"Elektrykiem" można jeździć po buspasie nawet w Warszawie

Od 22 lutego 2018 roku można jeździć samochodami elektrycznymi po buspasach
Od 22 lutego 2018 roku można jeździć samochodami elektrycznymi po buspasach
Źródło zdjęć: © Fot. Michał Zieliński
Michał Zieliński

11.03.2019 14:00, aktual.: 13.03.2023 14:16

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Podobno Warszawa nie toleruje samochodów elektrycznych i nie respektuje przepisów związanych z wprowadzoną ponad rok temu Ustawą o elektromobilności. Sprawdziłem w ZDM, że to nieprawda. W stolicy można jeździć "elektrykiem" po buspasie.

Na profilu Zlotu Samochodów Elektrycznych i Hybrydowych pojawiła się historia pewnej pani, która została zatrzymana przez policję, ponieważ jechała Fiatem 500e po buspasie. Policjant miał powiedzieć jej, że owszem, ustawa dopuszcza jazdę elektrykiem tych pasach, ale nie w Warszawie. Rzekomo ZDM miało nie zatwierdzić zmiany w przepisach, co kobieta miała potwierdzić u pracownika zarządu.

Całość brzmi na tyle absurdalnie, że nie pozostało mi nic innego jak zadzwonić do ZDM i zweryfikować, ile w tym prawdy. Nie wiem, czy faktycznie do takiej kontroli doszło, ale wiem, że w Warszawie samochodem elektrycznym po buspasie można jeździć. Jest tylko jeden warunek – auto musi mieć naklejkę potwierdzającą, że jest na prąd. To tyle. Post na Facebooku sugeruje, że ZDM będzie musiało wyznaczyć specjalne buspasy dla elektryków, ale to też nie jest prawda.

Nie jest to jednak pierwszy przypadek, gdy czytam o sytuacji, w której policjant zatrzymał samochód elektryczny jadący po buspasie. W samym takim zdarzeniu nie ma nic złego – w końcu nie każdy musi wiedzieć, jakie modele mają jaki napęd. W przypadku Fiata 500 i Fiata 500e różnice są tak drobne, że nawet najwięksi fani włoskiego producenta mogą mieć problemy z ich zauważaniem. Wtedy jednak istotne jest, by samochód był odpowiednio oznakowany, a więc miał naklejkę EE.

Dla przypomnienia, Ustawa o elektromobilności wprowadziła też inny przywilej dla kierowców elektryków. Mogą parkować w mieście bez konieczności uiszczania opłaty. Wiemy też, że rządzący pracują nad projektem dopłat do samochodów elektrycznych, które mają sięgać 36 tys. zł.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (27)