EQA to najmniejszy mercedes napędzany prądem. Nie rozczarowuje zasięgiem

EQA prezentuje się dość zachowawczo jak na samochód z napędem elektrycznym.
EQA prezentuje się dość zachowawczo jak na samochód z napędem elektrycznym.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe
Aleksander Ruciński

20.01.2021 12:25, aktual.: 13.03.2023 10:15

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jak powiedzieli, tak zrobili. Mercedes nareszcie pochwalił się długo oczekiwanym, kompaktowym crossoverem EQA, który ma wszelkie atuty, by odnieść rynkowy sukces. Wygląda nieźle, ma spory zasięg i bogate wyposażenie. Do pełni szczęścia brakuje tylko mocniejszego napędu, który dołączy do gamy później.

EQA to nic innego jak elektryczny odpowiednik popularnego GLA. Oczywiście oba modele różnią się nie tylko rodzajem napędu, ale i wyglądem. Przynależą jednak do tego samego segmentu rynku. EQA, jako kompaktowy crossover jest przy okazji najmniejszym elektrycznym mercedesem i jak się zapewne przekonamy, także najtańszym.

Na razie jednak ceny pozostają tajemnicą. W przeciwieństwie do danych technicznych, które prezentują się całkiem nieźle. W standardowej i póki co jedynej wersji EQA 250 auto dysponuje jednym silnikiem elektrycznym o mocy 190 KM zasilanym akumulatorem o pojemności 66,5 kWh. Pełna bateria pozwala przejechać maksymalnie 486 km na jednym ładowaniu. Choć trzeba zwrócić uwagę, że mercedes podaje tu wartość zgodną z bardziej optymistycznym cyklem pomiarowym NEDC.

W przyszłości w gamie pojawi się więcej odmian, w tym dwusilnikowy, 271-konny wariant, który zapewni nie tylko lepsze osiągi, ale i dzięki większej baterii, pozwoli pokonać nawet 500 km bez konieczności ładowania.

Obraz
© mat. prasowe

Jak nietrudno zauważyć, nadwozie EQA jest zaskakująco obłe i gładkie, co znajduje swoje odzwierciedlenie w aerodynamice nadwozia. Wartość oporu to zaledwie 0,28, co jak na crossovera jest więcej niż dobrym wynikiem. Warto odnotować, że nowy mercedes wciąż prezentuje się dość zwyczajnie i uniwersalnie. W przypadku samochodów elektrycznych nie jest to tak oczywiste. Nienachalna prezencja może okazać się ogromną zaletą w oczach wielu klientów.

Bardziej spektakularne jest wnętrze, narysowane i wykończone zgodnie ze współczesnym duchem marki. Oznacza to, że główną rolę grają tu wyświetlacze systemu multimedialnego MBUX i okrągłe nawiewy. Wszystko to przyozdobione jest oczywiście detalami, takimi jak chociażby ambientowe oświetlenie, perforowana skóra czy aluminiowe wstawki.

Obraz
© mat. prasowe

W pierwszej kolejności na rynek trafi startowe wydanie Edition 1, które będzie charakteryzować się całkiem bogatym wyposażeniem. Standardowo można liczyć na pełne oświetlenie LED, elektrycznie sterowaną klapę bagażnika, pompę ciepła przekazującą ciepło z napędu i akumulatorów do wnętrza i rozbudowane możliwości personalizacji.

Pierwsze egzemplarze EQA pojawią się w salonach raczej nie później, niż w drugiej połowie 2021 roku. Niebawem powinniśmy poznać polską specyfikację i wstępne ceny, od których w dużej mierze zależy ewentualny sukces modelu.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/41]
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)