Jetson One ma bardzo unikatowy wygląd. Na pierwszy rzut oka wygląda jak połączenie drona i bolidu Formuły 1. W kokpicie jest wygodny kubełkowy fotel i dwa joysticki. Jeden służy do podnoszenia i opuszczania pojazdu, a drugi manewruje do przodu i do tyłu oraz w lewo i w prawo. Współzałożyciel i szef działu innowacji firmy Jetson, Tomasz Patan, stwierdził, że obsługa maszyny jest tak prosta, że każdy może nauczyć się nią latać w kilka minut.
Jetson ONE - Official Launch
Pojazd jest w pełni elektryczny, z akumulatorem schowanym pod fotelem kubełkowym pilota, który jest wykonany z włókna węglowego i kevlaru. Jetson One ma wystarczającą liczbę silników, aby mógł pozostać w locie nawet po awarii jednego z nich. GPS na górze i lidar na dole zapewniają funkcję automatycznego lądowania. W przypadku poważnej awarii pomóc ma natomiast wbudowany spadochron. Osiem śmigieł jest rozłożonych na czterech ramionach, które można złożyć, co ułatwia przechowywanie i transport.
Jetson One został zaprojektowany tak, aby spełniał wymagania Federalnej Administracji Lotnictwa dotyczące ultralekkiego pojazdu, co oznacza, że można nim latać bez licencji pilota w USA. Czas takiego lotu będzie wynosić maksymalnie 20 minut. Hybrydę bolidu i drona można kupić za 98 tys. dolarów. Choć maszyna jest wciąż w fazie testów, to władze firmy chwalą się, że mają już setki zamówień w przedsprzedaży.