Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Test: Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé - nazwa mówi wszystko

Szymon Jasina

Mercedes, tworząc drugą generację modelu GT, nieco zmienił filozofię. Chciał, aby samochód ten był przede wszystkim Mercedesem, a w drugiej kolejności autem sportowym. Niemcy jak pomyśleli, tak zrobili i czuć to od pierwszych pokonanych metrów. Ale w odmianie hybrydowej dodali do tego tak potężny napęd, że wydaje się zaginać czasoprzestrzeń.

Oto #TOP2025. Przypominamy najlepsze materiały mijającego roku.

Grand tour - to pojęcie, które oznacza popularne wśród bogatych szczególnie w XVII i XVIII w. wielomiesięczne, a nawet wieloletnie podróże, mające na celu poznawanie najważniejszych i najpiękniejszych rejonów Europy. Takie przygody przeżywali szlachcice, a później też potomkowie pierwszych biznesmenów - nie tylko tych mieszkających na Starym Kontynencie. Ten sposób poznawania życia i kultury popularny był również wśród Polaków, a wśród słynnych osób, które odbyły w młodości grand tour, można wymienić późniejszych królów Polski - Jana III Sobieskiego czy Stanisława II Augusta.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Prawdziwe GT

Czemu o tym piszę? Gdyż w XX w. to pojęcie stało się nazwą specyficznego rodzaju samochodów. Pojazdów, które w stylowy, sportowy, ale zarazem komfortowy sposób pozwalają na podróże po całym kontynencie. To była naturalna ewolucja dawnych grand tourów, które musiały odnaleźć się w bardziej dynamicznych i nowoczesnych czasach. W końcu sama nazwa, często tłumaczona też na włoskie gran turismo, skracana do liter GT stała się symbolem samym w sobie. Ale jak to z symbolami bywa - często jest nadużywana.

Nowy, elektryczny Mercedes GLC - niech stanie się światłość!

Samochody GT to nie są ekstremalni sportowcy. To nie są bezkompromisowe konstrukcje nastawione na osiągi. Tu na myśl przychodzi Ford GT - samochód niesamowity, wyjątkowy, ale nie będący prawdziwym GT. Trudno mi sobie wyobrazić go jako środek transportu, którym pokonuje się pół Europy, aby zajechać do teatru w jednym z miast Lazurowego Wybrzeża. Rozumie to też Mercedes. Zresztą rozumie też, jaką jest marką i co jest w jej DNA. Dlatego druga generacja Mercedesa-AMG GT jest jeszcze mniej ekstremalna, a bardziej komfortowa. Czasem aż można zapomnieć, jakie możliwości drzemią w tym aucie. No, chyba że w odmianie 63 S E Performance wciśnie się pedał przyspieszenia do końca. Wtedy dzieje się magia.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Klasa GT

Mercedes-AMG GT wygląda dokładnie tak, jak powinno auto tej klasy. Zdecydowanie nie jest skromne. Wszędzie, gdzie się pojawi, zwraca na siebie uwagę. Proporcje klasycznego coupé z długą maską, wielkim grillem, muskularnymi przetłoczeniami i agresywnym stylem tworzą odpowiedni obraz. Jednak z drugiej strony wszystko to jest zaprojektowane ze smakiem i stylem. Nie ma tu wulgarności jak choćby w Lamborghini. To inny rodzaj samochodu.

Spędzając odpowiednio dużo czasu nad konfiguracją i ofertą indywidualizacji Manufaktur, można dostosować auto do własnego gustu. Widoczny na zdjęciach zestaw wygląda świetnie. Złote felgi idealnie uzupełniają stylowy lakier i nic dziwnego, że właśnie takie połączenie Mercedes wybrał nie tylko dla modelu testowego, ale też do reklamy nowej odsłony modelu GT.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Jednak wygląd był mocną stroną już poprzedniej generacji tego Mercedesa, teraz po prostu w moim odczuciu jest lepszy i bardziej dopracowany w detalach. Za to Niemcy nieco inaczej podeszli do tego, czym w ogóle ma być ich samochód oznaczony literami GT. Jak usłyszałem już jakiś czas temu od jednego z przedstawicieli marki - ma być przede wszystkim Mercedesem. W Stuttgarcie wiedzą, że mimo sukcesów Formule 1, producent ten jest specjalistą w czym innym niż np. Ferrari. Mercedes kojarzy się nie z ekstremalnymi osiągami, ale komfortem.

Dlatego przy tworzeniu nowego AMG GT postanowiono przesunąć balans właśnie bardziej w stronę wygody podróżowania. Jak wymyślano, tak zrobiono. Prowadzeniu czy osiągom w codziennym użytkowaniu niczego nie brakuje, ale mimo odpowiednich możliwości czuć, że naturalnym środowiskiem Mercedesa-AMG GT nie jest tor wyścigowy, ale kręte górskie drogi, autostrady czy nadmorskie bulwary. Jest tu po prostu tak komfortowo, jak powinno być w Mercedesie, a pomysł podróży europejskimi trasami np. na "sztampowe" Lazurowe Wybrzeże brzmi bardzo dobrze.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Pod warunkiem że nie zamierzacie zabierać zbyt dużego bagażu. Szczególnie w odmianie 63 S E Performance, która jest hybrydą plug-in. Choć jej akumulator nie jest szczególnie pojemny, to zajmuje sporą część bagażnika. Jeśli do tego weźmiecie kable do ładowania (tak naprawdę nie ma to większego sensu, jeśli oznaczałoby to rezygnację z dodatkowego bagażu, gdyż teoretyczny maksymalny zasięg na prądzie to 11 km, a w praktyce jeszcze mniej), to kufer okazuje się wręcz mikroskopijny. Tak jak standardowo AMG GT ma nawet akceptowalne 321 l bagażnika, tak w plug-inie jest to zaledwie 182 l i to niezbyt foremne.

  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
[1/19] Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé Źródło zdjęć: Autokult | Szymon Jasina

Zatem szczególnie w wersji 63 S E Performance najlepiej nie zaznaczać w konfiguratorze tylnych siedzeń. I nie chodzi tu o oszczędność, ale o to, że w praktyce i tak trudno wcisnąć tam jakichkolwiek pasażerów, a równa półka na bagaże przyda się dużo bardziej. Jest to samochód dwuosobowy i należy to zaakceptować.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Osiągi GT

Mógłbym napisać tutaj, że tak naprawdę to na co dzień logiczniejszym i tańszym wyborem będą pozostałe odmiany - zwykłe 63, 55, a może nawet czterocylindrowe 43. Jednak w samochodzie GT luksus polega nie tylko na wyglądzie, komforcie i wyposażeniu, ale też potencjalne drzemiącym pod maską (nawet jeśli w praktyce się go zbyt często nie budzi). A ten oferowany przez Mercedesa-AMG GT 63 S E Performance jest wręcz niesamowity.

Mógłbym po prostu napisać, że to najmocniejszy i najlepiej przyspieszający seryjny Mercedes (więcej oferuje tylko limitowany AMG One bazujący na bolidzie F1, ale to zupełnie inna liga pod każdym względem). Jeśli to nie wystarcza, to przywołam liczby. Maksymalna moc całego układu hybrydowego to zawrotne 816 KM. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje zaledwie 2,8 s. O tym, jakim odczuciem jest katapultowanie się do przodu w takim tempie, przekonałem się dzięki bardzo dobrze działającemu systemowi launch control. Przyspieszenie jest wręcz rakietowe i zwykłemu śmiertelnikowi trudno objąć je umysłem. Tym bardziej że imponuje od pierwszych metrów. Nie ma tu nawet ułamka sekundy zawahania.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé

Brawo dla Mercedesa, że w przypadku AMG GT 63 S E Performance hybryda nie została stworzona głównie ze względu na obniżenie spalania czy średniej emisji w koncernie (halo BMW M5). Oczywiście jest to miłym efektem ubocznym, ale czuć, że dodanie silnika elektrycznego miało przede wszystkim na celu poprawę osiągów. W ten sposób przyspieszenie jest piorunujące i AMG GT nigdy nie traci tchu. Jeśli tylko tego chcecie, to za każdym razem po wciśnięciu prawego pedału będzie wbijało wam gałki oczne głębiej w czaszkę.

Do tej pory pisałem o tym samochodzie, jakby był dwudrzwiowym odpowiednikiem Klasy S, ale to nie tak. Po prostu nie jest to ekstremalny sportowiec, ale też niczego mu nie brakuje. Układ kierowniczy jest precyzyjny i pozwala na dynamiczną jazdę, podczas której cały czas będziecie czuli się pewnie, prowadząc tego potwora w garniturze. Jeśli chcecie twardszego zawieszenia i bardziej wyczynowych wrażeń, to zawsze jest odmiana Pro, która lepiej sprawdzi się na torze. Ja jednak wiem, że decydując się na AMG GT, więcej czasu spędzałbym w podróży, niż urywając kolejne setne i tysięczne części sekundy na zamkniętych pętlach.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Tym bardziej że odmiana Pro jest o zaledwie 15 tys. zł tańsza, co przy kwocie 1 147 700 zł za odmianę 63 S E Performance jest praktycznie pomijalne. Oczywiście, jak to prawie zawsze u Niemców, kwotę tę można jeszcze podbić, konfigurując swój egzemplarz. Warto wspomnieć, że same widoczne na zdjęciach kute felgi kosztują dodatkowe 22 162 zł. W efekcie do ostatecznej ceny można dodać nawet 200 tys. zł i trudno się przed tym powstrzymać, bo z jednej strony bogata oferta pakietów Manufaktur zachęca, aby wizualnie dostosować auto do swoich potrzeb, a z drugiej w samochodzie tej klasy wręcz dziwne by było nie dobrać kompletu systemów wspomagania jazdy (+13 988 zł) czy podnoszonej przedniej osi (+10 362 zł) ratującej splitter na progach zwalniających czy przy stromych zjazdach do garaży.

Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé © Autokult | Szymon Jasina

Po prostu GT

Właśnie dlatego Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé to moim zdaniem najlepsza wersja. Ba, ja wolałbym słabsze, ale nadal bez dopisku Pro, odmiany. Kwintesencją auta klasy GT jest właśnie to, żeby nie męczyło, żeby można było wsiąść, pokonać 1000 km i wysiąść wypoczętym na kolację w innym miejscu Europy. I taki właśnie jest Mercedes-AMG GT, dzięki czemu jak mało które auto na rynku, tak dobrze pasuje do swojej nazwy. To jest po prostu definicja grand tourera - samochodu do wielkich podróży w jak najlepszym stylu.

Plusy
  • Stuprocentowe GT
  • Komfort podróżowania
  • Osiągi wersji hybrydowej
  • Poczucie wyjątkowości
  • Stylowy, ale zwracający uwagę wygląd
Minusy
  • Mikroskopijny bagażnik w hybrydzie
  • Jakość niektórych tworzyw w kabinie nie przystoi autu za ponad milion złotych
Nasza ocena Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé:
10 / 10
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
  • Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé
[1/35] Mercedes-AMG GT 63 S E Performance Coupé Źródło zdjęć: Autokult | Szymon Jasina

Szymon Jasina, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Test: Renault 4 E-Tech – niech żyje retro!
Test: Renault 4 E-Tech – niech żyje retro!
Będzie nowa klasa aut M1E. Ma rozwiązać problem drogich elektryków
Będzie nowa klasa aut M1E. Ma rozwiązać problem drogich elektryków
Nowa marka w Polsce. Nie z Chin i kusi rekordową gwarancją
Nowa marka w Polsce. Nie z Chin i kusi rekordową gwarancją
Luksusowy van Mercedesa coraz bliżej. Znamy datę premiery
Luksusowy van Mercedesa coraz bliżej. Znamy datę premiery
Pierwsza jazda: Alpine A390 - warto się zainteresować
Pierwsza jazda: Alpine A390 - warto się zainteresować
Nowy Jeep Compass w końcu z pełnym cennikiem. Hybryda plug-in dołącza do gamy
Nowy Jeep Compass w końcu z pełnym cennikiem. Hybryda plug-in dołącza do gamy
Nowy Nissan Micra wjeżdża do Polski. Na razie tylko w droższych wersjach
Nowy Nissan Micra wjeżdża do Polski. Na razie tylko w droższych wersjach
UE zmienia zdanie. Nie będzie zakazu spalinówek od 2035 r.
UE zmienia zdanie. Nie będzie zakazu spalinówek od 2035 r.
Smart wróci w formie, jaką wszyscy znamy. Trwają testy nowego modelu
Smart wróci w formie, jaką wszyscy znamy. Trwają testy nowego modelu
Pierwsza jazda: Toyota Aygo X – sztuka miniaturyzacji
Pierwsza jazda: Toyota Aygo X – sztuka miniaturyzacji
Elektryczna Toyota wjeżdża do Polski. Znamy zasięg i ceny
Elektryczna Toyota wjeżdża do Polski. Znamy zasięg i ceny
Będzie nowy Ford F-150 Lightning, ale w innej formie, niż do tej pory
Będzie nowy Ford F-150 Lightning, ale w innej formie, niż do tej pory