BMW 545e - test wideo
Moja testówka została wyposażona w opcjonalny pakiet M, ale to nie jest element, po którym możecie poznać, że macie do czynienia z hybrydą. Poznacie to oczywiście po małej literce „e” przy oznaczeniu modelu na tylnej klapie oraz klapce na przednim błotniku.
Hybrydowa piątka wyposażona jest 400-voltowy akumulator litowo-jonowy, który, choć ukryty jest pod tylną kanapą, to wpłyną na pojemność bagażnika, bo wersja plug-in hybrid oferuje 410 litrów pojemności, gdzie zwykła odmiana o 120 litrów więcej, czyli 530.
Wisienką na torcie jest jednak coś innego. W momencie gdy wiele marek wrzucając do oferty w danym modelu hybrydę typu plug-in łączy ją z dość małymi silnikami, tutaj pod maską mamy dobrze znaną sześciocylindrową, rzędową, trzylitrową benzynę. W połączeniu z silnikiem elektrycznym samochód oferuje naprawdę ciekawe parametry. Moc? 400 KM. Moment? 600 Nm. Przyspieszenie do 100 km/h – 4,7s, a prędkość maksymalna to 250 km/h.
Do tego to połączenie wraz z deklaracjami BMW wydaje się być spełnieniem marzeń. Otóż marka deklaruje, że na samym prądzie można tym samochodem przejechać od 54 do 57 km z maksymalną prędkością do 140 km/h. Do tego średnie zużycie paliwa to zaledwie około 2,5 l/100 km. Czy rzeczywiście to prawda, czy tylko marketingowa bajeczka?
Zapraszam na test! [block position="inside"]20491[/block]