Audi RS Q e-tron, czyli na Dakar na prądzie, ale nie do końca

Audi idzie na całość – stworzyło zupełnie nowy samochód dakarowy o nazwie RS Q e-tron, zatrudniło największe gwiazdy i ma budżet, który ma tej ekipie zapewnić szybkie zwycięstwo w najsłynniejszym rajdzie na świecie. Przyjrzyjmy się maszynie, która ma to umożliwić – to auto, o którym mówi się, że jest elektryczne, ale wozi na pokładzie 300 l paliwa.

Audi RS Q e-tronAudi RS Q e-tron
Źródło zdjęć: © fot. Audi
Szymon Jasina

Napęd elektryczny coraz mocniej zaznacza swoją obecność w świece motosportu. Od 2014 r. można śledzić Formułę E, od 2019 r. istnieje jej motocyklowy odpowiednik – MotoE. Od lat też nikogo nie dziwią hybrydy w wyścigach – w końcu tak wygląda Formuła 1 czy auta najwyższych klas startujące w Le Mans. Jednak rajdy, szczególnie długodystansowy Dakar, wydawały się tym miejscem, gdzie jeszcze długo nie zobaczymy samochodu elektrycznego. Aż pojawiło się Audi ze swoim RS Q e-tronem.

Tylko czym w ogóle jest Audi RS Q e-tron? Bo wiele osób lubi o nim mówić, jako o samochodzie elektrycznym. To brzmi niesamowicie – auto na prąd, które może pokonywać trasy Rajdu Dakar. Jednak wystarczy rzut oka na parametry techniczne, aby dojrzeć, że RS Q e-tron ma na pokładzie 300-litrowy zbiornik paliwa. To jaki to elektryk?

Audi RS Q e-tron, a raczej jego nadwozie, odwiedziło Warszawę
Audi RS Q e-tron, a raczej jego nadwozie, odwiedziło Warszawę © fot. Szymon Jasina

Samo Audi podchodzi do temu całkiem uczciwie i mówi o silnikach elektrycznych, ale nie nazywa tego samochodu elektrycznym. Po chwili można się przekonać, że sam pomysł wcale nie jest tak rewolucyjny, jak się może wydawać, gdyż Audi RS Q e-tron to hybryda. Ale nie taka, jak Toyota Prius (czy drogowe hybrydy np. Audi), czyli równoległa (a dokładniej szeregowo-równoległa), tylko w pełni szeregowa.

Co to znaczy? W szeregowej hybrydzie to sam silnik elektryczny (lub silniki) sam odpowiada za napęd, natomiast jednostka spalinowa służy jedynie jako generator prądu. Tak też jest w przypadku Audi RS Q e-trona. Ma on dwa silniki elektryczne napędzające koła – jeden przy przedniej, a drugi przy tylnej osi. Do tego pod nadwoziem kryje się benzynowy silnik TFSI zaczerpnięty z samochodów wyścigowych z niemieckiej serii DTM połączony z trzecim silnikiem elektrycznym, który tu pełni rolę konwertera energii (mechanicznej silnika spalinowego na elektryczną).

Audi RS Q e-tron
Audi RS Q e-tron © fot. Audi

Jak już wspomniałem, nie jest to nowy pomysł. Tak działało BMW i3 w wersji z range extenderem – silnikiem spalinowym, który doładowywał baterię. Ale też takie hybrydy jak Chevrolet Volt, którego pierwsza generacja sprzedawana była u nas jako Opel Ampera.

Idea jest tu bardzo prosta. Silnik spalinowy TFSI swoją maksymalną wydajność uzyskuje w zakresie od 4500 do 6000 obr/min. I to właśnie taka wartość jest utrzymywana podczas jego pracy, ale energia — zamiast być przekazywana na koła — jest zamieniana na prąd i magazynowana w akumulatorach. Te mają pojemność netto 52 kW i ważą ok. 370 kg.

Audi RS Q e-tron
Audi RS Q e-tron © fot. Audi

Oczywiście za całym projektem stoi chęć promocji samochodów Audi spod znaku e-tron, ale napęd tego typu ma swoje faktyczne zalety. Z jednej strony ma być bardziej wydajny (a zatem i ekologiczny). Samochody dakarowe to i tak ciężkie maszyny, więc ważący 2 tony RS Q e-tron nie odstaje pod tym względem od konkurencji. Z drugiej strony elektryczny napęd kół ma sporo plusów – wysoki moment obrotowy dostępny jest przy każdej prędkości, a do tego można go łatwo rozdzielać według uznania.

Jak więc Audi RS Q e-tron prezentuje się w liczbach? Moc napędu to 392 KM, a sam silnik spalinowy to dwulitrowa jednostka z turbodoładowaniem. Przyspieszenie do 100 km/h na luźnej nawierzchni zajmuje ok. 4,5 s, a prędkość maksymalna to 170 km/h. Jednak, jak wiadomo, na Rajdzie Dakar ważniejsze jest to, jak te osiągi da się wykorzystać w pustynnych realiach. Sam samochód ma 4,5 m długości, 2,3 m szerokości i 1,95 m wysokości. Jego ciężar, bez kierowców, to okrągłe 2 tony.

Audi RS Q e-tron
Audi RS Q e-tron © fot. Audi

Skoro mowa o kierowcach, to Audi nie pozostawia niczego przypadkowi i zatrudniło prawdziwe gwiazdy. Niemiecka ekipa wystawia trzy samochody, za kierownicami których zasiadają Carlos Sainz, Stéphane Peterhansel i Mattias Ekström. Ich doświadczenie pokazuje też to, że oni sami wierzą w sukces Audi i dlatego zdecydowali się dołączyć do ekipy.

Audi RS Q e-tron
Audi RS Q e-tron © fot. Audi

O sile Audi RS Q e-trona przekonany jest też polski kierowca z wieloletnim doświadczeniem, czyli Jakub Przygoński, który w rozmowie z Marcinem Łobodzińskim przyznał, że niemiecka hybryda wszystkich przestraszyła swoimi osiągami. Trzeba pamiętać, że RS Q e-tron już wystartował w Rajdzie Dakar na początku 2022 r., ale z założenia był to próbny start. Można powiedzieć, że testowy.

Samochód Audi miał sporo awarii, ale też bardzo szybko udawało się je naprawiać, a jeśli tylko dojeżdżał do mety odcinka specjalnego, to jego osiągi imponowały. O możliwościach RS Q e-trona świadczy zresztą drugi występ tej konstrukcji, który miał miejsce na Abu Dhabi Desert Challenge. I w tym rajdzie zwycięstwo już odniósł Stéphane Peterhansel.

Audi RS Q e-tron
Audi RS Q e-tron © fot. Audi
Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Peugeot 408 Hybrid 145– mogło być tak pięknie
Test: Peugeot 408 Hybrid 145– mogło być tak pięknie
Tesla już nie jest elektrycznym numerem 1 w Europie. Straciła, a europejskie marki zyskały
Tesla już nie jest elektrycznym numerem 1 w Europie. Straciła, a europejskie marki zyskały
Kia sypie premierami jak z rękawa. Poznajcie Niro po liftingu
Kia sypie premierami jak z rękawa. Poznajcie Niro po liftingu
Miał być hit. Jest rekordowy spadek popytu
Miał być hit. Jest rekordowy spadek popytu
Pierwsza jazda: Exlantix ES - "chińczyk" w cenie BMW serii 5
Pierwsza jazda: Exlantix ES - "chińczyk" w cenie BMW serii 5
Przyszłość Jaguara stoi pod znakiem zapytania. Eksperci i dealerzy są sceptyczni
Przyszłość Jaguara stoi pod znakiem zapytania. Eksperci i dealerzy są sceptyczni
Rozszerzyli gwarancję do 250 tys. km. Nawet na już kupione auta
Rozszerzyli gwarancję do 250 tys. km. Nawet na już kupione auta
Chińskie auta są tanie? Nowa marka zdecydowanie przeczy tej teorii
Chińskie auta są tanie? Nowa marka zdecydowanie przeczy tej teorii
3 mld euro na dopłaty do elektryków. Niemcy wracają z programem
3 mld euro na dopłaty do elektryków. Niemcy wracają z programem
Ostatnia szansa na dopłatę przy zakupie. Kończą się środki w rządowym programie
Ostatnia szansa na dopłatę przy zakupie. Kończą się środki w rządowym programie
Eksperci podsumowują sprzedaż aut elektrycznych w Polsce w 2025. Był rekord, ale jest też drugie dno
Eksperci podsumowują sprzedaż aut elektrycznych w Polsce w 2025. Był rekord, ale jest też drugie dno
Nowa marka w Polsce. Nie jest z Chin i właśnie opublikowała ceny
Nowa marka w Polsce. Nie jest z Chin i właśnie opublikowała ceny
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥