Nissan Ariya Nismo © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Test: nikt ci tyle nie da, ile Nissan Ariya Nismo obieca

Mateusz Lubczański

Pierwsze dzieło Nismo dla Europy, po wycofaniu legendarnego modelu GT-R, nie jest tym, czego oczekiwali fani. Nie dlatego, że Ariya jest elektryczna. Po prostu to jest tylko pakiet "Nismo Line".

Da się zrobić interesujące, elektryczne auto sportowe. Nie trzeba nawet wchodzić w wysokie progi pokroju Rimaca Nevery czy choćby Porsche Taycana. Hyundaiowi udała się ta trudna sztuka w przypadku Ioniqa 5 N. Alpine ma A390 (oparte na Renault 5), które zbiera pozytywne noty. No i jest Nissan.

Trudno jest narysować elektrycznego SUV-a z przyjemnymi proporcjami, głównie z powodu dodatkowych centymetrów baterii w podłodze. A mimo to w wersji Nismo Ariya wygląda bardzo interesująco. Kontrastujące z białym lakierem czarne dokładki i czerwona obwódka przyciągają wzrok. Jest też spoiler na modłę kaczego kupra.

Nowy Nissan Qashqai - miał być lifting. Jest dużo więcej

Nie trzeba być jednak ekspertem by dostrzec, że przednia dokładka ma tylko jedno zadanie: wyglądać. Nie ma ona nic wspólnego – zresztą jak reszta ospoilerowania – z dociskiem. Teoretycznie w informacji prasowej mówi się o zmniejszeniu siły wznoszącej. Ja jednak patrzę na opór aerodynamiczny, który dla Nismo wynosi 0,3 (prawie identyczny jak w standardowym modelu). A to dla elektryka bardzo zła wiadomość, bo mocno wpływa na zmniejszenie zasięgu przy wyższych niż miejskie prędkościach.

Nissan Ariya Nismo
Nissan Ariya Nismo © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Ariya ma dwa silniki, po jednym na oś, które mają po 300 Nm każdy i generują 435 KM. Sprint do setki wynosi mniej niż 5 s. Nie jest to nic wyjątkowego dla elektryków, dlatego Japończycy chętniej mówią o przyspieszeniu 2,4 s w zakresie 80-120 km/h.

I znów teoretycznie: drobne zmiany w układzie kierowniczym sprawiły, że jest on precyzyjniejszy, a zawieszenie jest sztywniejsze o 3 proc. z przodu oraz 10 proc. z tyłu. Powiem tak: nie wiem, czy zauważyłbym te zmiany w codziennym użytkowaniu. Jeśli jakieś są, to tak powinna prowadzić się zwykła Ariya, a nie wersja Nismo. Przyzwyczajenia wymaga praca hamulca, ale nie jest to w elektrykach nic dziwnego.

Nissan Ariya Nismo
Nissan Ariya Nismo © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Bo tak naprawdę to jest zwykła Ariya. Pozostawiono baterię ze normalnej wersji i dołożono mocniejszy silnik i sportowe opony, które podnoszą zużycie prądu. W efekcie w zimowych warunkach (choć jeszcze z temperaturą na niskim plusie) w mieście auto nie mogło zejść poniżej 20 kWh/100 km, co jest wynikiem niezadowalającym. Ruszasz w trasę? Licz się z wynikiem 26 kWh/100 km przy 120 km/h. Teoretycznie daje to zasięg 330 km, lecz komputer pokładowy nie zawsze pokazuje rzeczywistą wartość.

Żeby jeszcze Ariya Nismo ładowała się tak szybko, jak można nią jeździć. Maksymalna moc ładowania to dalej 130 kW. Słabo, nie tylko biorąc pod uwagę Kię czy Hyundaia, ale nawet Volkswagena czy Forda. Mnie udało się wyciągnąć 80 kW przy 40 proc. baterii. Przynajmniej ładowana prądem zmiennym może osiągnąć dobre 22 kW.

Nissan Ariya Nismo
Nissan Ariya Nismo © WP Autokult | Mateusz Lubczański

Odsuwając kwestie techniczne na bok: trzeba przyznać, że Nissan Ariya Nismo ma bardzo komfortowe i dobrze wykonane wnętrze. Z racji wysokości wsiada się wygodnie. Materiały są świetne – zwłaszcza podoba mi się drewniana listwa w której "zatopiono" przyciski. Japończycy nieco odstają z multimediami – nie tylko w kwestii rozdzielczości, ale i faktu, że Android Auto obsługiwane jest tylko przy użyciu kabla.

Nissan Ariya Nismo na początku 2026 roku wyceniany jest na 244 900 zł, po obniżce z 289 900 zł. Tesla Y Premium Long Range, która przyspiesza do setki w 4,8 s, kosztuje 229 990 zł. Z kolei Ford Mustang dostępny jest w wersji 375 KM za 248 tys. zł (promocja z początkowych 310 tys.). A jest przecież to nie jest najmocniejsza wersja amerykańskiego auta.

Myślałem, że marka Nismo została "rozmyta", gdy pojawiła się na klapie Juke’a ze skrzynią CVT. Myliłem się. Ariya Nismo to nie jest efekt działań tunera, lecz zwykły pakiet stylistyczny.

Mateusz Lubczański
Nasza ocena Nissan Ariya Nismo:
6 / 10
Plusy
  • Interesujący pakiet stylistyczny
  • Dobrze wykonane i wygodne wnętrze
Minusy
  • Nie do końca zasługuje na nazwę Nismo, bardziej "Nismo Line"
  • Bez zmian w prędkości ładowania/baterii względem słabszych wersji
  • Android Auto tylko po kablu
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
  • Nissan Ariya Nismo
[1/17] Nissan Ariya Nismo Źródło zdjęć: WP Autokult | Mateusz Lubczański
Nissan Ariya Nismo 87kWh 435KM 320kW od 2025
Rodzaj jednostki napędowejElektryczna
Typ napędu4×4
Moc maksymalna435 KM5950
Moment maksymalny600 Nmprzy 0-4392 rpm
Przyspieszenie 0–100 km/h5 s
Prędkość maksymalna180 km/h
Pojemność akumulatora trakcyjnego91/87 kWh netto/brutto
Pojemność bagażnika466/- l
Zobacz więcej
Wybrane dla Ciebie
Tesla odpowiada na zarzuty dotyczące zwolnień w niemieckiej fabryce
Tesla odpowiada na zarzuty dotyczące zwolnień w niemieckiej fabryce
BMW iX3, Volvo EX60 i Mercedes GLC EQ - porównujemy rewolucyjne SUV-y na papierze
BMW iX3, Volvo EX60 i Mercedes GLC EQ - porównujemy rewolucyjne SUV-y na papierze
Chińczycy zrobią lekkiego, sportowego elektryka. Ma trafić do Europy
Chińczycy zrobią lekkiego, sportowego elektryka. Ma trafić do Europy
Oto nowe Volvo EX60. Topowa wersja ma niedorzeczne osiągi
Oto nowe Volvo EX60. Topowa wersja ma niedorzeczne osiągi
Test: Peugeot 408 Hybrid 145– mogło być tak pięknie
Test: Peugeot 408 Hybrid 145– mogło być tak pięknie
Tesla już nie jest elektrycznym numerem 1 w Europie. Straciła, a europejskie marki zyskały
Tesla już nie jest elektrycznym numerem 1 w Europie. Straciła, a europejskie marki zyskały
Kia sypie premierami jak z rękawa. Poznajcie Niro po liftingu
Kia sypie premierami jak z rękawa. Poznajcie Niro po liftingu
Miał być hit. Jest rekordowy spadek popytu
Miał być hit. Jest rekordowy spadek popytu
Pierwsza jazda: Exlantix ES - "chińczyk" w cenie BMW serii 5
Pierwsza jazda: Exlantix ES - "chińczyk" w cenie BMW serii 5
Przyszłość Jaguara stoi pod znakiem zapytania. Eksperci i dealerzy są sceptyczni
Przyszłość Jaguara stoi pod znakiem zapytania. Eksperci i dealerzy są sceptyczni
Rozszerzyli gwarancję do 250 tys. km. Nawet na już kupione auta
Rozszerzyli gwarancję do 250 tys. km. Nawet na już kupione auta
Chińskie auta są tanie? Nowa marka zdecydowanie przeczy tej teorii
Chińskie auta są tanie? Nowa marka zdecydowanie przeczy tej teorii