LF-ZL to jeden z dwóch konceptów Lexusa przygotowanych na targi Japan Mobility Show. Japońska marka pokazała też bardziej dystyngowanego LF-ZC, który ma większe szanse na produkcję. Nie oznacza to jednak, że LF-ZL nie ma ich w ogóle.
Tym bardziej, że jest to model reprezentujący modny segment luksusowych crossoverów. Choć nowoczesne linie tego nie zdradzają, mierzy aż 5300 mm długości i ma 3350 mm rozstawu osi. Oferuje więc mnóstwo przestrzeni w futurystycznej kabinie, w której niezwykle łatwo zająć miejsce za sprawą braku słupka B.
Cyfrowy kokpit oparty na licznych ekranach wyróżnia się potężnym tunelem pośrodku i wolantem zamiast kierownicy. Zapewnia również stałą łączność ze światem za pośrednictwem rozbudowanych multimediów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEO
Lexus nie zdradza szczegółów technicznych poza tym, że mamy do czynienia z autem elektrycznym. Akumulatory i elementy napędu ukryto tu pod zupełnie płaską podłogą. Ich parametry pozostają jednak nieznane.
Producent chwali się tylko zastosowaniem baterii o pryzmatycznej strukturze oferujących spore pokłady energii zamknięte w prostej i kompaktowej formie. W przyszłości nowe akumulatory mają znacząco wpłynąć na poprawę parametrów zasięgu. Lexus nie zdradza jednak, kiedy konkretnie do tego dojdzie.