Denza to chińska marka będąca dziełem joint venture koncernu BYD i Mercedesa. Właśnie odsłoniła wygląd pięciomiejscowego crossovera N7. Trzeba przyznać, że auto jest bardzo przyjemne dla oka, prawdopodobnie dlatego, że do złudzenia przypomina europejską konstrukcję. Szczególnie z tyłu.
Jaką? Myślę, że bez problemu domyślicie się sami. Różnica jest taka, że Denza raczej nie przejawia sportowych aspiracji, a pod maską może skrywać zarówno napęd elektryczny jak i hybrydę plug-in. Na razie jednak producent nie zdradził szczegółów technicznych.
Sądząc jednak, że model bazuje na tej samej platformie co minivan D9, można podejrzewać, że napędy będą podobne - około 400 KM w plug-inie i 374 KM w wersji elektrycznej. Osiągi nie powinny więc rozczarowywać.
Denza N7 powinna trafić do chińskich salonów pod koniec 2023 roku, obok wspomnianego N9 i SUV-a N8 z trzema rzędami siedzeń. Sądząc po atrakcyjnym wyglądzie i tamtejszych rynkowych trendach, może odnieść sukces.