Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Po niespełna trzech latach od rynkowego debiutu Volvo zdecydowało się odświeżyć swojego najmniejszego elektryka i przy okazji wprowadzić do oferty nową, bazową wersję.
Volvo nie ma ostatnio najlepszej passy. Wyniki finansowe za 2025 rok okazały się wyraźnie gorsze od oczekiwań, a kilka tygodni później okazało się, że model EX30 wymaga kosztownej akcji serwisowej. Szwedzi nie zamierzają jednak odpuszczać i chcąc pobudzić popyt, prezentują wersję po zmianach.
Dużą nowością są przeprojektowane multimedia, które odpowiadają tak naprawdę za sterowanie niemal wszystkimi funkcjami pojazdu. Volvo twierdzi, że uprościło interfejs i dodało pasek, do którego możemy przypiąć najczęściej używane funkcje. Co ważne, zmiany, za pośrednictwem aktualizacji, trafią też do już istniejących egzemplarzy.
Producent postanowił też wzbogacić ofertę wariantów wykończenia wnętrza czy kolorystyki nadwozia, ale to raczej kosmetyka. Zmianą o zdecydowanie większym znaczeniu jest dodanie funkcji V2L pozwalającej zasilać zewnętrzne urządzenia z akumulatora trakcyjnego. Niestety by z niej skorzystać potrzebny będzie opcjonalny adapter.
Największą nowość stanowi jednak uzupełnienie gamy o 150-konną, bazową wersję, która ma być zdecydowanie tańsza od dotychczasowych. Będzie ona parowana z akumulatorem o pojemności 51 kWh zapewniającym do 339 km zasięgu lub większym 69 kWh, co przełoży się na 476 km zasięgu.
Dotychczas najsłabsze EX30 Single Motor miało 272 KM mocy i kosztowało 169 990 zł. Można więc zakładać, że nowy wariant będzie tańszy. Jak bardzo? O tym przekonamy się pewnie już niebawem.