoty RAV4

Nie zwycięży w konkursie piękności, nie jest specjalnie dynamiczna, multimedia dalej pozostają w tyle. Na pierwszy rzut oka Toyota RAV4 nie ma przewagi…

Jest po prostu drogo

Pomijając kwestię wyposażenia, auto — kosztujące w podstawie 232 tys. zł — jest o blisko 90 tys. zł droższe od bazowej odmiany RAV4 z klasyczną hybryda i napędem na cztery koła. Nawet wybierając najdroższą odmianę tej klasycznej hybrydy, wciąż będziecie o ok. 50 tys. zł do przodu. Jeśli zatem za zakupem plug-ina ma przemawiać jakikolwiek sens ekonomiczny, to może to być najwyżej możliwość bezpłatnego ładowania samochodu i długotrwałej jego eksploatacji.

Wysoki komfort podróżowania to jedna z większych zalet tego modelu, niezależnie od napędu. Moim zdaniem lepiej wydać pieniądze na wyposażenie niż napęd plug-in. Choć jest genialny!

Co więcej, Toyota RAV4 Plug-in jest też droga względem rywali. Co prawda o mniejszej mocy, ale znakomita większość tych konkurentów jest znacznie tańsza. Nawet – wydawać by się mogło – drogi Peugeot 3008 czy Jeep Compass 4xe w najbogatszym standardzie kosztują mniej od toyoty. W cenie "rawki" można kupić bogato wyposażoną Kię Sorento.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Napęd
  • Właściwości jezdne
  • Obszerna i funkcjonalna kabina
  • Pozycja za kierownicą i duże lusterka
  • Spasowanie elementów wnętrza
  • Pojemny bagażnik
  • Praca aktywnych systemów bezpieczeństwa
  • Nagłośnienie audio JBL

Minusy:

  • Koszmarna cena
  • Fatalny komputer pokładowy do monitorowania zużycia paliwa
  • Brak haczyka na zakupy w bagażniku
Marcin Łobodziński

Moja opinia:

Toyota w hybrydach jest niedościgniona i jak widać, nie ma znaczenia czy to klasyczna hybryda czy plug-in. Ta marka rozwala konkurencję jeśli chodzi o układ napędowy. Kiedy jeździsz innymi hybrydami, czasami zastanawiam się dlaczego akurat teraz silnik taki czy inny się włączył lub wyłączył, czasami coś szarpnie czy nie zagra jak trzeba. A niekiedy spalanie jest zaskakująco wysokie. Hybryd toyoty takie wątpliwości i zaskoczenia nie występują. Nigdy.

Toyota RAV4 Plug-in Hybrid — dane techniczne, spalanie

Toyota Rav4 Plug-in Hybrid

Silnik i napęd:

Objętość skokowa: 2,5 l  
Moc maksymalna: 306 KM  
Skrzynia biegów: eCVT  
Pojemności i masy
Pojemność bagażnika: 520 l  
Pojemność zb. paliwa: 55 l  
Masa własna: od 1910 kg  
Ładowność: 490–600 kg  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 6,0 s  
Prędkość maksymalna: 180 km/h  
Zużycie paliwa (miasto)*: --- 6,0 l/100 km
Zużycie paliwa (trasa)*: --- 4,8–6,4 l/100 km***
Zużycie paliwa (autostrada)*: --- 8,0 l/100 km*
Zużycie paliwa (mieszane)*: --- 6,2 l/100 km*
Zużycie paliwa (mieszane)**: 1,0 l/100 km 0,62 l/100 km
Cena:
Model od: 115 900 zł  
Inna wersja od: 231 900 zł  

*przy próbach z rozładowaną baterią

**z naładowaną baterią na dystansie 100 km

**przejazd ekonomiczny-dynamiczny

 

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi A6 limousine 3.0 TDI quattro S line - test, opinia, spalanie, cena Test: Suzuki Across PHEV – lifting twarzy za 30 tys. zł Mercedes-Benz Vito Tourer 111 CDI (2015) - test Test Mazdy CX-30 Skyactiv-X: dla singla czy dla rodziny? Fiat Panda 1,3 MultiJet Dynamic - włoski wózek na zakupy [test autokult.pl] Chevrolet Captiva 3,0 V6 LTZ A/T - najdroższe nie zawsze musi być najlepsze [test autokult.pl] Mercedes-Benz Klasy V250d AMG Line - test vana biznesowego Honda Civic 1,6 i-DTEC Lifestyle - Civic z "małym" dieslem [pierwsza jazda autokult.pl] Opel Adam Slam 1,4 100 KM vs Citroën DS3 Cabrio 1,6 THP Sport Chic - miejska moda [test autokult.pl] Test: Range Rover Sport 525 HSE - wydaje się bez sensu, ale tu się wszystko zgadza Škoda Fabia Combi Scout 1,2 TSI vs Volkswagen Cross Polo 1,2 TSI - inne [test autokult.pl] Test: Renault Zoe R135 pokazuje, że rozmowy o zasięgu można odłożyć na bok. Są ważniejsze rzeczy

Popularne w tym tygodniu:

Test: BMW M340i xDrive - dżentelmen, który wyznaje stare bawarskie zasady Pierwsza jazda: Toyota Yaris Cross Hybrid - ma ogromne szanse przedrzeć się na segmentowy szczyt Pierwsza jazda: DS 4 to samochód, który kupisz oczami. Albo wcale Test: Zważyłem Jaguara E-Pace. Nadal jest cięższy, niż się wydaje Test: Ford Focus Sedan – niechciane dziecko Forda? Test: Ford Puma ST na trasach Rajdu Polski. Chrzest bojowy przed startami w WRC Test: Volkswagen ID.4 zmieni twoje myślenie o elektrykach. Tak, Niemcom się udało Pierwsza jazda: Peugeot 308 - więcej, lepiej, drożej Test: Hyundai Bayon - i20 w nowych ciuszkach Test: Nissan Qashqai - z jednym dużym "ale" 40 lat Porsche 944. Zaczęło się od Le Mans, później było jeszcze lepiej Test: Renault Arkana E-Tech - z każdym kolejnym dniem lepsza