Pomóż nam tworzyć Autokult! Co chcesz tu zmienić?

Test: Toyota Yaris Cross - obiecuje znacznie więcej, niż powinna

Sprzedawała się doskonale jeszcze przed pojawieniem się pierwszego egzemplarza w Polsce i bez problemu imituje większe crossovery. Toyota Yaris Cross z pewnością zwróci twoją uwagę podczas poszukiwań nowego auta, ale nie możesz zapomnieć, że to auto segmentu B na szczudłach.

Toyota Yaris Cross ma ten sam rozstaw osi co "mniejszy" Yaris, ale wydaje się zdecydowanie większa

Toyota Yaris Cross ma ten sam rozstaw osi co "mniejszy" Yaris, ale wydaje się zdecydowanie większa (fot. Mateusz Lubczański)

Hybrydowa Toyota Yaris Cross — test, opinia

Rynek przemówił: w ciągu 3,5 miesiąca polski importer sprzedał 1867 yarisów cross bez jazdy próbnej. Ba, tego samochodu nie było jeszcze w kraju, a nowi właściciele widzieli swoje cztery kółka jedynie na zdjęciach bądź w konfiguratorze. 60 proc. z nich to osoby prywatne (to bardzo wysoki wskaźnik w kraju, gdzie kupuje się "na firmę"). Głównie sprzedawały się egzemplarze hybrydowe, czyli po prostu droższe.

Toyota Yaris Cross

Trudno się dziwić – Toyota od lat króluje w zestawieniu najlepiej sprzedających się aut w naszym kraju, a Yaris Cross jest w dodatku oszczędny i, jak na japońskie auto, wygląda całkiem nieźle. No i chyba najważniejsze – jeszcze nie odleciał w cenowy pułap przekraczający "w podstawie" 100 tys. zł, co dziś nie jest rzeczą niespotykaną. Jeśli zastanawiasz się nad tym autem, oto co powinieneś wiedzieć.

Choć Yaris wywodzi się z segmentu B, wersja Cross jest niebywale duża. Znam osoby, które biorą to auto pod uwagę zamiast Nissana Qashqaia, a RAV4 jest: poza ich zasięgiem czy za duża na ich potrzeby. Yaris Cross ma ten rozstaw osi co bazowy Yaris, w co trudno uwierzyć. Choć jest 21 cm krótszy niż C-HR (po raz kolejny — trudno to zauważyć), tak różnica na rozstawie osi to zaledwie 8 cm!

Dostanie się na tylną kanapę nie jest proste

Cross ma jednak ten sam problem co mniejszy odpowiednik – niby miejsca z tyłu jest wystarczająco dużo, ale same drzwi są na tyle małe, że pasażer musi się, mówiąc wprost, wygramolić z kanapy. Bagażnik ma 397 l, a z racji podniesionego prześwitu (Cross jest ogółem wyższy o 95 mm) próg załadunku też jest wyżej. Powiedziałbym, że to auto raczej dla pary niż dla rodziny z dzieckiem.

Cross ma też przyjemny system multimedialny, który w końcu nie został zaprojektowany po ciemku. Materiały, biorąc pod uwagę korzenie z segmentu B, stoją na dobrym poziomie. Jakość spasowania, jak to w modelu Toyoty, daje wrażenie, że auto wytrzyma lata. Pod tym względem nie zmieniło się dużo w porównaniu do bazowej wersji. Siedzi się wyżej, co z pewnością docenią klienci.

Toyota Yaris Cross - wnętrze

Ja jednak byłem nieco rozczarowany – Yaris Cross, chociażby przez swoje rozmiary, sprawia wrażenie, że oferuje bardzo, bardzo dużo. Tymczasem trzeba mieć w pamięci to, że jest to dalej auto segmentu B na szczudłach. Stąd też np. wyciszenie — podczas przyspieszania czy na trasie — sprawiało wrażenie izolacji rozmokłym kartonem.

Zobacz również: Sposoby na schłodzenie auta. Zobacz, który jest najlepszy

Zwłaszcza że 3-cylindrowa jednostka o pojemności 1,5 l (produkowana w Polsce!), gdy nie jest rozgrzana, wydaje dźwięki jak po wsypaniu wiaderka gwoździ w kolektor dolotowy. Dopiero gdy się nagrzeje, jej warkot można jedynie zaakceptować.

Pod maską - silnik z Polski

Ale to tak naprawdę jedyne wady układu napędowego – jeśli przyzwyczaimy się do "skuterowej" przekładni. To kolejna generacja hybrydy, która przez miasto potrafi przejechać ok. 70 proc. dystansu na prądzie. Mogę pisać o sprawności, liniach montażowych, mocy, ale przeciętnego użytkownika interesuje to: 5,5 l bezołowiowej na 100 km w mieście. Przy prędkości 120 km/h (później już jest za głośno) – 6,7 l/100 km. Pod miastem, gdzie system hybrydowy ma szansę odzyskać energię, spalanie na poziomie 4,5 l nie jest problemem.

Wychodzę z założenia, że tak naprawdę jest to auto do miasta – pomijając nawet moc 116 KM. Gdy tylko wyjechałem na szybszą trasę, we znaki dało się zawieszenie. Jest zestrojone stosunkowo miękko, przez co w zakrętach (ale i nawet przy mocnym podmuchu wiatru) auto zaczyna się bujać. Co ciekawe, można do niego dostać nawet napęd 4×4, do wjeżdżania na naprawdę spore krawężniki. Opiera się na silniku elektrycznym na tylnej osi, więc jest to rozwiązanie stosunkowo lekkie i sprawdzające się w tym modelu.

Bagażnik jest duży, a miejsce znajdziemy też pod podłogą

Nie będę ukrywał – gdyby nie układ hybrydowy, Yaris Cross nie miałby w ręku żadnego istotnego asa. Dlatego jeśli go kupować, to tylko w takiej wersji. To oznacza kwotę minimum 89 600 zł (bez hybrydy to 76 900 zł). Nie macie jednak wtedy kamery cofania czy relingów, a auto stoi na 16-calowych felgach stalowych. Rozsądnie jest więc zdecydować się na wersję Comfort (93 500 zł) i dorzucić pakiet Tech (podgrzewane fotele, duży ekran multimediów, łączność android auto) lub Style (światła LED, 17-calowe felgi) za 5,5 tys. zł każdy.

W podobnym budżecie możemy myśleć chociażby o takich modelach jak Opel Mokka (wygląda świetnie, nawet lepiej niż Yaris Cross) czy Ford Puma. Jest też Škoda Kamiq, która nie jest "typowym" crossoverem. Jest jednak problem – nie mają w ofercie hybrydy. Hyundai ma choćby Konę dostępną z takim układem, ale to już pozycja za ponad 106 tys. zł.

Mateusz Lubczański

Moja opinia o Toyocie Yaris Cross

Nic dziwnego, że Yaris Cross sprzedaje się jak ciepłe bułeczki – mało pali, dobrze wygląda, siedzi się w nim wysoko i – biorąc pod uwagę, że to hybrydowa Toyota – pewnie się nie zepsuje. Nie można jednak zapominać, że to nadal auto segmentu B na szczudłach, wraz z jego wadami i zaletami. Na pewno nie jest to samochód na dalekie trasy, ale w codziennym scenariuszu dom-praca-zakupy sprawdzi się doskonale.

Ogólna ocena8z 10

Plusy:

  • Wygląda naprawdę nieźle, zwłaszcza z odcinającym się dachem
  • Oszczędny i sprawdzony układ napędowy
  • W końcu proste multimedia

Minusy:

  • Tylna kanapa to raczej ciekawostka
  • Wysokie nadwozie + miękkie zawieszenie = wrażliwość na podmuchy wiatru
  • Dyskusyjne wyciszenie
Toyota Yaris Cross 1.5 Hybrid 116 KM AWD-i — dane techniczne
Silnik R3, 1.5   
Rodzaj paliwa Benzyna  
Moc maksymalna:

benzyna: 92 KM 

systemowo: 116 KM

 
Moment maksymalny:

120 Nm (silnik spalinowy)

 
Pojemność bagażnika: 397 l  
Osiągi:
  Katalogowo: Pomiar własny:
Przyspieszenie 0–100 km/h: 11,8 s -
Prędkość maksymalna: 170 km/h -
Zużycie paliwa w mieście: --- 5,5 l/100 km
Zużycie paliwa przy 120 km/h --- 6,7 l/100 km
Ceny
Model od: 76 900 zł  
Hybryda od: 89 600 zł  

Pełne dane techniczne hybrydowej Toyoty Yaris Cross znajdziesz na AutoCentrum.pl

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy samochodów:

Lamborghini Huracán EVO: walka do samego końca Mitsubishi ASX 1.6 MIVEC (2018): wciąż w formie, a teraz bezpieczniejszy Test Range Rovera Velara D275: diesel może być na czasie Citroën Berlingo M 1.5 BlueHDI: francuski kombivan na nowo. Teraz jeszcze bardziej osobowy 3 dni na serpentynach. Dzień trzeci: Lexus LC500h Test: Dacia Logan pokazuje, że za ok. 50 tys. zł można kupić nowe, sensowne auto Toyota Prius Plug-In Hybrid - test Pierwsza jazda: Porsche Taycan Cross Turismo to czarny sen purystów. Sorry, ono jest genialne Test: BMW 223i Active Tourer – na zlocie fanów BMW M usłyszałem, jaki sens ma to auto Ford Focus Kombi 1,5 TDCI Titanium - test, opinia, spalanie, cena Porsche 718 Boxster GTS: największy problem to nie 4 cylindry Audi Q2 2.0 TDI quattro: mały crossover za 200 tys. zł

Popularne w tym tygodniu:

Test: Ford Focus Active 1.0 EcoBoost – kiedy zniknie, to będzie naprawdę wielka strata Test: FSO 125p Pick-up - miał być eksportowym hitem, ale wyszło jak zwykle Test: Audi S8 po liftingu - luksus nie musi iść w parze z niesmaczną ostentacją Test: Porsche 911 (992) Turbo S vs 911 (997) Turbo - dwaj tytani, którzy kończą swoje epoki. Swoją magię odkryli w Beskidach Test: Mercedes-AMG GT 63 S E Performance - tak jeździ i ryczy hybryda jeśli ma 843 KM! Test: Ford Mustang California Special - powrót po 7 latach za kierownicę legendy Test długodystansowy: Ford Mustang Mach-E AWD 98 kWh. Dzień dobry! Test: Volkswagen Arteon Shooting Brake eHybrid potrafi spalić mniej niż 2 l/100 km. Ma też inne zalety Test: BMW 223i Active Tourer – na zlocie fanów BMW M usłyszałem, jaki sens ma to auto Test: Mazda CX-5 z 2,5-litrowym silnikiem benzynowym. Czy pójście wbrew trendom się opłaciło? Test: Alfa Romeo Tonale 1.5 T4 Hybrid nie jest doskonała, ale łatwo jej to wybaczyć Test: Seres 3 - elektryczny i dostępny od ręki