5 niezawodnych samochodów hybrydowych. Najtańsze modele kupisz za mniej niż 30 tys. zł

5 niezawodnych samochodów hybrydowych. Najtańsze modele kupisz za mniej niż 30 tys. zł23.04.2020 13:26
Hybrydy coraz częściej wybierane są przez taksówkarzy. Wskazanie komputera pokładowego pokazuje dlaczego.
Hybrydy coraz częściej wybierane są przez taksówkarzy. Wskazanie komputera pokładowego pokazuje dlaczego.
Źródło zdjęć: © Tomasz Budzik

Samochody hybrydowe, w których jednostka spalinowa współdziała z silnikiem elektrycznym, są coraz popularniejsze. Wciąż część kierowców stroni jednak od takich aut w obawie o możliwe awarie. Oto hybrydowe modele, które zdaniem brytyjskiego "What Car?" są najbardziej niezawodne.

Dla wielu kierowców koszty związane z posiadaniem samochodu są ważne podczas wyboru konkretnego modelu i wersji silnikowej. W tej kategorii istotne są nie tylko niskie wydatki na paliwo, ale też niezawodność. W drugiej z tych kategorii diesle stają się coraz mniej atrakcyjne, a zyskują hybrydy.

Polacy szybko przekonują się do takich aut, co widać w wynikach sprzedaży. Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Samochodowego, w pierwszym kwartale 2020 r. auta hybrydowe stanowiły 12,5 proc. rynku nowych pojazdów. Wartość ta konsekwentnie rośnie i powoli zbliża się do udziału aut wysokoprężnych (18,3 proc.). Jak się okazuje, hybryd nie powinni się bać także nabywcy na rynku wtórnym.

Taki wniosek płynie z badania ankietowego, jakie wśród właścicieli pojazdów hybrydowych przeprowadził brytyjski "What Car?". Właściciele pojazdów liczących sobie od 6 do 15 lat odpowiadali w nim na pytanie o problemy z samochodem, jakie mieli w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Modelom przypisano ocenę wyrażoną w procentach. Na jej wartość składał się nie tylko fakt wystąpienia usterki, ale też koszty i czas jej usunięcia. Im wyższy wynik, tym lepiej. Wybraliśmy 5 aut, które zdobyły najwyższe noty i podzieliliśmy je na dwie kategorie cenowe.

Hybrydy do 30 tys. zł

Hybrydowe toyoty
Źródło zdjęć: © Tomasz Budzik
Hybrydowe toyoty

Toyota Auris (2013 - 2019): 98,5 proc.

W ciągu ostatniego roku 6 proc. użytkowników hybrydowych Aurisów ankietowanych przez "What Car?" miało problemy ze swoim autem. Jedynym obszarem usterek była bateria, ale wszystkie przypadki zostały naprawione na gwarancji bez partycypacji w kosztach naprawy ze strony właścicieli i wróciły na drogę w ciągu jednego dnia.

Poprzednik święcącej dziś triumfy w Polsce Corolli dysponował hybrydową jednostką o łącznej mocy 136 KM. Według danych AutoCentrum.pl średnie spalanie samochodu wynosi od 4,9 do 5,3 l/100 km. Za samochód trzeba zapłacić od 28 tys. za auto z początku produkcji do 100 tys. zł za auto z 2018 r.

[photo position="undefined"]409848[/photo]

Toyota Prius (2009 - 2015): 92,8 proc.

Tylko 4 proc. użytkowników Priusa trzeciej generacji zgłosiło jakiekolwiek problemy w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Usterki dotyczyły zwykle baterii, silnika oraz układu paliwowego. Niektóre z samochodów były unieruchomione na tydzień, a koszt napraw wahał się od 101 do 750 funtów (0,5 – 3,9 tys. zł). Średnie spalanie według kierowców na AutoCentrum.pl wynosi od 4,7 do 4,8 l/100 km - w zależności od wersji.

Choć układ napędowy Priusa trzeciej generacji jest mniej wydajny niż ten w kolejnym wcieleniu japońskiego modelu, to jego wygląd budzi zdecydowanie mniej kontrowersji niż w przypadku następcy. Samochód można kupić już za 20 tys. zł. Zwykle oferty będą jednak dotyczyć samochodów, które za granicą były taksówkami, a przebieg oscyluje wokół 400 tys. km. Prius trzyma cenę, więc na rozsądne auto z 2009 r. trzeba wydać 25-28 tys. zł, a samochód z 2015 r. będzie kosztował 60-65 tys. zł.

Hybrydy za ponad 30 tys. zł

Lexus CT
Źródło zdjęć: © mat. pras. / Lexus
Lexus CT

Lexus CT (od 2011 r.): 99,5 proc.

Kompaktowy lexus to lider tego zestawienia. Problemy z samochodem zgłosiło tylko 4 proc. użytkowników tego modelu. Zauważone w ciągu ostatniego roku usterki dotyczyły wyłącznie baterii i w każdym przypadku zostały bez opłat naprawione w ramach gwarancji.

Połączenie silnika elektrycznego i benzynowego motoru o pojemności 1,8 l daje Lexusowi CT 136 KM mocy. Według danych z AutoCentrum.pl samochód pali średnio 5,2 l/100 km. Najtańsze egzemplarze kupimy za ok. 35 tys. zł. Za auto z 2019 r. trzeba zapłacić do 110 tys. zł.

Hybrydowy SUV Lexusa
Źródło zdjęć: © mat. pras.
Hybrydowy SUV Lexusa

Lexus RX (2009 - 2016): 97,7 proc.

Usterki tego samochodu w ciągu ostatniego roku zgłosiło 4 proc. ankietowanych przez "What Car?". Jedynym obszarem, który ulegał awarii, był układ wydechowy. Wszystkie auta mimo usterki mogły być dalej eksploatowane, a naprawa pochłonęła od 301 do 500 funtów (1,6 – 2,6 tys. zł).

RX to spory SUV o długości 4,77 m, który w wersji hybrydowej rozwija moc 299 KM. Realne spalanie wg użytkowników AutoCentrum.pl wynosi 9,8 l/100 km. Samochód z początku produkcji kosztuje dziś ok. 55 tys. zł. Te z końca warte są nawet 120 tys. zł.

Lexus i Toyota zawsze przodowali w hybrydach
Źródło zdjęć: © mat. pras. Lexus
Lexus i Toyota zawsze przodowali w hybrydach

Lexus IS (od 2013 r.): 96,6 proc.

W ciągu ostatniego roku problemy z samochodem miało 7 proc. brytyjskich użytkowników IS-a. Co ciekawe, dotyczyły one jedynie kół i opon. Wszystkie dotknięte niedomaganiami samochody mogły być używane mimo wystąpienia usterki, a koszt naprawy zamknął się pomiędzy 301 a 500 funtów (1,6 - 2,6 tys. zł).

Hybrydowa wersja IS-a dysponuje jednostką napędową o łącznej mocy 223 KM, a jej sercem jest benzynowy silnik o pojemności 2,5 l. Według użytkowników serwisu AutoCentrum.pl rzeczywiste średnie spalanie modelu wynosi od 7 l/100 km. Za samochód z początku produkcji zapłacimy ok. 60 tys. zł. Ceny egzemplarzy z 2019 r. dochodzą do 170 tys. zł.

Dla kogo samochody hybrydowe?

Największe doświadczenie w produkcji hybryd ma Toyota i widać to w rankingu "What Car?". Cała pierwsza piątka została obsadzona modelami tej marki oraz Lexusa, który również należy do koncernu Toyoty. Hybryda to interesująca propozycja dla osób, które poruszają się głównie w mieście i po drogach krajowych. W takich warunkach auto działa płynnie, stosunkowo cicho i jest oszczędne. Dodatkowo można mieć satysfakcję związaną z niską emisją tlenków azotu czy drobnego pyłu pochodzącego z hamulców (podczas hamowania najpierw do gry wchodzi układ odzyskiwania energii kinetycznej). Hybrydy mogą jednak rozczarować na autostradzie - zarówno kulturą pracy, jak i osiąganym wówczas spalaniem.

Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)