Leapmotor B10 REEV © WP Autokult

Pierwsza jazda: Leapmotor B10. Niby na prąd, ale można go tankować

Mateusz Lubczański

Chiński, lecz współpracujący mocno z koncernem Stellantis Leapmotor zmienia swoją strategię na Europę. Elektryki nie zostały przyjęte zgodnie z oczekiwaniami, więc model B10 otrzymał spalinowy generator prądu.

Niby elektryczny, ale dalej z silnikiem spalinowym. Leapmotor B10 łączy generator 1,5 l o mocy 68 KM, 50-litrowy zbiornik paliwa oraz akumulator o pojemności 18,8 kWh. Łącznie daje to zasięg na poziomie nawet 900 km. Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że to po prostu hybryda plug-in. Tyle tylko, że tutaj jednostka spalinowa nigdy nie ma połączenia z kołami. Skupia się wyłącznie na generowaniu prądu.

Oczywiście pełne wykorzystanie możliwości takiej konstrukcji wymaga świadomego zmieniania trybów jazdy – od w pełni elektrycznego do skupiającego się na oszczędzaniu elektronów programu "paliwo" (tłumaczenie systemu dalej jest umiarkowanie udane). Mając baterię o pojemności 18,8 kWh, nie poszalejemy, ale spokojnie przejedziemy ponad 120 km. Możemy ją uzupełnić w 15 minut na stacji szybkiego ładowania. Na słupku AC spędzimy za to 3,5 godziny, ładując ją do 100 proc.

Test: to już nie jest C-HR. Sprawdzam większą Toyotę C-HR+

Sam silnik elektryczny ma 240 Nm, co nie powala na kolana, ale ten moment dostępny jest od razu, przez co można odnieść w mieście wrażenie dynamiki znacznie szybszego auta.

Chciałbym napisać, że jest to konstrukcja oszczędna, ale Chińczycy dalej nie rozumieją, po co jest komputer pokładowy. Po przejechaniu 50 km podmiejskimi włoskimi drogami jego wskazania zużycia wynosiły 6,3 l/100 km, jak i 13,8 kWh/100 km. Pojedynczo każda ta wartość miałaby sens. Zsumowane go nie mają. Później udało mi się rozszyfrować zagadkę – trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, procentowo, ile auto używało danego napędu. W tym wypadku była to proporcja 74/26 na korzyść energii z baterii.

Leapmotor B10 REEV
Leapmotor B10 REEV © WP Autokult

O ile jednak napęd może być pewnego rodzaju nowością na drodze, tak samo wnętrze Leapmotora nie jest niczym zaskakującym, jeśli widzieliście jakiekolwiek chińskie auto. Dalekowschodni "projektanci" kopiują jeden pomysł na kokpit, choć muszę przyznać, że materiały, jak i jakość spasowania zawstydzają europejskich producentów. Ergonomia to jednak zupełnie inna bajka – lusterka ustawiamy na ekranie, a nawet zmiana stacji radiowej wymaga stukania palcem w ekran. Rozwiązanie jest nieintuicyjne, irytujące i – co oczywiste – skopiowane z każdego innego chińskiego auta. Zmieniono tylko grafiki modelu w multimediach.

Wygłuszenie pojazdu sprawdza się do 120 km/h, a wrażenie może robić praktycznie bezobjawowa praca silnika spalinowego. Fakt, że jest włączony, można odnotować tylko na ekranie (obserwując obroty) lub po bardzo delikatnym drganiu na kierownicy. To w sumie jedyne, co przez nią odczujecie – informacji o pracy kół praktycznie brak, a wspomaganie jest bardzo mocne.

Leapmotor B10 REEV
Leapmotor B10 REEV © WP Autokult

Oczywiście, jak to w przypadku chińskich pojazdów, mówimy o naprawdę bogatej liście wyposażenia. Wersja hybrydowa jest droższa od elektrycznej, a w cenach promocyjnych mówimy o kwocie 109 900 zł ("zwykłe" kwoty są o 10 tys. zł wyższe). I w takim aucie mamy szklany dach, jednostrefową klimatyzację, materiałową tapicerkę, adaptacyjny tempomat, kluczyk w telefonie czy 18-calowe felgi. Wyższa wersja kosztująca bez promocji 126 200 zł ma już elektrycznie podnoszoną tylną klapę, podgrzewane i wentylowane fotele przednie, podgrzewaną kierownicę i 12 głośników. Pakietów i indywidualnych opcji, jak to u Chińczyków, nie ma.

  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
  • Leapmotor B10 REEV
[1/12] Leapmotor B10 REEV Źródło zdjęć: WP Autokult |
Wybrane dla Ciebie
Alpine A390 ma już cenę. Nie jest za wysoka, a to jeden z najbardziej niezwykłych SUV-ów na prąd
Alpine A390 ma już cenę. Nie jest za wysoka, a to jeden z najbardziej niezwykłych SUV-ów na prąd
Pierwsza jazda: Porsche Cayenne - elektryczny samochód kompletny
Pierwsza jazda: Porsche Cayenne - elektryczny samochód kompletny
Pierwsza jazda: Kia EV2 – tak się to robi
Pierwsza jazda: Kia EV2 – tak się to robi
Takiego auta BMW nigdy nie zrobi. Członek zarządu firmy: Strach nam tutaj nie pomoże
Takiego auta BMW nigdy nie zrobi. Członek zarządu firmy: Strach nam tutaj nie pomoże
(Naprawdę) pierwsza jazda Škodą Peaq przed oficjalną premierą
(Naprawdę) pierwsza jazda Škodą Peaq przed oficjalną premierą
Leapmotor chce podwoić gamę w Europie przed końcem 2026 roku
Leapmotor chce podwoić gamę w Europie przed końcem 2026 roku
Freelander powraca, ale nie będzie do końca brytyjski
Freelander powraca, ale nie będzie do końca brytyjski
Kia EV2 wyceniona w Polsce. Na razie jest bardzo dobrze
Kia EV2 wyceniona w Polsce. Na razie jest bardzo dobrze
Sony i Honda kończą projekt Afeela. Dwa elektryki do kosza
Sony i Honda kończą projekt Afeela. Dwa elektryki do kosza
600 KM za niecałe 170 tys. zł. Leapmotor rozbił bank
600 KM za niecałe 170 tys. zł. Leapmotor rozbił bank
Toyota bZ4X Touring wjeżdża do salonów. Ma wielki bagażnik i niezłą cenę
Toyota bZ4X Touring wjeżdża do salonów. Ma wielki bagażnik i niezłą cenę
Wiemy, ile wytrzymują baterie w elektrykach. Mamy liczby
Wiemy, ile wytrzymują baterie w elektrykach. Mamy liczby