Na polskim rynku od niedawna dostępna jest druga wersja nadwozia modelu e-tron: jego bardziej aerodynamiczny i powabny odpowiednik o nazwie e-tron Sportback 55. Opis wyczerpuje kilka liczb: 408 KM mocy, 447 km zasięgu i cena 357 000 zł.
W teorii to wystarczy, by takim autem poruszać się już bez skrępowania po sporej części naszego kraju i traktować go tak jak każde inne auto. W praktyce potrzeba do tego jednak jeszcze odpowiednio rozbudowanej i zaawansowanej infrastruktury stacji ładowania, która zapewni na trasie odpowiednie wsparcie. W teorii taka sieć stacji już istnieje i, przynajmniej na południu kraju, reprezentuje poziom, przy którym na dodatkowe ładowania po drodze nie powinno się poświęcić dużo czasu.
A jak jest w rzeczywistości? Na to pytanie odpowiedziała mi pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji podróż e-tronem Sportback ze Śląska do Warszawy. Tak wygląda życie z autem elektrycznym w naszych realiach.