Po dopłatach kosztuje 58 tys. zł. Oto nowe najtańsze auto w Polsce

Dacia Spring miała być z założenia najtańszym elektrykiem na rynku. Gdy debiutowała, faktycznie tak było, ale późniejsze wzrosty cen pozbawiły jej tego tytułu. Teraz elektryk z Rumunii przeszedł gruntowny lifting, który zapewnił mu powrót na tron. Biorąc pod uwagę rządowe dopłaty, samochód jest naprawdę tani.

Dacia SpringDacia Spring
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | Dacia
Filip Buliński

Niektórym może się wydawać, że nowy Spring reprezentuje kolejną generację modelu. Tymczasem Dacia przeprowadziła gruntowny lifting zarówno nadwozia, jak i wnętrza, podczas gdy układ napędowy czy zestaw akumulatorów pozostały bez zmian. Jedyną nowością jest mocniejszy wariant – obok dotychczasowej 45-konnej wersji dostępna będzie także 65-konna, która skróci czas sprintu do 100 km/h (z 19,1 do 13,7 s).

Akumulator wciąż ma pojemność 26,8 kWh netto, a na jednym ładowaniu dacia przejedzie do 228 km. Rumuńska marka zaskoczyła natomiast cennikiem nowej wersji. Podczas gdy poprzedni model w końcowej fazie produkcji zaczynał się od 107 tys. zł, tak teraz cennik otwiera kwota 76 tys. zł.

Dacia Spring – ceny dla wersji napędowych

  • Electric 45 (45 KM) – Essential od 76 900 zł,
  • Electric 65 (65 KM) – Expression od 86 000 zł.

Warto wspomnieć, że mówimy o cenach przed rządowymi dopłatami do zakupu samochodu elektrycznego. Ta wynosi do 18 750 zł, jeśli nie posiadamy Karty Dużej Rodziny, oraz do 27 tys. zł, jeśli takową mamy. Nową Dacię Spring możemy więc dostać, po uzyskaniu dopłaty, już od 58 150 zł.

Trzeba jednak pamiętać, że słabsza, 45-konna odmiana dostępna jest tylko w podstawowym wariancie Essential, który nie zawiera m.in. klimatyzacji. Co gorsze, Dacia nie oferuje dodatkowego pakietu, który umożliwiałby doposażenie auta. Pragnąc większej wygody, musimy zdecydować się na mocniejszą wersję, która po dopłatach zaczyna się od 67 250 zł, co wciąż jest atrakcyjną kwotą.

Wersje wyposażenia Dacii Spring

  • Essential – od 76 900 zł – niestety w podstawie nie dostaniemy nawet klimatyzacji, natomiast zewnętrzne klamki będą lakierowane na czarno. Możemy za to liczyć m.in. na LED-owe światła do jazdy dziennej, 14-calowe felgi stalowe z kołpakami, składaną, niedzieloną tylną kanapę, centralny zamek, elektrycznie sterowane przednie szyby, tempomat, tylne czujniki parkowania, 6 poduszek powietrznych, czy system multimedialny z radiem i Bluetooth oraz możliwością obsługi z poziomu telefonu.


  • Expression – od 86 000 zł – tutaj w standardzie dostaniemy już manualną klimatyzację, klamki zewnętrzne lakierowane w kolor nadwozia, 15-calowe felgi stalowe z kołpakami, dwukolorową tapicerkę materiałową, kieszenie w tylnej stronie oparć przednich siedzeń, a za 3,6 tys. zł możemy dokupić pakiet zawierający 10-calowy wyświetlacz multimedialny z bezprzewodową replikacją smartfona, kamerę cofania oraz dodatkowe złącze USB-C.


  • Extreme – od 90 600 zł – w topowej odmianie możemy liczyć na elektrycznie sterowane boczne lusterka oraz tylne szyby, kamerę cofania, czy system multimedialny z 10-calowym ekranem. Za kolejne 700 zł możemy tutaj też dokupić przednie czujniki parkowania.
Wybrane dla Ciebie
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
Test: Škoda Enyaq 85 – miesiąc zimowej codzienności z elektrykiem
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
BYD dalej próbuje. Atto 3 ma już wersję Evo
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Ludzie się na nie rzucili. Teraz nie przechodzą przeglądów
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Volvo odświeżyło EX30. Największą nowością jest tania, prosta wersja
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Pierwsza jazda: Changan Deepal S05 - kopiuj, wklej
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Test: Rolls-Royce Spectre Black Badge - najmocniejszy w historii marki
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Opel zapowiada ostrą Corsę. Nie będzie taka, jak myślicie
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
Te marki rządzą w elektrykach. O Tesli możecie zapomnieć
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
40 tys. elektryków do serwisu. Może wybuchnąć pożar
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Lamborghini rezygnuje z elektryków. Zrozumieli, że ludzie ich nie chcą
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Motoryzacja się zmienia. Polska może więcej zyskać niż stracić
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
Produkują elektryki. Zwolnią 12 proc. załogi
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟