204 900 zł – tyle zapłacimy za podstawową Škodę Peaq w wersji napędowej 60. Wspomniana cena wydaje się stosunkowo rozsądna jak na wielkość auta, którą dostajemy w zamian. Peaq pomieści do 7 osób i mierzy blisko 4,9 m wzdłuż, co oznacza, że jest aż o 11,6 cm dłuższy od spalinowego flagowego SUV-a – Kodiaqa. Ma od niego także znacznie większy bagażnik, który ma aż 890 l (935 l przy pomiarze płynnym) pojemności.
DLA CIEBIEJedna noc. Jedno auto. Jeden prowadzący. Miasto po godzinach. After HOURS by Cupra
Warto zauważyć, że Peaq nie jest przy tym znacząco droższy od Kodiaqa. Jeśli weźmiemy pod uwagę warianty napędowe o podobnej mocy, okaże się, że elektryk jest "tylko" 12 tys. zł droższy.
Škoda Peaq – ceny dla wersji napędowych
- 60 (204 KM, 63 kWh, RWD) – Selection od 204 900 zł
- 90 (286 KM, 91 kWh, RWD) – Selection od 242 100 zł
- 90x (299 KM, 92 kWh, AWD) – Selection od 255 100 zł
W przypadku podstawowego wariantu dostajemy akumulator NMC o pojemności 59 kWh netto, który w teorii ma zapewnić zasięg przekraczający 450 km. Na szybkiej ładowarce samochód przyjmie prąd DC o maksymalnej mocy 160 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmie 27 min.
Niestety – kto pragnie większego zasięgu, musi słono dopłacić. Najbardziej wydajna wersja 90 (z akumulatorem NMC 90 kWh), która według Škody pozwoli przejechać ponad 640 km, wymaga aż 38 tys. zł dopłaty. Oprócz większego akumulatora dostajemy za to znacznie lepsze osiągi (0-100 w 7,1 s zamiast 8,4 s) oraz wyższą moc ładowania – do 199 kW. Mimo to, z uwagi na pojemność akumulatora czas ładowania w zakresie 10-80 proc. jest niemal identyczny i wynosi 28 min.
Škoda Peaq – ceny dla wersji wyposażeniowych
- Selection – od 204 900 zł
- Sportline – od 266 100 zł
Podstawowy wariant napędowy parowany jest wyłącznie z wersją wyposażenia Selection, choć już ta zapewnia całkiem niezłe wyposażenie na start. Co prawda polski importer nie podzieli się jeszcze szczegółami, ale patrząc na cenniki u naszych sąsiadów, możemy spodziewać się m.in. obszernego pakietu asystentów jazdy, poduszki powietrznej centralnej, bocznej i kurtynowej z przodu i z tyłu, a także kolanowej dla kierowcy, 3-strefowej klimatyzacji, LED-owych reflektorów, 19-calowych felg, predykcyjnego tempomatu, pompy ciepła, bezkluczykowego dostępu do auta, elektrycznie sterowanej klapy bagażnika, grzanych foteli przednich oraz grzanych lusterek zewnętrznych.
W przypadku wersji Sportline, która dostępna jest tylko z większym akumulatorem, dostaniemy dodatkowo m.in. elektrycznie regulowane przednie fotele z pamięcią, gniazdo 230V w bagażniku, cyfrowy kluczyk, podwójną ładowarkę indukcyjną Qi2, matrycowe reflektory czy system kamer 360 stopni.
Škoda Peaq wypada korzystnie nie tylko na tle Kodiaqa, ale także rywali. Hyundai Ioniq 9 startuje z poziomu 312,6 tys. zł, przy mocy 218 KM i akumulatorze 110 kWh (zasięg do 620 km). Nawet w porównaniu do Peaqa 90, Škoda wypada lepiej aż o 70 tys. zł. Kia za 203-konne EV9 z baterią 98,8 kWh żąda co najmniej 328,2 tys. zł.
Najbliżej Škody jest Peugeot e-5008 – za wariant o mocy 213 KM z akumulatorem 73 kWh zapewniającym do 470 km zasięgu trzeba zapłacić przynajmniej 213 650 zł. Wersja Long Range o mocy 231 KM, akumulatorze 96,6 kWh i zasięgu ok. 650 km kosztuje już 233 150 zł, co teoretycznie jest korzystniejszą ceną niż za Peaqa 90, ale Škoda oferuje znacznie lepsze osiągi. Peugeot w tej wersji osiąga "setkę" w 9,6 s.