Zamaskowany Mercedes eCitan "złapany" na oficjalnych zdjęciach. Pod gwiazdą ma wtyczkę

Zamaskowany Mercedes eCitan "złapany" na oficjalnych zdjęciach. Pod gwiazdą ma wtyczkę23.03.2021 12:29
Tak wygląda nowy Citan w pełnym kamuflażu.
Tak wygląda nowy Citan w pełnym kamuflażu.
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Mercedes

Mercedes eCitan zadebiutował właśnie na oficjalnych zdjęciach przedstawiających zakamuflowane egzemplarze testowe. Auto ma być gotowe przed końcem 2021 roku. Czego powinniśmy się spodziewać?

Dotychczas Citan był niczym innym jak niewielkim użytkowym modelem Mercedesa bazującym na technice Renault Kangoo. Wszystko wskazuje, że ta koncepcja raczej się nie zmieni. Zgodnie z zapowiedziami Niemcy nadal będą czerpać z dorobku Francuzów. Z tą różnicą, że za bazę posłuży tu zupełnie nowa generacja Kangoo zaprezentowana pod koniec 2020 roku.

Możecie więc domyślać się kształtów ukrytych pod kamuflażem. Co warte odnotowania, prezentowana wersja jest zasilana prądem co - biorąc pod uwagę sukcesywną elektryfikację gamy Mercedesa - nie powinno dziwić. Producent pochwalił się nawet zdjęciami z procesu ładowania. Jak widać, gniazdo zostało sprytnie ukryte za otwieranym logo marki.

Niestety kwestie techniczne wciąż pozostają nieznane. Moc silnika, wielkość akumulatora, zasięg i osiągi to póki co tajemnica. W najbliższych miesiącach zapewne się to zmieni. Bazując na wcześniejszych, mniej oficjalnych zdjęciach szpiegowskich można jednak stwierdzić, że nowy Citan zyska większą dawkę indywidualizmu w stosunku do poprzednika.

Mercedes eCitan (2021)
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Mercedes
Mercedes eCitan (2021)

Dzięki reflektorom LED i sporej atrapie chłodnicy prawdopodobnie nie pomylimy go już tak łatwo z renault. Z ostateczną oceną warto jednak poczekać do premiery, która ma nastąpić w drugiej połowie 2021 roku.

Mercedes eCitan (2021)
Źródło zdjęć: © mat. prasowe / Mercedes
Mercedes eCitan (2021)
Źródło artykułu:WP Autokult
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)