Potężna kwota pozwu. Producent aut ma duże kłopoty

Cztery lata miał trwać proceder proceder niewłaściwego informowania o możliwościach systemu autonomicznej jazdy w samochodach Tesli. Zdaniem akcjonariuszy inwestorzy lokowali swoje pieniądze, wierząc, że auta amerykańskiej marki mają większe możliwości.

Tesla Model 3Tesla Model 3
Źródło zdjęć: © WP | Michał Zieliński
Tomasz Budzik

16 lutego 2023 r. wartość akcji Tesli nagle spadła o 5,7 proc. Nie był to przypadek, a skutek decyzji amerykańskiej agencji NHTSA, zajmującej się bezpieczeństwem na drogach. Ta nakazała akcję przywoławczą 362 tys. samochodów ze względu na obawy dotyczące oprogramowania wspomagającego kierowcę. Akcjonariusze, wśród których przewodniczą rolę gra Thomas Lamontagn, oskarżają producenta (i jednocześnie Elona Muska) o nadmiernie optymistyczne informowanie o technologii autonomicznej.

Nietrudno stwierdzić, że system, który w dużym stopniu miał wyręczać kierowcę, wymieniany był wśród największych atutów samochodów Tesli. Tymczasem NHTSA stwierdziło, że w trybie automatycznym może dojść do ignorowania znaku stop, przejeżdżania przez skrzyżowanie na żółtym świetle, jeździe prosto z pasa do skrętu w prawo czy przekraczania dozwolonej prędkości. W tym samym czasie wartość akcji Tesli spadła o 5,7 proc., co odpowiadało wówczas 38,6 mld dolarów.

Kwota jest niebagatelna. Nic więc dziwnego, że akcjonariusze postanowili walczyć o pieniądze. Według agencji Reuters, autorzy pozwu argumentują, że kłopoty z technologią autonomiczną wpłynęły na spadek wartości akcji. Idąc tym tokiem myślenia, wcześniej wartość firmy nadmiernie wzrosła właśnie na skutek pełnych optymizmu obietnic producenta. Jak się okazało, częściowo bez pokrycia.

Tesla nie zgadza się z tezami zawartymi w pozwie, argumentując, że ambitne cele, które postawiła sobie firma w zakresie autonomii, po prostu nie znalazły jeszcze swojej realizacji. Nie ma więc mowy o oszustwie, a jedynie niepowodzeniu na drodze do osiągnięcia założeń.

Wybrane dla Ciebie
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Oto nowy Nissan Juke. Jest elektryczny i wygląda jak koncept, ale to produkcyjna wersja
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Rolls-Royce Nightingale to dzieło sztuki na kołach. Powstanie tylko 100 egzemplarzy
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Ładowanie w 5 minut. Chiński BYD wjedzie do Europy z ultraszybkimi ładowarkami
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Wodorowe BMW iX5 coraz bliżej. Niemcy zdradzili zasięg
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Stellantis zrobi nowego Opla na bazie Leapmotora
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Pierwszy kontakt: nowy zawodnik w mieście - Cupra Raval
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Lubiany model ma powrócić. Niemcy zrozumieli swój błąd
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Rimac dostarczy baterie dla nowego BMW i7
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Tak brzmi "elektryczne V8" nowego AMG GT 4-doora. Mercedes podzielił się wideo
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Dwa razy więcej ładowarek przy trasach szybkiego ruchu
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Duży wzrost przy autostradach. W Polsce działają 493 punkty
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
Test: Citroen C3 Aircross to małe auto rozciągnięte do rozmiaru XL. Napędza go 1.2 Puretech w przebraniu
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥