Podczas gdy na targach w Monachium Hyundai otwarcie pochwalił się planami na przyszłość, Kia działająca w ramach tego samego koncernu nie zdradziła, czy również chce rozwijać technologie wodorowe. Dziś wiemy już, że obie marki zamierzają mówić tym samym głosem, choć Kia zacznie od innej branżowej gałęzi.
W przeciwieństwie do Hyundaia w pierwszej kolejności skupi się na pojazdach użytkowych, tworzonych z myślą o służbach i wojsku. W wywiadzie dla "Korean Car Blog", udzielonym podczas Hydrogen Mobility Show w Korei Południowej, potwierdził to sam Song Ho-Sung - szef Kia Motors, który przyznał, że priorytetem będzie rozwój wszechstronnych konstrukcji specjalnych, które poprzedzą typowe osobówki.
Skąd decyzja o wykorzystaniu wodoru w wojsku? Koreańczycy twierdzą, że kluczem jest czas tankowania. Zasilenie pojazdu wodorem trwa znacznie krócej niż ładowanie pojazdu elektrycznego. Co ciekawe, Kia nie wyklucza podobnych planów również dla generatorów i innych zewnętrznych urządzeń wykorzystywanych w wojsku, a dotychczas zasilanych napędami typowo spalinowymi.
Warto wspomnieć, że marka ma doświadczenie w branży militarnej. Kilka miesięcy temu zaprezentowała model KLTV będący czymś na kształt koreańskiego Humvee. Produkuje też ciężarówki i wozy bojowe, a w ostatnich latach sukcesywnie zwiększa nakłady na rozwój działu pojazdów specjalnych.