Ford S-Max i Galaxy żyją i mają się dobrze. Dostały nawet hybrydę

Choć minivany to wymierający gatunek, Ford wciąż nie zrezygnował z oferowania modeli S-Max i Galaxy. Wiele wskazuje, że pozostaną one z nami jeszcze przez dłuższy czas - gama została właśnie uzupełniona o hybrydowe odmiany. Jak wyglądają ich ceny?

Galaxy i S-Max mimo upływu lat wciąż wyglądają dobrze.Galaxy i S-Max mimo upływu lat wciąż wyglądają dobrze.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Ford
Aleksander Ruciński

S-Max i Galaxy to zdecydowanie jedne z najciekawszych propozycji w segmencie rodzinnych minivanów - jeżdżą jak osobówki, wyglądają przyjemnie i są bardzo praktyczne. Teraz do listy zalet będzie można dorzucić także nowość w postaci hybrydowego napędu.

To zestaw dobrze znany już z Foda Kugi. Bazę stanowi tu 2,5-litrowy benzyniak sprzężony z niewielkim akumulatorem o pojemności 1,1 kWh oraz generatorem elektrycznym. Łączna moc takiego zestawu wynosi 190 KM, co pozwala osiągać pierwszą setkę w około 10 sekund i rozpędzać się do 200 km/h.

Ford obiecuje średnie spalanie S-Maxa na poziomie 6,4 l/100 km, a Galaxy 6,5 l/100 km - wszystko to bez nadmiernego zwiększania masy pojazdu i rezygnacji z przestrzeni typowej dla minivanów. Nawet przy rozłożonych 7 fotelach bagażnik S-Maxa wciąż zmieści 285 l ładunku, a Galaxy nieco ponad 300.

Wygląd, jak i wyposażenie nie różnią się zbytnio od w pełni spalinowych odmian. Hybrydy poznamy jedynie po niewielkich oznaczeniach na nadwoziu oraz braku manualnej skrzyni biegów - zamiast tradycyjnej wajchy jest pokrętło pozwalające na wybór konkretnego przełożenia.

Na oficjalną rynkową premierę musimy jeszcze poczekać. Auta powinny niebawem pojawić się w salonach. Na polskiej stronie internetowej Forda opublikowano już jednak ceny. Oczywiście jest drożej niż w przypadku diesli. S-Max Hybrid startuje od 170 300 zł, z kolei Galaxy z tym samym napędem stanowi wydatek w wysokości 170 450 zł. Trzeba jednak zauważyć, że ofertę S-Maxa otwiera bogata wersja wyposażenia Titanium, a w Galaxy jest to uboższe wydanie Trend.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Tesla odbiła się w Europie. Dobry marzec amerykańskiej marki
Tesla odbiła się w Europie. Dobry marzec amerykańskiej marki
Jazda prototypem: Peugeot Polygon ma zaskakująco dużo wspólnego z rzeczywistością
Jazda prototypem: Peugeot Polygon ma zaskakująco dużo wspólnego z rzeczywistością
Alpine A390 ma już cenę. Nie jest za wysoka, a to jeden z najbardziej niezwykłych SUV-ów na prąd
Alpine A390 ma już cenę. Nie jest za wysoka, a to jeden z najbardziej niezwykłych SUV-ów na prąd
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯