Zarówno w Golfie, jak i w T-Roku hybrydowy napęd będzie miał te same parametry. Bazę stanowi silnik 1.5 TSI, który wspomagany będzie przez silnik elektryczny czerpiący energię z akumulatora o pojemności 1,6 kWh. Łączna moc układu to 170 KM i 309 Nm, a więc o 20 KM i 59 Nm więcej niż oferuje zwykły, benzynowy wariant.
Całość parowana jest z bezstopniową przekładnią, co także jest nowością u Niemców. Według deklaracji hybryda ma zużywać średnio do 15 proc. mniej paliwa (i nawet 35 proc. mniej w mieście) niż zwykłe 1.5 TSI, które i tak dało się już poznać jako niezwykle oszczędna jednostka.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Oba auta trafiły już do przedsprzedaży. Golf startuje z poziomu 159 190 zł, natomiast T-Roc – 165 790 zł. Należy jednak zaznaczyć, że już na start Volkswagen obniżył powyższe ceny – kolejno o 17 i 15 tys. zł. Ostatecznie hybryda jest w obu modelach droższa od wariantu 1.5 TSI jedynie o 5,2 tys. zł. To nieduża różnica, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt zarówno niższego zużycia paliwa, jak i wyższej mocy, która zapewnia lepsze osiągi.
Należy też zaznaczyć, że w obu modelach hybryda występuje dopiero od dosyć bogatej wersji wyposażenia Style, w skład której w obu autach wchodzą m.in. LED-owe reflektory, skórzana kierownica (w T-Roku dodatkowo podgrzewana), ambientowe oświetlenie, fotele z masażem (elektrycznie sterowane tylko w Golfie, za to w T-Roc podgrzewane), 3-strefowa klimatyzacja automatyczna, przednie i tylne czujniki parkowania czy indukcyjna ładowarka do telefonu.