Widziałem ciekawą wtyczkę do auta elektrycznego. Używają jej strażacy

Przewód do ładowania auta elektrycznego można zostawić w domu, ale jak wskazuje instrukcja dla strażaków, lepiej mieć go w samochodzie. W razie wypadku ma pomóc zabezpieczyć pojazd przed jego przypadkowym odjechaniem.

Urządzenie Emergency PlugWtyczka ratownicza do aut elektrycznych
Źródło zdjęć: © Autokult | Marcin Łobodziński
Marcin Łobodziński

W jednym z poradników dla strażaków (nie jest to oficjalny dokument, ale pochodzi z branżowego pisma) znajdziemy dość szczegółową instrukcję postępowania w razie wypadku czy pożaru samochodu elektrycznego. Jednym z istotnych zagadnień jest zabezpieczenie pojazdu przed przypadkowym odjechaniem. Czytamy w nim:

"...w ramach zabezpieczenia terenu działań spróbować uniemożliwić samoistne przemieszczanie się pojazdu (niezależnie, czy to swobodne, czy związane z uruchomieniem napędu) - wykorzystanie klinów, klocków, wetknięcie przewodu do ładowania w gniazdo ładowania, przestawienie skrzyni biegów w pozycję P oraz odłączenie napięcia w pojeździe. Należy, jednakże pamiętać, że zbyt wczesne odłączenie napięcia uniemożliwi dostęp do elementów pojazdu, które wymagają zasilania do obsługi - np. skrzyni biegów, hamulca postojowego, przesunięcia fotela, otwarcia szyb, bagażnika czy klapki gniazda ładowania. Wymieniony powyżej manewr wetknięcia przewodu do ładowania do gniazda został sprawdzony na kilku modelach samochodów i w każdym przypadku powodował unieruchomienie pojazdu ze względu na odczyt tej sytuacji przez komputer samochodu jako moment ładowania. Przewód ładowania znajdziesz najczęściej w bagażniku pojazdu".

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że każdy użytkownik samochodu elektrycznego raczej powinien wozić ze sobą kabel, jakikolwiek, byle strażak w razie sytuacji awaryjnej mógł go wetknąć w gniazdo do ładowania. Nie jest to oczywiście obowiązek, ale takie zachowanie może ułatwić pracę strażakom np. po wypadku, kiedy trzeba będzie wyciągnąć z samochodu poszkodowanych.

Strażacy mają alternatywę

Odwiedziłem jedną z komend straży pożarnej by podpytać strażaków o powyższe. Znają tę zasadę. Do tego pokazali mi urządzenie, które całkowicie eliminuje problem poszukiwania przewodu w bagażniku samochodu. Jest to uniwersalna wtyczka, która po wetknięciu w gniazdo ładowania i uruchomieniu urządzenia ma symulować proces ładowania, co daje pewność, że samochód nigdzie nie odjedzie.

  • Wtyczka Emergency Plug
  • Urządzenie Emergency Plug
  • Urządzenie Emergency Plug
[1/3] Wtyczka Emergency Plug Źródło zdjęć: Licencjodawca | Marcin Łobodziński

Strażacy, którzy dostaną zgłoszenie do incydentu z autem elektrycznym, zabierają ją ze sobą, co wiąże się z dużą oszczędnością czasu na miejscu zdarzenia. Tyle teorii, bo choć urządzenie to zostało już sprawdzone przez producenta, to strażacy z powiatowej komendy nigdy go jeszcze nie używali, bo nie mieli zgłoszenia do takiego pojazdu.

Co istotne, urządzenie jest tak skonstruowane, że podczas jego używania system zasilania wciąż może działać, co umożliwia używanie niektórych urządzeń w pojeździe. Tyle teorii, bo po każdym wypadku zasilanie wysokonapięciowe automatycznie powinno zostać odcięte automatycznie poprzez stycznik akumulatora trakcyjnego. Dobre byłoby urządzenie dla strażaków, które po podłączeniu do gniazda wyłączy właśnie ten stycznik, a nie tylko unieruchomi pojazd. Dałoby to pewność strażakom, że ani auto nie odjedzie, ani też nie porazi prądem.

Podczas jednej z wizyt w straży pożarnej pokazałem strażakom Nissana Ariyę. Przez kilkanaście minut walczyli z dostępem do miejsca, które w karta ratownicza wskazuje odcięcie zasilania.
Podczas jednej z wizyt w straży pożarnej pokazałem strażakom nissana ariyę. Przez kilkanaście minut walczyli z dostępem do miejsca, które karta ratownicza wskazuje jako odcięcie zasilania © Licencjodawca | Marcin Łobodziński

Jak się bowiem dowiedziałem, dla strażaków znacznie większym problemem jest odcięcie zasilania wysokonapięciowego poprzez wypięcie odpowiednich przewodów lub przecięcie przewodu przeznaczonego do tego celu. Choć w teorii powinien on się znajdować pod maską lub w bagażniku, tak, aby dostęp był łatwi i szybki, to w praktyce może znajdować się dosłownie wszędzie. W Nissanie Ariyi znajduje się pod kanapą, w miejscu, do którego dostęp jest bardzo utrudniony i wymaga użycia narzędzi.

Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟