Przemówienie nakreśliło kierunki działań Komisji Europejskiej na nadchodzące miesiące. Wśród najważniejszych zagadnień znalazły się konkurencyjność gospodarki, energetyka, handel, przemysł, bezpieczeństwo oraz sztuczna inteligencja.
Jeszcze rok wcześniej Ursula von der Leyen mówiła o motoryzacji jako jednym z filarów europejskiego przemysłu. Zwracała również uwagę na potrzebę opracowania małych i przystępnych cenowo samochodów elektrycznych, które byłyby produkowane w Europie.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Tegoroczne orędzie miało inny charakter. Nie znalazł się w nim odrębny rozdział poświęcony branży automotive ani jedna szeroko zakrojona deklaracja dotycząca przyszłości samochodów.
Jednym z mocniejszych akcentów przemówienia była ocena relacji handlowych z Chinami. Von der Leyen mówiła o zjawisku określanym jako "drugi szok chiński" (second China shock) i ostrzegała przed ryzykiem deindustrializacji Europy.
Chińskie przedsiębiorstwa zwiększają swoją obecność na europejskim rynku samochodowym, ale ich znaczenie nie ogranicza się do sprzedaży gotowych pojazdów. Kontrolują również istotne elementy łańcuchów dostaw, co może wpływać na pozycję europejskich producentów.
Jednym z planowanych działań Komisji Europejskiej jest utworzenie European Critical Raw Materials Corporation. Podmiot ten ma odpowiadać za tworzenie strategicznych zapasów surowców oraz dywersyfikację źródeł ich dostaw.
Obecnie ponad 80 proc. dostaw surowców krytycznych do Unii Europejskiej pochodzi z zewnętrznych źródeł. W przypadku metali ziem rzadkich zależność ta wynosi aż 90 proc.
Dla producentów samochodów ma to bezpośrednie znaczenie. Bez odpowiedniego dostępu do litu, niklu, grafitu czy półprzewodników europejski przemysł motoryzacyjny i bateryjny może mieć trudności z utrzymaniem konkurencyjności.
Bezpieczeństwo dostaw surowców staje się zatem dla Europy kwestią równie istotną jak bezpieczeństwo energetyczne.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na przyszłość motoryzacji są koszty energii elektrycznej. Analizy Biura Analiz Parlamentu Europejskiego (EPRS) wskazują, że wysokie ceny prądu należą do głównych barier ograniczających konkurencyjność Unii Europejskiej.
W przypadku samochodów elektrycznych energia jest potrzebna nie tylko do ładowania pojazdów. Jej duże ilości zużywa się również podczas produkcji akumulatorów i poszczególnych komponentów.
Von der Leyen zapowiedziała działania mające zwiększyć produkcję energii odnawialnej i jądrowej. Komisja chce także rozwijać sieci energetyczne, inwestować w magazynowanie energii oraz przyspieszać przyłączanie nowych źródeł wytwarzania.
Ważną część przemówienia poświęcono sztucznej inteligencji. Ursula von der Leyen przekonywała, że Europa powinna wyjść poza wykorzystywanie AI na ekranach i zacząć szerzej wdrażać ją w realnej gospodarce.
Komisja Europejska wskazuje jazdę autonomiczną jako jedno z kluczowych zastosowań tej technologii.
Oznacza to, że dyskusja o przyszłości motoryzacji nie będzie już dotyczyć wyłącznie rodzajów napędu. Coraz większe znaczenie zyskają pytania o to, kto opracuje oprogramowanie samochodowe, będzie zarządzał danymi, dostarczy układy scalone i stworzy systemy autonomicznej jazdy.
Po przemówieniu pozostaje pytanie, czy Europa będzie w stanie produkować nowoczesne samochody po konkurencyjnych kosztach.
Komisja Europejska wskazuje na potrzebę uproszczenia przepisów, poprawy konkurencyjności, obniżenia cen energii, zapewnienia dostępu do surowców oraz wspierania inwestycji i nowych technologii.
W analizie polityki Komisji Europejskiej Parlament Europejski również wymienia konkurencyjność jako jeden z głównych priorytetów. Wśród planowanych działań pojawiają się między innymi uproszczenie regulacji, pogłębianie jednolitego rynku, rozwój handlu, ograniczanie kosztów energii oraz transformacja cyfrowa.
Wszystkie te zagadnienia są ze sobą powiązane. Samochód może być projektowany pod europejską marką, ale jeśli jego akumulator będzie powstawał w Azji, elektronika i oprogramowanie będą pochodziły z innych części świata, a produkcja na Starym Kontynencie pozostanie droga, trudno będzie mówić o niezależności przemysłowej.
W tegorocznym orędziu najważniejsze dla motoryzacji mogą być właśnie te fragmenty, w których słowo "samochód" nie pada. Po tegorocznym przemówieniu można więc postawić sprawę nieco przewrotnie. Europa nie musi dziś odpowiadać wyłącznie na pytanie, jaki samochód chce mieć. Musi odpowiedzieć na pytanie, czy nadal chce mieć cały przemysł potrzebny do jego produkcji. To zasadnicza różnica. Von der Leyen mówiła o Chinach, surowcach, energii, AI i autonomicznej jeździe. Każdy z tych tematów osobno może wydawać się odległy od codziennej pracy fabryk motoryzacyjnych. Razem kierują się do jednej kwestii – czy produkcja komponentów i pojazdów na Starym Kontynencie pozostanie opłacalna