Latające samochody z Japonii. To już już cały wysyp projektów

Szymon Jasina
SkyDrive SD-05SkyDrive SD-05
Źródło zdjęć: © Autokult | Szymon Jasina

Na latające samochody czekamy od dobrych 50 lat i dziś wszystkim wydają się dalsze niż kiedykolwiek. Wszystkim oprócz Japończyków. Podczas Japan Mobility Show można zobaczyć kilka takich pojazdów. Tylko czy faktycznie są tym, o czym marzyliśmy?

Zmiana nazwy z Tokyo Motor Show na Japan Mobility Show nie jest przypadkowa. Tokijskie targi to nie tylko samochody i motocykle, ale też sporo innych środków transportu. Wsród nich wrażenie robiły koncepty "latających samochodów", choć ta nazwa może być myląca. Chodzi bowiem o małe, osobiste pojazdy latające pionowego startu i lądowania. Oczywiście o napędzie elektrycznym.

Jednym z pierwszych takich japońskich pojazdów na rynku ma być efekt współpracy firmy SkyDrive z Suzuki. Model nazwany SD-05 ma aż 12 śmigieł, które mają zapewnić dobre możliwości manewrowe. Dzięki temu ten niewielki statek powietrzny ma sprawdzać się podczas osobistego transportu na krótkich dystansach.


DLA CIEBIE
30 LAT ŠKODY OCTAVIA. IKONA POD LUPĄ: Akta RS 

Tak, ta cecha jest kluczowa, gdyż początkowo zasięg będzie wynosił 15 km. Nie będzie to zatem alternatywa dla samolotu czy helikoptera, a raczej urządzenie, którym będzie się można sprawnie przemieszczać np. z biura do domu, omijając korki. Tomohiro Fukuzawa, prezes SkyDrive, obiecuje jednak, że wraz z rozwojem akumulatorów zasięg będzie się zwiększał.

Jak łatwo się domyślić, taki luksus nie będzie tani. Przewidywana cena SD-05 to 1,5 mln dol. Będzie to zatem alternatywa dla luksusowych limuzyn. Co ciekawe, ten latający pojazd będzie ważył mniej niż wiele aut elektrycznych. Oczywiście nie ma co liczyć na ogromną kabinę - udźwig to 270 kg. Produkcja ma rozpocząć się już na wiosnę 2024 r.

Honda eVTOL
Honda eVTOL © Autokult | Szymon Jasina

Suzuki nie było jedyną motoryzacyjną marką, na której stoisku można było zobaczyć "latający samochód". Koncept w skali znalazł się też u Hondy, która prezentowała pojazd o prostej i mówiącej wszystko nazwie eVTOL (czyli z ang. - electric oraz vertical take-off and landing). Honda ma też doświadczenie na polu bardziej tradycyjnych statków powietrznych, czyli prywatnych odrzutowców i makiety takiego również nie zabrakło na targach w Tokio.

HondaJet
HondaJet © Autokult | Szymon Jasina

Natomiast najbardziej imponująco wyglądający prototyp przywiozło Subaru. 6-rotorowy Air Mobility Concept faktycznie wygląda jak samochód ze śmigłami zamiast kół. Jednak mimo najbardziej atrakcyjnego wyglądu ten projekt jest jedynie wizją i nie wiadomo, czy Subaru ma zamiar faktycznie stworzyć taki pojazd latający.

Subaru Air Mobility Concept
Subaru Air Mobility Concept © Autokult | Szymon Jasina

Jedno jest pewne - już niedługo japońscy biznesmeni zaczną przesiadać się ze swoich limuzyn do "latających samochodów" jak SD-05. Jednak czy faktycznie po latach marzeń zyskają one popularność (choćby w kręgu najbogatszych)? Przekonamy się już w najbliższych latach.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ