WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

BMW twierdzi, że przed 2030 rokiem będzie sprzedawać tyle samo elektryków co spaliniaków

BMW równolegle rozwija różne typy napędów, licząc, że przed końcem dekady elektryki dogonią tradycyjne silniki w wynikach sprzedaży.

BMW Vision Neue KlasseBMW Vision Neue Klasse
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | BMW
Aleksander Ruciński

BMW, pomimo globalnego dążenia do elektryfikacji, nadal inwestuje w różnorodność napędów. Firma z Monachium założyła, że osiągnie równość w sprzedaży między samochodami spalinowymi a elektrycznymi do 2030 roku. W ostatnich latach BMW zainwestowało ponad 10 mld euro w projekt Neue Klasse, co jest największym nakładem finansowym w historii firmy.

Neue Klasse to przede wszystkim rozwój samochodów elektrycznych, ale także nowy system infotainment iDrive. Elektryki, takie jak iX3 z nowymi bateriami i silnikami, są już w produkcji.

BMW dąży do tego, by do 2030 roku połowa sprzedaży obejmowała auta elektryczne. Plan jest ambitny, bo w 2025 roku samochody elektryczne stanowiły tylko 17,9 proc. całkowitej sprzedaży marki.

Nowe modele, takie jak iX3, iX5 oraz planowany iX7, mają wzmocnić ofertę BMW. W najbliższych latach powstać ma co najmniej sześć nowych elektrycznych SUV-ów. Planuje się także premiery bardziej przystępnych modeli jak hatchback i1 czy sedan i2.

Jednym z wyzwań, jakie napotyka BMW, jest potrzeba zwiększenia udziału elektryków na rynkach takich jak Stany Zjednoczone, gdzie ich sprzedaż wynosiła jedynie 7,8 proc. w porównaniu do 19,5 proc. w Europie. Eksperci przewidują, że osiągnięcie 50 proc. sprzedaży elektryków na świecie może być trudne.

A pamiętacie, jak jeszcze kilka lat temu wielu producentów deklarowało pełne przejście na elektryfikację przed 2030?

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ