WAŻNE
TERAZ

MAEA potwierdza. Irański obiekt nuklearny uszkodzony ponownie

MG Cyberster © WP Autokult

Test: MG Cyberster – sztuka robienia wrażenia

Mateusz Lubczański

Marka należąca do Chińczyków, zajmująca się nudnymi i przystępnymi SUV-ami, ma też w ofercie dynamicznie wyglądającego roadstera. Nie powstał on by cieszyć się krętymi drogami – jego rola jest zupełnie inna.

Połączenie jazdy bez dachu oraz ciszy jest zdumiewającym przeżyciem. Pierwszy raz zrobiło na mnie wrażenie w Chorwacji, gdzie testowałem hybrydowe BMW i8. Tam jednak w ciszy można było przejechać około 40 km. Teraz można cieszyć się takim doświadczeniem znacznie dłużej, bo MG (znane ze świetnie sprzedających się SUV-ów ZS i HS) ma też w ofercie elektrycznego roadstera.

Cyberster służy marce MG jako halo car, pokaz możliwości i odwołanie do historycznych modeli MG B czy MG F. Po kilku dniach jazdy uświadomiłem sobie, że jego jedynym zadaniem jest robienie wrażenia – i robi to doskonale. Nie tylko dlatego, że jest przedstawicielem umierającego gatunku i jego pojawienie się na drodze to święto. Ma też elektrycznie unoszone drzwi.

Wideo: MG Cyberster ma jedno zadanie: robić wrażenie

Wyglądają jak te z Lamborgini Countacha, choć nie trzeba się z nimi siłować, bo wystarczy nacisnąć przycisk. Wówczas leciutko odskakują i szybko odsłaniają wnętrze. Przynajmniej w 99 proc. przypadków, bo są oczywiście wyposażone w czujniki i czasami trzeba je podnieść samemu, gdy komputer zauważy "niebezpieczeństwo". Nie wygląda to zgrabnie, ale cóż.

MG Cyberster
MG Cyberster © WP Autokult

Gdybyście zasłonili znaczek na kierownicy, mielibyście problem ze wskazaniem, że to marka należąca do Chińczyków. Przede wszystkim: materiały oraz wykonanie to poziom, któremu niemieckie marki premium mogłyby się przyjrzeć. Po drugie: zrezygnowano z "klasycznego" chińskiego projektu pt. duży ekran i ładowarka na rzecz masy wyświetlaczy.

Ergonomicznie jednak jest trochę średnio. W poziomie mamy trzy ekrany, z których dwa zewnętrzne mają pięć podmenu (np. z prognozą pogody). Środkowy, z komputerem pokładowym, ma cztery podmenu. Do tego na tunelu środkowym jest wyświetlacz z ustawieniami klimatyzacji i suwakiem głośności. Bardzo trudno to na początku zrozumieć, zwłaszcza gdy wieniec kierownicy zasłania niektóre informacje. Android Auto jest dostępny (nie jest to oczywistością w chińskich autach), ale tylko przy użyciu kabla.

MG Cyberster
MG Cyberster © WP Autokult

Z racji tego, że siedzimy na baterii o wysokości 11 cm, ostatecznym limitem wzrostu jest 180 cm. Już przy takiej wartości po zdjęciu dachu będzie wam wiało idealnie w czubek głowy. Miejsca na szerokość jest pod dostatkiem, nie jest tak ciasno, jak w przypadku Mazdy MX-5.

MG Cyberster dawał mi nadzieję na bycie elektrycznym rywalem Mazdy (oczywiście pod względem radości z jazdy, nie wielkości). Niestety, pomimo tego, że zawieszenie i prowadzenie były przygotowywane na Wyspach Brytyjskich, nie jest to auto sportowe. Nawet, jeśli waży przyzwoite (jak na elektryka) 1885 kg, a jego rozkład mas to idealne 50:50. To bardziej grand tourer na dłuższe trasy. Zawieszenie jest skupione bardziej na wygodzie, informacji z kierownicy trudno uświadczyć.

MG Cyberster
MG Cyberster © WP Autokult

Tyle tylko, że dłuższe trasy i elektryk nie stanowią (jeszcze) dobrego rozwiązania. Niezależnie od liczby silników, Cyberster oferowany jest z jedną wielkością akumulatora: 77 kWh. W przypadku wersji z jednym silnikiem, podczas toczenia się po bulwarach, mówimy o zużyciu na poziomie 15 kWh/100 km (teoretycznie to aż 513 km zasięgu). Wystarczy jednak jechać jednostajnie 100 km/h, a zużycie wzrośnie do 20 kWh/100 km (na papierze: 385 km zasięgu). No i na ładowarce spędzimy trochę czasu: Cyberster przyjmuje maksymalnie 144 kW (to mało), a do 80 proc. napełnimy baterię w 38 minut (to długo).

Wersja z jednym silnikiem ma 340 KM i przyspiesza do setki w pięć sekund. To zupełnie wystarczające wartości i nie widzę większego sensu w dopłacanie do wersji z napędem na dwie osie. Oczywiście: 510 KM i 3,2 s do setki robią wrażenie, ale nadal: Cyberster nie był projektowany jako auto sportowe.

MG Cyberster
MG Cyberster © WP Autokult

Jako, że Cyberster był projektowany jako halo car, ma też adekwatną cenę. Nie ma tutaj wersji wyposażenia, jest tylko różnica w kolorze dachu (może być czarny lub za dwa tys. zł więcej - czerwony). Za wersję z jednym silnikiem zapłacimy 277 tys. zł. Druga jednostka napędowa podnosi cenę do 299 tys. zł. Cyberster jest bardzo specyficzną propozycją – w końcu na rynku nie ma innego chińskiego, elektrycznego roadstera.

Cyberster to idealny przykład motoryzacyjnej zabawki. Jestem zaskoczony nim tym bardziej, że zdecydowała się na niego firma produkująca przystępne cenowo SUV-y. Jednak nie da się ukryć, że motoryzacyjne zabawki to mały kawałek rynku. Zwłaszcza elektryczne, a już tym bardziej chińskie.

Mateusz Lubczański
Nasza ocena MG Cyberster:
8 / 10
Plusy
  • Robi wrażenie gdziekolwiek się pojawi
  • Jeden z nielicznych przedstawicieli gatunku
  • Wysokiej jakości materiały w kabinie
Minusy
  • Ergonomia kilku ekranów kuleje (po co mi prognoza pogody na kolejny tydzień?!)
  • Obecność baterii wymusza wyższą pozycję
  • Prędkość ładowania czy zużycie pozostawiają jednak trochę do życzenia
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
  • MG Cyberster
[1/14] MG Cyberster Źródło zdjęć: WP Autokult |
MG Cyberster 77kWh 340KM 250kW od 2024
Rodzaj jednostki napędowejElektryczna
Typ napęduTylny
Moc maksymalna340 KM6000
Moment maksymalny475 Nmprzy 1000-3000 rpm
Przyspieszenie 0–100 km/h4.9 s
Prędkość maksymalna195 km/h
Pojemność akumulatora trakcyjnego-/77 kWh netto/brutto
Pojemność bagażnika200/249 l
Zobacz więcej
Wybrane dla Ciebie
Xiaomi Vision Gran Turismo - zaprojektowany przez wiatr
Xiaomi Vision Gran Turismo - zaprojektowany przez wiatr
Polacy kupili 1726 aut w ciemno. Toyota wprowadza nową wersję
Polacy kupili 1726 aut w ciemno. Toyota wprowadza nową wersję
Najmocniejsza wersja Superba dołącza do gamy. Pod maską zaskakująco mały silnik
Najmocniejsza wersja Superba dołącza do gamy. Pod maską zaskakująco mały silnik
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar