Škoda Citigo e wyróżnia się (tylko) innym grillem

Škoda Citigo e wyróżnia się (tylko) innym grillem (fot. Mateusz Lubczański)

Test Škody Citigo e iV: pierwszy elektryk z Czech jest jednocześnie najtańszym na rynku

Pierwszy samochód elektryczny Škody to doskonale znane z ulic Citigo, lecz teraz z dopiskiem "e iV". Polski importer wiąże z nim ogromne nadzieje. Dla przeciętnego Kowalskiego, który uzyska rządowe dopłaty do rozwoju elektromobilności, koszt zakupu takiego auta to ok. 51 tysiący złotych. I nagle cała ta elektryfikacja robi się ciekawa.

Elektryczna Škoda Citigo e iV — test, wrażenia

Škoda Citigo e iV nie jest pierwszym wykorzystaniem tej platformy do zastosowań elektrycznych. Bliźniak z koncernu Volkswagena jest już dostępny na rynku (lecz jest droższy), a na polską premierę elektrycznego Seata Mii przyjdzie nam poczekać do początku 2020 roku. Škoda walczy ceną, która choć jest wygórowana dla segmentu małych aut miejskich, w kategorii elektrycznych pojazdów jest jedną z lepszych propozycji.

Škoda Citigo e iV

Co więc dostajemy za kwotę 51 310 zł? Auto, które wygodnie pomieści 4 osoby, ma 5 drzwi, 250 litrów bagażnika (wystarczy na zakupy), fenomenalną dynamikę w mieście i miejsce, w które można wpiąć swój telefon służący za system multimedialny. No i chyba najważniejsze – przejedzie nawet 260 kilometrów w mieście, choć producent mówi o specjalnych warunkach użytkowania. Już tłumaczę.

Skoda Citigo e iV ma w podłodze baterię litowo-jonową (to taka, jaką znajdziemy w telefonach komórkowych) o wysokości 30 cm, której pojemność to 36,8 kWh, ale rzeczywiście do użytku pozostaje 32,3 kWh. Akumulator składa się ze 168 cel. Auto ma 82 konie mechaniczne i przyspiesza do stu kilometrów na godzinę w 12,3 sekundy. Na papierze takie wyniki nie robią wrażenia.

Tyle tylko, że przyspieszenie do 60 km/h zajmuje 5 sekund, co czyni Skodę niesamowicie żwawą w mieście i do tej prędkości pokazuje wszystkie swoje atuty. Później dynamika spada. Citigo e iV prowadzi się zdecydowanie lepiej od spalinowej wersji, bowiem umieszczone w podłodze akumulatory obniżają środek ciężkości. Gdy zająłem miejsce za kierownicą auta w Hadze, mogłem liczyć na zasięg ok. 220 kilometrów.

Škoda Citigo e iV

Škodę można ustawić tak, by po zdjęciu nogi z gazu sama hamowała, a co za tym idzie odzyskiwała energię. Nie lubię tego ustawienia, dlatego o rekuperacji decydowałem sam. Osiągnięcie zasięgu 260 kilometrów jest możliwe po przejściu auta w tryb eco+, co oznacza obcięcie mocy do 40 kW i ustawienie prędkości maksymalnej na 95 km/h (normalnie jest to 130 km/h, również ograniczone elektronicznie). Słabiej będzie też działała klimatyzacja.

Zobacz również: Ford Focus ST 2.0 TDCI - test

Samo ładowanie na szybkiej ładowarce o mocy 40 kW (do 80 proc.) ma zająć godzinę. Jeśli przy kupnie auta zdecydujemy się też na instalację naścienną w domu (tzw. wallbox), dojdziemy do 4 godzin i 15 ładowania. Wykorzystanie najzwyklejszego gniazdka to oczywiście najdłuższa opcja, bowiem wówczas ładowanie będzie trwało prawie 13 godzin.

Škoda Citigo e iV - wnętrze

Przy "normalnym" zakupie auto wyceniono na 81 900 zł, ale polski importer przeciąga ofertę premierową, oferując auto za 73 300 zł. Jeśli połączymy to z szeroko omawianymi dopłatami rządowymi (maksymalnie 30 proc. wartości auta), osiągniemy poziom 51 310 zł. Zgłoszenia do pierwszego naboru już ruszyły.

Czy to rewolucja technologiczna? W żadnym wypadku. Niemniej to bardzo ciekawe auto, które może służyć za drugie czy trzecie w rodzinie. Na pewno będzie miało olbrzymią rolę w popularyzacji napędów elektrycznych, jak i rodziny iV. To czeski sposób na oznaczenie modeli zelektryfikowanych. Te będą coraz popularniejsze w salonach, bowiem sama Škoda planuje wydać 2 miliardy euro w ciągu kolejnych 5 lat na opracowanie ich od zera.

Sprawdź dane techniczne Škody Citigo e iV na AutoCentrum.pl

Obserwuj nas na Instagramie:

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Testy samochodów:

Audi RS5 Cabriolet - zagrożony gatunek [test autokult.pl] Toyota GR Supra: wyczekiwana premiera sprawdzona na polskich drogach Audi RS 6 Avant: tak samo szybki, ale bardziej ekscytujący BMW M550d xDrive (2015) - test, opinia, spalanie, cena Jeździłem moim marzeniem z dzieciństwa. Kolejny raz Mustang okazał się ideałem Hyundai i40 2,0 GDi - celny policzek [test autokult.pl] Nowy Ford Focus RS (2016) - test, opinia, spalanie, cena Škoda Kodiaq 2.0 TSI DSG 4x4 - test pierwszego dużego SUV-a czeskiej marki Test: Toyota Camry jest sensacyjnie oszczędna. Poza tym poprawna Świetna, ale nie doskonała. Test Mazdy MX-5 RF Nowe Megane GT - rozgrzewka u Renault Sport Renault Mégane CC Floride Energy dCi 130 [test]

Popularne w tym tygodniu:

Polska premiera Mercedesa Klasy S. To skromna limuzyna, która szokuje wnętrzem Mercedes-AMG GT R to pierwsze od dawna auto sportowe, którego się bałem. W końcu! Test: Toyota Yaris 1.5 Hybrid Dynamic Force 116 KM - jest droga, ale warta swojej ceny Widziałem Forda Pumę ST na żywo. Chyba zaktualizuje swoją listę życzeń na święta Pierwsza jazda: nowa Kia Sorento ma zalety poprzedniczki i w końcu stała się hybrydą Pierwsza jazda: Škoda Octavia iV, RS iV oraz e-TEC - Czesi idą z prądem Pierwsza jazda: Volkswagen ID.3 zaczyna coś nowego, ale najważniejsze dopiero przed nami Test: Nissan Juke 1.0 DIG-T 117 KM - trendsetter wtapia się w tłum Porsche Panamera: pierwsza jazda odświeżonym modelem. Przykład doskonalenia Test długodystansowy Nissana Leafa: 5 wskazówek, które ułatwią podróż elektrykiem Test: Audi e-tron Sportback 55 quattro - podejście do elektryka nr 2 Test: Polski Fiat 126p vs. współczesny 20-latek, czyli bitwa na pasy i linki