Zagłosuj na swoje ulubione auto i zgarnij 5000 zł na paliwo

Pierwszy kontakt: Honda Civic e:HEV - rośnie poważny rywal dla Corolli

Po amerykańskiej, a następnie europejskiej premierze online, przyszedł czas, by zobaczyć nową Hondę Civic z bliska. Jest znacznie większa niż poprzednik, kryje kilka ciekawych rozwiązań, ale gama napędów nie daje szczególnego wyboru. Ale to nie szkodzi, bo szansa na sukces i tak jest duża.

Honda Civic e:HEV (2022)

Honda Civic e:HEV (2022) (fot. Mikołaj Adamczuk)

Obserwuj nas na Google News

Honda Civic w ostatnich latach nie miała w Polsce łatwego życia. O ile jej wyniki sprzedażowe na świecie były dla Japończyków zadowalające (720 tys. sprzedanych aut w zeszłym roku), tak w kraju nad Wisłą ani w 2020, ani w 2021 r. model nie znalazł się nawet w TOP50 najchętniej wybieranych aut. Mniejszy popyt na kompakty? Niekoniecznie. Choć oczywiście królują SUV-y, drugi w kolejce popularności jest właśnie segment C z blisko 20-procentowym udziałem.

Najlepszym dowodem na to jest fakt, że Polacy najchętniej wybierają właśnie kompakta — Toyotę Corollę. Honda przy projektowaniu nowego Civika podeszła do wielu rzeczy całkowicie od zera, nie tylko na nowo rozwijając konstrukcję, ale też analizując każdy detal od strony rynku i potrzeb klientów, dodając do tego swoje postanowienia o elektryfikacji każdego modelu. Efekt tych prac możecie zobaczyć na zdjęciach, a ja miałem już okazję zobaczyć go z bliska.

Honda Civic e:HEV (2022)

Mniej udziwnień, więcej przestrzeni

Honda postanowiła nieco przyhamować z udziwnionym designem, którym raczyła nas przez ostatnie generacje. Nowy Civic w dalszym ciągu ma swój styl, teraz może trafić w gusta szerszego grona klientów. Mnie najbardziej spodobał się front z zadziornie wystylizowanym zderzakiem i atrapą chłodnicy w kształcie plastra miodu.

I teraz najlepsze. Nie będzie to wyróżnik żadnej specjalnej wersji. Taki front nowy Civic będzie miał już w podstawie. Dynamizmu dodaje też zabieg obniżenia linii maski o 25 mm względem poprzednika oraz cofnięcie słupków A o 50 mm. To ostatnie przyniosło również poprawę w zakresie widoczności, a Honda chwali się, że kąt widzenia przez przednią szybę jest jednym z najlepszych w klasie.

Honda Civic e:HEV (2022)

Japończykom zależało też na obniżeniu linii dachu, co dało genialny efekt spójności i jedności z klapą bagażnika. Nietypowy kształt hatchbacka, który Honda kultywowała już w poprzedniej generacji, został więc utrzymany, ale teraz zyskał gładszą strukturę. Jednocześnie zachowano tyle samo miejsca nad głową dla pasażerów z tyłu, co w poprzedniku. I tu jest mały zgrzyt. Bo już w 10. generacji Civika nie było pod tym kątem różowo.

Osoby powyżej 185 cm będą więc dotykać już sufitu. Pewną rekompensatą jest wydłużenie rozstawu osi aż o 35 mm, dzięki czemu miejsca na nogi jest tyle, co w sedanie segmentu D. I to nawet przy mocno cofniętym fotelu. Tylko kanapa jest nieźle wyprofilowana i nie sprawia, że siedzimy z podkulonymi kolanami. Wydłużenie linii oraz zwiększenie miejsca w środku ma też na celu częściowe wypełnienie luki po wycofanym przed laty Accordzie.

Pasażerowie z tyłu mogą jednak liczyć nie tylko na dużo miejsca, ale też sporo udogodnień — znajdziemy tu wyprowadzenie kratek wentylacyjnych czy dwa gniazda USB-A. Japończycy podeszli również rozsądnie do przedniej części wnętrza.

Zobacz również: Test: Honda Jazz Hybrid - auto, które nie przeszkadza

Kokpit nie tonie w fortepianowej czerni i jest to świadomy zabieg Hondy. Oczywiście znajdziemy gdzieniegdzie błyszczącą czerń, ale zastosowano ją jedynie w miejscach, które nie są "narażone" na częsty kontakt z palcami. Dzięki temu nie ma ryzyka, że szybko się zabrudzą. Okolice przycisków do okien czy tunel centralny, czyli miejsca, które mają często kontakt z naszymi kończynami, zostały wykończone plastikiem o przyjemnej, chropowatej i niezostawiającej śladów strukturze. Chapeau bas!

Honda Civic e:HEV (2022)

Reszta wnętrza również wypada nieźle. Już w poprzednich modelach, jak chociażby w HR-V, Honda udowodniła, że zrobiła postęp w kwestii wykończenia. Jednocześnie miłośnicy "klasycznych" kokpitów będą zachwyceni, ponieważ przy obsłudze postawiono na jak najwięcej fizycznych przycisków i pokręteł. Z kolei 9-calowy wyświetlacz multimediów z przyjaznym interfejsem znamy już z innych modeli Hondy.

Najlepszym detalem jest według mnie listwa w kształcie plastra miodu biegnąca przez całą szerokość deski rozdzielczej, zakrywająca kratki wentylacyjne. Wydaje się, że to drobnostka, ale dodaje całości nieco oldschoolowego stylu. Nudne japońskie wnętrze? Cóż, nie tym razem.

Honda Civic e:HEV (2022)

Hybryda, ale na własnych zasadach

Honda realizuje swój plan, by każdy model w ofercie japońskiej marki do 2023 r. był zelektryfikowany. Jedną z ostatnich części tej układanki jest właśnie Civic, który będzie dysponował tylko napędem hybrydowym e:HEV. O dieslu możecie zapomnieć. Niektórzy mogą w tym momencie westchnąć z rozczarowania, ale według danych w zeszłym roku klasyczne hybrydy odpowiadały za blisko 20 proc. sprzedaży w segmencie, podczas gdy silniki wysokoprężne odnotowały blisko dwa razy gorszy wynik.

Sposób działania hybrydy znamy już chociażby z Jazza czy HR-V. Silnik spalinowy przez większość czasu pracuje jako generator prądu, a za napędzanie kół bierze się tylko w poszczególnych sytuacjach, jak choćby podczas autostradowej jazdy. Co więc nas czeka w przypadku nowej hondy? 2-litrowa, benzynowa jednostka z bezpośrednim wtryskiem pracująca w cyklu Attkinsona generuje 142 KM, natomiast silnik elektryczny ma 184 KM i aż 315 Nm maksymalnego momentu obrotowego (i tyle też wynosi całkowita moc i moment układu).

Na razie będzie to jedyny dostępny wariant, ale niewykluczone, że w przyszłości pojawi się także słabsza, a co za tym idzie, także tańsza wersja. Decyzja nie została jednak jeszcze podjęta, a ta zależy od nastawienia klientów. Dokładne dane przyspieszenia nie zostały jeszcze podane, ale można się spodziewać, że nowy Civic będzie dynamicznym autem. A przy tym oszczędnym. Wstępne dane WLTP mówią o 5 l/100 km i emisji CO2 na poziomie 110 g/km.

Tym samym Honda celuje w innego japońskiego gracza — Toyotę. A dokładnie w Corollę. Do tej pory hybrydowy kompakt był bowiem praktycznie bezkonkurencyjny. Jeśli ktoś chciał hybrydę segmentu C, wybór był mocno ograniczony. A Honda udowodniła już, że jej hybrydy również potrafią być nadzwyczaj oszczędne.

Honda Civic e:HEV (2022)

Jednocześnie Civic będzie oferował znacznie przestronniejsze wnętrze, lepsze wykończenie i ciekawszy kokpit, nie zostawiając w tyle w kwestii nowinek. Poza rozwiniętym adaptacyjnym tempomatem, który będzie dysponował także asystentem jazdy w korku, z nowości znajdziemy tu również adaptacyjne światła drogowe, przednią kamerą o kącie widzenia 100 stopni, która rozpoznaje obiekty, czy aż 11 poduszek powietrznych (w tym kolanowa czy centralna). Nie zabraknie też łączności z aplikacją na smartfona i możliwości zdalnego otwierania i zamykania auta.

Czy to wystarczy, by pokonać Corollę? To będzie w dużej mierze zależało od cen, których na razie jeszcze nie znamy. Honda stawia jednak na niezłe wyposażenie standardowe (m.in. LED-owe reflektory czy aż 18-calowe felgi), co może sprawić, że kwota nie będzie okazyjna. Na odpowiedź jeszcze poczekamy. Fani motoryzacji zapytają pewnie jeszcze, co z Type R-em. Jak wiadomo, ten nie został jeszcze oficjalnie pokazany, choć nie jest tajemnicą, że powstanie. Ale tu musimy się wykazać jeszcze większą cierpliwością.

Honda Civic e:HEV (2022)
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Škoda Fabia RS - nauka jazdy dla wymagających [test autokult.pl] Opel Adam Rocks i Opel Adam S - test, opinia, spalanie, cena Test: Mercedes EQV 300 - idealna propozycja dla hoteli i obiektów wypoczynkowych Test: Dodge Challenger SRT Hellcat - całą pensję wydasz na paliwo Test: Mazda CX-30 Skyactiv-G 150 KM - konserwatywny typ ubrany w modne wdzianko Citroën Grand C4 Picasso BlueHDi 150 - jeszcze lepszy? Test: Isuzu D-Max 1.9 LSE (2020) - szokująco dobrze zaprojektowany wóz Ford Mustang Convertible 2.3 EcoBoost - 50 lat czekania Ford Mustang GT 5.0 V8 : znalazłem swoje następne auto Volkswagen Tiguan R-Line 2,0 TDI 4Motion DSG - w przebraniu [test autokult.pl] Audi RS 4 Avant: geny Porsche wciąż mu służą Mazda 3 Skyactiv-X: jest jak auto koncepcyjne, ale już jeździ po polskich drogach

Popularne w tym tygodniu:

Test: Škoda Fabia 1.0 MPI Style za prawie 100 tys. złotych! Pierwsza jazda: Porsche 718 Cayman GT4 RS - zaciera granicę między fascynacją a szaleństwem Test: Ford Mustang Mach 1 vs. Mustang Mach 1 428 Cobra Jet - definicja prędkości nabrała nowego znaczenia Test: Porsche Taycan GTS Sport Turismo nawet na trasie czuje się jak ryba w wodzie. Choć nie obyło się bez wpadki Test: BMW 545e to rzędowa szóstka pod przykrywką. Tak plug-iny mogą uratować duże silniki Test Audi e-tron S Sportback: 500 niemych koni Pierwsza jazda: Alfa Romeo Tonale – w końcu! Włosi wracają do gry Test wideo: Ferrari 296 GTB to odwrotność tego, co wiedziałem o hybrydach. 830 KM i tylny napęd Offroad Marcina: Suzuki Vitara Hybrid 4WD - czy dorównuje swojemu dziadkowi? Offroad Marcina: Suzuki Ignis 4WD w terenie zaskoczyło mnie jak żadne inne auto Test: Lexus NX450h+ to pierwsza próba w hybrydach plug-in. Wyjątkowo udana Test wideo: Mercedes E300de – hybryda z dieslem. Połączenie idealne?