Volkswagen zmienia nazwę na Voltswagen. Przynajmniej na elektrykach i w USA

Do prima-aprillis zostało jeszcze kilka dni, a Volkswagen już zaserwował nam komunikat, który świetnie sprawdziłby się w tym wesołym dniu. Rzecz w tym, że wszystko odbywa się (chyba) na poważnie, a Niemcy serio podeszli do tematu zmiany nazwy na bardziej elektryzującą.

ID.4 będzie pierwszym voltswagenem na rynkuID.4 będzie pierwszym voltswagenem na rynku
Źródło zdjęć: © Fot. Filip Buliński
Aleksander Ruciński

Voltswagen zamiast Volkswagen - jedna litera, a jakże inne znaczenie. Marketingowcom marki nie można odmówić kreatywności. Dzięki temu pozornie błahemu zabiegowi zamierzają podkreślić elektryczną przyszłość, a przy okazji - choć pewnie nikt nie przyzna tego oficjalnie - także odciąć od przeszłości. Zmiana nazwy dotyczy bowiem amerykańskiego oddziału marki z Volkswagen of America na Voltswagen of America. Kto pamięta wrzesień 2015 roku, ten być może zrozumie powody.

Niezależnie od przyczyn decyzji, z oficjalnego komunikatu wynika jedno - jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek świata oficjalnie zmienia nazwę na taką, która jednoznacznie kojarzy się z elektromobilnością - znak czasów i historyczne wydarzenie dla motoryzacji w USA.

Pierwszym modelem ochrzczonym nową nazwą będzie debiutujący właśnie za oceanem w pełni elektryczny crossover ID.4 - auto znane już u nas od dłuższego czasu i model, z którym Niemcy wiążą spore nadzieje także poza Europą.

ID.4 z racji zasilania prądem idealnie pasuje do nowego przedrostka "Volts..." oznaczającego nic innego, jak wolty - jednostkę napięcia elektrycznego. Pytanie tylko co ze spalinowymi modelami oferowanymi przez Volkswagen of America? Te na razie zachowały bowiem dawną nazwę. A może VW w USA zamierza skupić się wyłącznie na rozwoju elektromobilności? Czas pokaże.

Jednocześnie warto zaznaczyć, że - przynajmniej póki co - europejski oddział koncernu pozostaje przy dotychczasowym nazewnictwie. Ale kto wie - może za jakiś czas, gdy każdy model VW będzie w jakimś stopniu zelektryfikowany, amerykański pomysł znajdzie zastosowanie także u nas. Albo... okaże się, że wszystko było jednak żartem.

Aktualizacja: Zmiana nazwy okazała się przedwczesnym żartem Volkswagen of America z okazji prima-aprillis. Wyjaśnienia znajdziecie w powyższym linku.

Źródło artykułu: WP Autokult
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥