Absurdalna, wspaniała, pozbawiona sensu? Tak. Elektryczna Klasa G poza asfaltem
Jeśli myśleliście, że Klasa G w wydaniu AMG osiągnęła maksymalny poziom absurdu, to lepiej zapnijcie pasy. Elektryczna odmiana tego modelu jedzie już do Polski: kręci się w miejscu robiąc większe szkody niż glebogryzarka i jest tak ciężka, że nie można nią parkować na chodniku.